egodi napisał(a):widzę kolego że sam masz przyciemniane lampy
Ta? Siedzisz przed komputerem, czytasz moje posty i widzisz jakie mam lampy w samochodzie? Nigdzie o tym nawet nie wspomniałem. Skoro jednak tak, to wspomnę. Nie, nie mam przydymionych tylnych kloszy.
To, czy wierzysz mi czy nie, to już mi zwisa.
egodi napisał(a):a uwziąłeś się homologacji a ja pisałem o przyciemnianych własnoręcznie (malowane przydymianym lakierem) a przepis mówi wyraźnie np.o kierunkowskazach muszą być widoczne w słoneczny dzień z min. 30m
Każdy Ci tu pisze, że jak lampy mają homologację, to nic nie zdziałasz. A jak były przyciemniane ręcznie, to trzeba było się produkować przy policji i żądać, aby sprawdzili, czy lampy mają homologację. Jeżeli policjant odmówił, trzeba było nie przyjmować mandatu, twierdząc, że auto w które uderzyłeś nie powinno być dopuszczone do ruchu, zrobić zdjęcia i iść do sądu, a nie płakać na forum.
egodi napisał(a):a szaleńcza jazda to miał być tylko przykład jeśli bierzesz to wszystko do siebie to przepraszam
Przykład czego? Zapytałem wyżej, co ma szaleńcza jazda, do tuningowania samochodu. Nie doczekałem się odpowiedzi.
egodi napisał(a):a jeśli chodzi o mój wzrok to się nie martw - prawa fizyki z podstawówki się kłaniają (ale rozumiem że wolałeś chyba wtedy wagary do szkoły)
Może powinienem się martwić, bo to ostatecznie Ty nie zauważyłeś zapalonych świateł stopu i jechałeś komuś na zderzaku, a nie ja. Wczoraj wjechałeś jakiemuś typowi w zderzak, jutro to możesz wjechać we mnie, więc w sumie generalnie stan Twojego wzroku mnie nie powinien interesować, choć nie tak do końca.
egodi napisał(a):jak trochę pojeździsz i przeżyjesz na naszych drogach to może zrozumiesz o czym pisałem
Na pewno z każdym kolejnym kilometrem człowiek nabiera większej wprawy, choć ja osobiście twierdzę, że kierowca rozwija się do pewnego momentu, później wpada w rutynę, rutyna sprawia, że nie jest już tak uważny i wtedy następuje kolizja.
A do swoich umiejętności podchodzę z dystansem, żeby na drodze nie być zbyt pewnym siebie.