diabel111 napisał(a):A ja was wszystkich pogodze

wlasnie teraz....
A chlopak tylko sie pyta co sadzimy o tym nowym silniku i ja odpowiem prosto.
Wszystkie silniki samochode z limitowanej edycji np. Ford Probe VW Golf GTI Ford Spedster czy jak sie to pisalo Mazda 323 GTX lub GTR AUDI 80 QATRO lub tez FORD MUSTANG z lat 60 hehe i wiele wiele innych byly bardzo pozadnymi samochodami dobre silniki dobre osiagi i te samochody ktore wymienilem byly produkowane w 90 latach lub wczesniej.
Malo elektroniki malo komputera ;] czysta moc silniki nie do zajechania choc golfy gti padaly ;p po jakis 10 latach hehe
Nie bardzo rozumiem o czym piszesz człowieku. Po prostu żeby o czymś pisać trzeba mieć pojęcie .... bo co to za limitowana edycja FORD PROBE ? cała produkcja byla limitowana chyba tym , że się nie sprzedawał zbyt szczególnie i był raczej autem sportawym niż sportowym

Dalej GOLF GTI - to nie żadna limitowana edycja - to po prostu taka wersja ukierunkowana na sportowy styl. Nie wiem też co to jest "spedster" ani qatro ... natomiast limitowaną wersję Mazdy 323 hmmm absolutnie obchodzę do okoła jakby nie istniała.
Golfy GTi nie padały po 10 latach - jeżdżą do dziś jeśli ktoś o nie dbał i serwisował. Jak ja nie cierpię niczym nie potwierdzonych plotek... Jak każde auta o sportowym zacięciu - były traktowane dość brutalnie - stąd szybsze zużycie i temu podobne zdania. Największa część egzemplarzy padła po jakichś 10 latach wyłącznie z powodu któregoś z kolei wypadku....
O Fordzie Mustangu nie masz chyba zbyt dużej wiedzy ... widziałeś pewnie na filmie , może słyszałeś nawet na żywo jak pracuje silnik. Do najbardziej udanych można zaliczyć silniki 4,7 litra Hi-Po - ten mocniejszy wariant z czterogardzielowym gaźnikiem stosowany w wersji GT - 271 KM podczas gdy na naszych drogach w latach 60-tych można było dosiadać pyrkającej Syrenki o dynamice takiego Mustanga pracującego na jednym cylindrze... ewentualnie Warszawy, Wołgi lub Fiata 125p. Przy czym w większości tych aut takie rzeczy jak KLIMATYZACJA, ALUFELGI, WSPOMAGANIE KIEROWNICY czy AUTOMATYCZNA SKRZYNIA BIEGÓW czy TYLNY MOST ZE SZPERĄ były w realiach Polskich wyposażeniem statków kosmicznych - nie samochodów. Co najlepsze - taki samochód nie palił wcale dużo... tyle co dwie Syrenki, porównywalnie do Warszawy, Wołgi lub 150% tego co 125p... Inne fajne silniki oprócz 289 Hi-Po to Boss 302, Boss 351, Boss 429, SOHC 427 "Cammer" , 302 w Shelby GT350, 428 w Shelby GT500. Pomiędzy tym wszystkim dośc słaby 260 (4,2 litra) , źle prowadzący się 390 (6,4 litra) no i ekonomiczna 6 cylindrówka o mocy 120 KM. W latach 70tych moce spadły o 100% z powodu kryzysu paliwowego ... podobno słabsze silniki miały palić mniej - tyle , że jakoś nie chciały
Ponad tym wersja Shelby z tym samym silnikiem 4,7 o mocy 306 KM - i lekkich elementach nadwozia wykonanych z tworzyw sztucznych. Do tego możliwość dokupienia fabrycznie sprężarki i uzyskanie granicy 500 KM - i to wszystko nowe auto z gwarancją !! Ale to nie pora na wykłady historii motoryzacji.
Bezpośredni wtrysk benzyny w modelu z 1956 roku ? Mitsubishi GDi, VAG - FSi - to nie żadna nowość.... Prawie 50 lat wcześniej zastosował to Mercedes w legendarnym modelu 300 SL.
diabel111 napisał(a):a teraz te silniki jak robia 1,6l czy mniejszy i widze ze jest 160 km czy wiecej to jest all do dupy ;] full elektronika nic wiecej silniki wiele sie nie zminily silnik jest budowany tak samo materialy troche inne moze troche mocniejsze tylko elektronika samochodowa poszla bardzo do przodu !!!!
czy ktos slyszal 20 lat temu o CHIPIE ?? nieeeeee
byly prymitywne turbiny nic wiecej tuning elektroniczny nie istnial
No niezupełnie. Jak ja widzę 1,6 160 KM to już wiem, że to gdzieś na końcu skali obrotomierza i tylko na chwilkę .... tylko po co mi taka moc właśnie przy tamtych obrotach ? Mogę tylko powyć takim silniczkiem na światłach i nic pozatym. Auto już czuje górkę zanim ja ją w ogóle widzę i trzeba redukować bieg żeby w ogóle pod taką górkę podjechać ... 20 lat temu o Chipach ? Jasne ... 40 lat temu ? 40 lat temu można było wyposażyc swoje auto w szczyt techniki - elektroniczny zapłon co pozwalało uzyskać lepszą iskrę, wyeliminować wypadające zapłony oraz serwisowanie elementów takich jak przerywacz stykowy - regulacja przerwy i czyszczenie styków, palec oraz kopułka służyły znacznie dłużej... Już wtedy zaczęto stosować wtrysk paliwa ... w latach 90tych gaźniki to już powoli stawały się niedobitkami ..... Elektronika nie poszła wcale aż tak bardzo do przodu , materiały i jakość wykonania również. Postęp jest dość minimalny. Jedynym dość sensownym odkryciem jest doładowanie silnika ZS ... co wcześniej wychodziło trochę kulawo...
20 lat temu to były już silniki z czterema turbinami , zmienna geometria łopatek itd itd.... początki turbo to przełom lat 60/70
diabel111 napisał(a):a jesli juz tacy dobrzy jestescie w tym jakie auto ile ma koni;] to kto mi powie jakie silniki mialy MILICYJNE POLONEZY CARO z okolo lat 90 jaki silnik ile koni;]
Generalnie to te silniki były już stosowane wcześniej - również w "Milicyjnych" Fiatach 125p ...
epoka Poloneza Caro i lata 90-te to już raczej era przemianowania MILICJI na POLICJĘ - w sumie oprócz nazwy zmieniło się niewiele
Owszem był Polonez 2000 - silniki były dwa - jeden to konstrukcja Fiata z rozrządem DOHC ( fabryczny silnik Fiata 125 ! - na który my Polacy nie wykupiliśmy licencji ). Zamiast tego Fiat 125p dostał stare silniki 1,3 oraz 1,5 ... co do czasów Caro to nie podejrzewam , żeby tam znalazł się ten silnik. Jeśli już to występował wariant drugi - słabszy. Silnik SOHC produkcji pewnego koncernu , który dawno temu produkował auta w dowolnym kolorze pod warunkiem , że były czarne. Przy czym silnik został zaprojektowany co najlepsze - w końcówce lat 60-tych jako napęd do pewnego modelu, który po najechaniu go w tył stawał w płomieniach lub wybuchał .... Pierwszy rok w którym zastosowano ten silnik na rynku europejskim to bodajże 1970 w modelu Cortina... 20 lat później napędzał on legendarną milicyjną wersję Polonezów Caro .... wow ! Ostatni z tych silników zszedł 30 lat po swoim początku - w Scorpio albo Transicie ... Szczerze ? To bardzo udany, prosty i trwały silnik. Nie poraża osiągami, ale też nie miał się czego wstydzić.
Jeśli chodzi o Poloneza 2000 to cóż z tego, że miał 2.0 SOHC o mocy ~~ 100 KM , skoro zawieszenie i hamulce były zdecydowanie dostosowane najwyżej do silnika 1.3 o mocy 60 KM
Jeśli chodzi o moce silnika 2000 SOHC Forda to występowały tu różne warianty :
były wersje z gaźnikiem jednogardzielowym o mocy rzędu 85 KM
były wersje z gaźnikiem dwugardzielowym o mocy rzędu 100 KM
były wersje z elektronicznym wtryskiem paliwa o mocy rzędu 115 KM (z katalizatorem spalin mniej)
Oprócz tego występowały wersje RS2000 - moc 110 lub 115 KM (lata 70-te) oraz na dwóch podwójnych gaźnikach i mocy ~150 KM (też lata 70-te). Wszystko z fabryki ...
Ale długi wykład wyszedł i nie na temat z wątku ....