Renault Vel Satis- czy warto?

Re: Renault Vel Satis- czy warto?

15 Wrz 2008, 18:15

W tym samochodzie szczególnie wazna jest przeszłość ;)
zupazkota
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 219
Rejestracja: 19 Sie 2008, 10:32
Miejscowość: GOP

Re: Renault Vel Satis- czy warto?

17 Wrz 2008, 14:34

Później takie auto jest trudno sprzedać.
Woj3k
Nowicjusz
 
Posty: 41
Rejestracja: 17 Wrz 2008, 14:11
Miejscowość: Warszawa

Re: Renault Vel Satis- czy warto?

18 Wrz 2008, 15:09

Wiem, ale tak dużego i oryginalnego auta nie kupuję z myślą szybkiej odsprzedaży :) A poza tym nie chcę go sprzedawać za mniej niż 5-10 lat.

Tylko że pojawił się 'drobny' kłopot: najprawdopodobniej Vel Satisa kupię dopiero na początku 2009r. A wiecie czemu?? Bo Astra, jak to Opel, dużo na wartości nie straci z powodu większego wieku, a Renault owszem 8)
fendi358
 

Re: Renault Vel Satis- czy warto?

18 Wrz 2008, 15:30

No i niestety koszty utrzymania flagowego samochodu renault są ogromne
Woj3k
Nowicjusz
 
Posty: 41
Rejestracja: 17 Wrz 2008, 14:11
Miejscowość: Warszawa

Re: Renault Vel Satis- czy warto?

19 Wrz 2008, 17:23

Zależy. Jeśli trafi się na zadbany egzeplarz, to nie są one aż takie straszne, zwłaszcza z tym silnikiem (2,2 dCi 150KM)
fendi358
 

Re: Renault Vel Satis- czy warto?

20 Wrz 2008, 09:36

Musisz jeszcze trafić na niesypiący się.
Potrzebujesz czegokolwiek z E36 328i coupe mpakiet - dużo "rarytasów" - pisz na pw,
jiGsaw
Forumowicz VIP
Awatar użytkownika
 
Posty: 5035
Rejestracja: 10 Lip 2008, 12:42
Miejscowość: Rumia
Auto: BMW
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Skoda Popular - samochodowa ikona ze sportowym sukcesem Skoda Popular - samochodowa ikona ze sportowym sukcesem
    Dokładnie 80 lat temu rajdowy duet Zdeněk Pohl/Jaroslav Hausman ukończył ŠKODĄ Popular legendarny Rajd Monte Carlo na drugim miejscu w klasie o pojemności silnika poniżej 1500 cm3. Prekursor dzisiejszej ŠKODY ...
    Różnorodne wersje Golfa na przestrzeni lat Różnorodne wersje Golfa na przestrzeni lat
    Debiut Volkswagena Golfa pierwszej generacji w 1974 roku okazał się początkiem imponujących historii pełnej sukcesów. Od tego czasu wyprodukowano ponad 33 miliony egzemplarzy tego modelu. Na szczególne podkreślenie ...

  • Re: Renault Vel Satis- czy warto?

    20 Wrz 2008, 13:54

    Racja ;)

    Kolejne 2 propozycje:

    [link wygasł]

    [link wygasł]

    Wyglądają nieźle... chyba :)
    fendi358
     

    Re: Renault Vel Satis- czy warto?

    20 Wrz 2008, 14:42

    nie ma słowa o książce serwisowej , coś mi tu śmierdzi , moim zdaniem oba mogą być cofane ( 1 raczej na pewno)
    marcinx26
    Aktywny
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 252
    Rejestracja: 23 Sie 2008, 15:01

    Re: Renault Vel Satis- czy warto?

    20 Paź 2008, 20:00

    Hejka po dość długiej nieobecności związanej z szukaniem konkretnego modelu, sprawy przyjęły dość nieoczekiwany obrót...

    Ponieważ zadbanego i taniego Vel Satisa trudno jest znaleźć (wszystkie są niewiadomej historii) postanowiłem znaleźć inne auto, które spełnia moje kryteria:
    a) silnik- minimum 150KM
    b) klasa- minimum D
    c) przebieg- max 100 000km
    d) rocznik- 2004 i młodsze
    e) krajowe, z wszelkimi dokumentami, od pierwszego właściciela, bezwypadkowe
    f) wyposażenie- najlepsze jakie tylko jest :) czyli skórzana tapicerka + reszta bajerów

    Po wpisaniu tych danych w otomoto.pl jedynym autem wartym uwagi jest taka oto Alfa:

    [link wygasł]


    Wszystko wydaje się OK, cena zachęcająca, wyposażenie totalne, silnik mocny... Tylko co sądzicie o tym modelu?

    I obecnie wchodzą w grę w zasadzie tylko 3 modele:
    1) Renault Vel Satis
    2) Renault Laguna II
    3) Alfa Romeo 156 (po faceliftingu)

    wiem, jiGsaw pewnie mnie ochrzani, że same awaryjne, francuzy i włoch, ale tylko te auta mają ceny na tyle okazyjne, że mimo ich wyposażenia, silników, klasy i wielkości są warte mniej więcej tyle samo co moja Astra z tego samego roku (no, może Vel Satis starszy o ten rok, dwa).

    A więc co sądzicie o Alfie 156 (interesuje mnie tylko po faceliftnigu)?
    fendi358
     

    Re: Renault Vel Satis- czy warto?

    20 Paź 2008, 21:38

    Heheh i tu jeszcze taka ciekawostka, Nissan Altima... Wygląda świetnie, i dane, i stan, tylko że zdjęcia sprzed 2 lat :D

    [link wygasł]
    fendi358
     

    Re: Renault Vel Satis- czy warto?

    11 Sty 2009, 12:10

    Prawda o francuskich samochodach jest taka, że nie ma co kupować nowości, gdyż te zazwyczaj bywają jeszcze niedopracowane. Więc jeżeli zdecydowałbyś się na Lagunę II lub Vel Satisa (którego też za ok rok będę kupował) proponowałbym roczniki 2004 i młodsze. Egzemplarze po tym roku są już znacznie poprawione i nie ma z nimi większych problemów, o ile oczywiście kupi sie zadbany samochów...
    lkoziolek
    Nowicjusz
     
    Posty: 1
    Rejestracja: 11 Sty 2009, 12:03

    Re: Renault Vel Satis- czy warto?

    11 Sty 2009, 13:38

    Widze , że temat został juz zakończony ale znam gościa co miał Vel satisa 3.5 V6 . Co miesiąc jeździł do serwisu lub był wieziony przez lawete . Najbardziej niebezpieczną awarią było zacięcie się tempomatu przy 210 km/h !!! . Tempomat wogóle niereagował , silnika nie mógł wyłaczyc , naciśnięcie pedału hamulca też nie przynosiło efektu , a samochód gnał dalej . Nie wiem jak to się skończyło ale został jakoś sciągany i wyszedł z tego cały i zdrowy .
    polo94
    Nowicjusz
     
    Posty: 24
    Rejestracja: 28 Gru 2007, 11:29
    Miejscowość: Wielkopolska

    Re: Renault Vel Satis- czy warto?

    02 Paź 2009, 20:52

    Ja mam vel satisa i to prawda nie jest to samochod ktury ma dobra opinie ale wcale nie jest gorszy od innych wiem co mowie bo zajmuje sie samochodami od wielu lat. jego zaleta jest to ze za taka cene nie dostanie sie w tym roczniku nic podobnego z takim wyposarzeniem i kafortem. Nie ma co go poruwnywac do laguny vektry lub podobnym. Ten samochod mozn kochac albo nie nawidziec. Ale kazdy kto nim sie orejedzie zmieni o nim zdanie. Materialy urzyte do wykaczenia sa lepsze niz w mercedesie w220 oczywiscie nie gdy ten mercedes wystepuje w wersi topowej bo do jego wykaczeni sa inne materialy niz do ty uboszych. Miejsca w nim jest tyle co wsegmencie wyzej. I wcale nieprawda ze nie mozna dostac dobrego vela one nie sa tak zajezdzone jak bmw i podobne bo nie jezdza nimi gowniaze zeby sie wozic. Wiekszosc z nich jest zadbana ale przy akupie trzeba zwracac uwage na automat bo sie sypie czesto padaja elektrozawory i przy ruszaniu szarpie jak ma takie objawy to juz raczej go omijac. 2.2 jak kazdy mechanik powie jest wadliwym motorem. Choc skrzynia tam nie pada i wrazie czego koszty naprawy sa mniejsze. podobno najlepszy w nich jest 20 T.Ja jerzdze 30dv6 poza skrzynia nie mialem najmiejszych problemow pali bardzo malo est mega wyposazony i pojemny i za takie pieniadze jest siebie wart.wszyscy jada po renaultach niemieckie ok inne zle mercedesy z tego roku sa juz cale zgnile w bmw tak samo padaja te automaty bo maja podobny system Wiec ci kturzy sie nie znaja niech nie piepsza ze ta marka jest ok ta nie kazda ma swoje wady i zalety czy to mercedrs czy opel czy peugeot warzne zeby dostac dobry egzemplaz i przed zakupem dobrze sprawdzic.
    wojtas
    wosiu
    Nowicjusz
     
    Posty: 2
    Rejestracja: 02 Paź 2009, 20:19
    Miejscowość: GDANSK

    Re: Renault Vel Satis- czy warto?

    03 Paź 2009, 12:28

    Trzeba wam wiedzieć ,że Vel Satis jest ulubionym samochodem gwiazd filmowych wożonych w Cannes,to auto jest rozwinięciem i rzeczywistym urzeczywistnieniem modelu studyjnego Initiale pokazanego w 1995 r.Jest to niezwykle oryginalne auto,które utworzyło zupełnie nowy kierunek w rozwoju motoryzacji ,nikt nim jednak nie raczył podążać(premiera w 2002 r)Vel Satis zapewnia luksus na wszystkich miejscach siedzących i zwraca uwagę na siebie nawet wtedy gdy go jeszcze nie widać :mrgreen: .Ta limuzyna ,Vano -limuzyna niestety nie cieszy się wybitnym wzięciem.Na zakup najtańszego V.Satisa trzeba wydać od 27-30 tyś.zł,nie potrzeba zbyt dużo szczęścia by trafić na auto absolutnie bezwypadkowe ,kupione u naszego Dealera.W Vel Satisie można wymienić np.sworznie wahaczy(50-150 zł),niektóre silniki pochodzą z pod młota Japończyków(Nissan 3.5 V6,3.0 dCi,obydwa dobre silniki.To propozycja dla dość majętnych osób ,które stać jest na ASO Renault ,reszta tak jak napisał Wosiu,auto tańsze od nic nie lepszych konkurentów.
    PhantomASA1
    Forumowicz VIP
     
    Posty: 6556
    Rejestracja: 02 Lut 2009, 11:03
    Miejscowość: Z prawdy :)

    Re: Renault Vel Satis- czy warto?

    03 Paź 2009, 18:47

    Dokladnie silnik 3.5 to silnik z nissana 350Z tylko ma mniejsza moc.Silnik 3.0 to silnik japonski ale to onstrukcj fitmy isuzu maja identyczne skrzynie biegow SW1 i to jest ich najwieksza wada. Zaleta 3.0 dv6 jest naprawde male spalaie jak na ta pojemnosc natrasie mozna zejsc do 7litrow i to wcale nie wlekac sie . Silnik 2.2 to silnik z laguny scenika ma wiekszamoc niz 1.9 ale jest o wiele gorszy kazdy w serwisie to potwierdzi . 1.9 nie jest matowany vel stisie. Tak jak napisalem najlepza opinie ma 2.0T ale jast zadko spotykany i na pewna nie oszczedny. Najlepszy by byl ten 3.5 gdyby nie patszec na koszty . 30 bylby naprawede ok jak by nie ta skrzynia pada tam nagminie 100000km. Mozna kupic uzywana nawet za 2tys ale pewnosci niema ze za chwile nie padnie . Gdy tylko szrpie to wymiana elektrozaworow chydrallicznych wystrczy cena jednego to 500zl sa tam trzy wiec 1500 plus koszt naprawy nie trzeba zwalac skrzyni. Jezeli trzeba regenerowac skrzynie i sprzeglo to koszt od 3500 do 6500. Ja wlasnie jade z swoim na naprawe pomimo to uwazam ze ten samochud jest calkiem dobry. Ma wiesej zalet niz wad tylko pogloski o nim i ludzie powtazaja taka mu renome zrobila. Czesci bez problemow mozna dostac na alegro czy to blacharsie czy mechaniczne i ceny wcale nie kosmiczne . kopletne drzwi wrz z tapicerka to koszt 400zl maska zderzaki podobnie cale wnetrze kanapy skory 1000zl to smieszne ceny takie sa bo malo ich jest i maly popyt na nie jest.Wiec jezeli komuste auto sie podoba nie musi sie obawiac go bardziej niz innych. ktos powie skrzynie padaja silniki przgrzawaja a w innych markach droszych to co wzystko ok. Nie bede nawet przykladow podawal. Auto jest zwiezchu prawie cale alumiiowe wiec orozja nie grozi ponadto tych elemetow przy wiekszych uszkodzeniach sie nie naprawia nie jak w zwylych blachach tone kitu mozna nawalic.Widzialem durzo egzemplazy i naprawde wiekszosc z nich jast ok na dziesiec to dwa byly podjechane ale to kokretnie.T auta maja nawet przy durzych przebiegach wnetrze jak nowe skory jak skory maja czsem normalne slady zurzycia ale fotele tak zwame szmasiane chodz czesciowo welurowe sa nie zniszczalne material jest jak z kewlaru nie da sie go zurzyc tymbardziej przetszec chyba ze pilnikiem . Konsola i plastiko sa naprawde ok a samochud w niektorych miejscach jest po prostu bardziej dopracowny niz inne reno tam gdzi w lagunie brakuje plastczka pokrywy tam w nim napewno znajdziecie . Wyposazenie nawet w uboszych wersjach jest bogate brakuje w nich skor czy nawi i dodatkowych 3poduszek gdzi wstandarzie jest ich 6. Tak jak chodzi fama reowki elektryka do bani w moim nawet zarowka nie padla. Ale zeby nie bylo ze tak chwale bo mam ma on tez wady chce tylko powiedziec ze nie jest gorszy od innych. Trzeba tylko dobrze go sprawdzic przed zakupe zreszta jak kazde auto. Na koniec powturze wada ich to skrzynie automaty wiec przed zakupem tego auta zwruc wieksza uwage na ten element.
    wojtas
    wosiu
    Nowicjusz
     
    Posty: 2
    Rejestracja: 02 Paź 2009, 20:19
    Miejscowość: GDANSK
     
    • Warto przeczytać
    • Master Truck
      Zarysowana felga i ubytki w oponie
      Porównanie opon klasy A i G - droga hamowania
      36
      Autosalon Genewa 2006