Witam. Auto to Rover 618Si (Honda Accord). Mój problem zaczął się od temp. -5stC. Silnik sporadycznie chodzi na Pb - tylko do odpalenia później LPG. Myslalem że mam wodę w zbiorniku i mi marźnie Pb. Wlałem poł litra denaturatu na 15litrów Pb i bylo ok aż do czasu gdy temp w nocy sięgala -26stC. Kręcę rozrusznikiem i tylko łapie i gaśnie a czasami wogóle nie lapie. tak jakby paliwo nie dochodziło. Samostart też nie pomaga zbyt wiele . Po 20min krecenia (z przerwami) akumulator zaczął padać. Przelączyłem na LPG i wtedy mi zapalił. Czy paliwo marźnie czy coś z elektryką a może kable WN i świece zapłonowe. Proszę o jakąś pomoc, podpowiedź czego szukać.
Silnik sporadycznie chodzi na Pb - tylko do odpalenia później LPG. Myslalem że mam wodę w zbiorniku i mi marźnie Pb. Wlałem poł litra denaturatu na 15litrów Pb i bylo ok aż do czasu gdy temp w nocy sięgala -26stC.
sporadycznie jezdziłeś na benzynie- to żle zwłaszcza zimą nazbierałeś pary wodnej, mróz z nią dał se rady - Ty nie szukaj ciepłego garażu i potem nalej więcej świeżej benzyny
zamiast zwalać na okoliczności i warunki -pora je wcześniej uwzględniać
Zmieniłem stacje. Jak na razie jest ok ale i temperatura jest poniżej -15stC. Mam nadzieję że to tylko wina paliwa bo szkoda mi akumulatora i rozrusznika i nerwów na tak długie odpalanie.