Witam panowie, mam taki problem. Jakiś czas temu zamówiłem w salonie Peugeot nowego Boxera na którego wystawili mi zamówienie z odbiorem na 15 maja. Przy czym rozmawiałem, dzwoniłem obiecywano mi że na pewno uda się samochodzik załatwić kilka dni wcześniej. Pierwszy problem jest taki że 10.05.11 Leasingodawca otrzymał dokumenty do rejestracji w których nie zgadza się dmc. No cóż tłumaczono mi że raz na milion przypadków tak się zdarza. Dokumenty miały zostać poprawione w centrali na piątek. Dziś natomiast otrzymałem telefon z salonu z informacją że podczas transportu było włamanie do mojego samochodu, skradziono kluczyk i trzeba wymienić zamki bo ten od strony kierowcy został uszkodzony i stacyjkę. Poinformowano mnie że lakier ani nic więcej nie uległo uszkodzeniu a części potrzebne do naprawy (zamki i stacyjkę) otrzymają za tydzień 19.05.11 i wtedy natychmiast je wymienią. Moje pytanie jest następujące czy w tym przypadku po wymianie tych części przez salon-serwis odbiorę samochód „fabrycznie nowy”? Czy mogę żądać jakiegoś zadość uczynienia od salonu za niedotrzymanie terminu? Wydaje mi się że samochód na każdym etapie po opuszczeniu fabryki jest ubezpieczony więc salon na tym nie straci.
Z góry dzięki za odpowiedzi.
















