jechałem ulica i ktoś zwrócił mi uwagę ze woda mi sie leje pod samochodem, zajechałem od razu do mechanika, wymieniliśmy termostat, czujnik od wentylatorów, założyłem nowy korek od wlewu wody i było wszystko ok, przejechałem około 100 km i woda w normie była tylko temperatura trosze niższa niż normalnie. Po przyjechaniu do domu odstawiłem autko na 2 godzinki i chciałem sprawdzić poziom wody. Podczas odkręcania korka woda mi wystrzeliła i w nowym korku uszczelka sie podwinęła, wiec znowu założyłem stary korek i wodę ponownie zaczęło wyrzucać i sie grzać. Ogrzewanie w samochodzie nawet na max ledwie podmuchuje ciepłym powietrzem.
Nie jestem pewien ale chyba mi woda z pod zbiorniczka wycieka, może sie tworzyć jakieś podciśnienie?? górny przewód od obiegu wody robi sie twardy i gorący ale wydaje i sie ze dmucha tam tylko powietrze, a dolny sie wogóle nie nagrzewa.
Za co powinienem się zabrać?
















