Zakupiłem w marcu samochód z komisu (właściwie to serwisu). Autko było sprowadzone z Niemiec.
Dostałem dokumenty, umowa kupna-sprzedaży, faktura, dowód rejestracyjny + tłumaczenie. Na fakturze był zapisek, że "Opłata zawiera zgłoszenie AKCU, pan w komisie powiedział że to wystarczy do rejestracji. Byłem w urzędzie, okazało się, że potrzebny jest dokument z Urzędu Celnego o opłaconej akcyzie.
Pan z komisu był w wydziale komunikacji, zarejestrowali mi auto warunkowo, akcyzę (dokument z UC) miał załatwić i donieść ją miałem przy odbiorze dowodu. I tak 2 razy już w urzędzie przedłużali mi tymczasowy dowód. Na akcyzę czeka się podobno do 14 dni.
Pan z Komisu cały czas mówił, ze akcyza nie przyszła, nie ma pojęcia dlaczego, że wysłał już ponaglenie itd. Skończył mi się tymczasowy dowód rejestracyjny - autko stoi, papierów jak nie było, tak nie ma.
Umowa kupna-sprzedaży została zawarta 25 lutego. Czy problemem jest fakt, ze od tego czasu minęły już 3 miesiące? Przez cały ten czas pan mnie zwodził mówiąc, że ta akcyza już jest w trakcie załatwiania i że powinno już być.
Wysłałem już pismo z wezwaniem do przedłożenia dokumentu.
Jeżeli do piątku nie dostanę żadnej odpowiedzi, wyślę list w którym poinformuję o odstąpieniu od umowy, powołując się na artykuł 574 KC oraz 496 KC.
Napiszę też, że jeżeli w czasie do 5 dni od otrzymania tego pisma nie otrzymam zwrotu wszystkich kosztów, sprawę skieruję do odpowiednich organów ścigania (mogę się domagać zwrotu za auto + rejestrację + OC? - pan z komisu powiedział dziś, że może oddać tylko za auto, bo jeżeli chodzi o rejestrację i OC to on nie jest stroną...)
Czy naprawdę aż tyle się czeka? Pan tłumaczy, że akcyzę zapłacił, ale kiedyś nie było obowiązku przekładania tego dokumentu w Wydziale Komunikacji. Podobno przepisy się zmieniły w tej kwestii - na pewno to prawda? Jeśli faktycznie tak jest, to i tak dlaczego czekam na to już 3ci miesiąc...?
Proszę o pomoc!
Dziękuję i pozdrawiam!














