Mam taki problem z moją Cordoba, że jak hamuje do zera to po wrzuceniu na luz obroty nie spadają do 1000 obr/min tylko do 200 obr/min.
W monecie jak spadną do 200 to mają miejsce 2 sytuacje:
1.Samochód się trochę poddusza i wzrasta do tego 1000 po czym normalnie się trzyma.
2.Strzałka obrotomierza przekracza granice 200 i leci do zera (samochód gaśnie)
Na początku myślałem ze to coś z instalacją gazową, bo samochód gasł tylko na gazie, ale jeździłem do warsztatu kilka razy i za każdym razem mówili, że ustawili gaz i powinno być dobrze ale nie było.
Pojeździłem, wiec na benzynie i zauważyłem, że na benzynie tez obroty spadają tylko, że ma miejsce sytuacja 1, ale w tym tygodniu (po ponad tygodniu przerwy w jeżdżeniu) już jeżdżąc na benzynie na co drugim skrzyżowaniu była sytuacja 2 ( na gazie to już jest na każdym skrzyżowaniu)
Dodam jeszcze, że to wszystko o czym pisałem ma miejsce przez około 10 pierwszych kilometrów jazdy, potem samochód zachowuje się dobrze (nie wiem tylko czy to kwestia nagrzania silnika czy rozruszania)
Parametry samochodu:
silnik benzynowy 2.0, 115KM
rok produkcji 1997
instalacja gazowa (sekwencyjny, zakładany 2 lata temu)















