W pierwszym moim temacie przyszło mi wystawić pytanie o pewną bardzo trudną sytuację drogową - znam nawet kierowców z ogromnym doświadczeniem, którzy mają z takimi drogami kłopoty.
Na początek - rysunek poglądowy:

Jesteśmy na drodze podporządkowanej. Ten wielki, czarny kwadrat to jakiś płot czy budynek przylegający do drogi i ograniczający widoczność lewej strony - nie widzimy praktycznie nic. Mogłoby się zdawać, że w dzisiejszych czasach takie skrzyżowania wyposażone są w lusterka czy sygnalizację świetlną, ale nic z tego - wystarczy wyjechać na wieś czy miejskie obrzeża - sam tam mieszkam, więc podobne skrzyżowania spotykam co krok.
Kierowcy będąc w takiej sytuacji często wyjeżdżają daleko za linię, na której powinni się zatrzymać - oczywiście, kierowca pojazdu jadącego na drodze z pierwszeństwem wtedy nie ma pojęcia o zamiarach podporządkowanego.
Jak prawidłowo i bezpiecznie powinni zachować się kierowcy obu pojazdów?
















