Witam!
Zamierzam sprzedać stary samochód. Zgłosił się nabywca - handlarz. Dogadaliśmy już wszystko, piszemy umowę, a on dopiero wtedy ujawnia żeby w umowie nie było jego jako kupującego, a umowę mam dostać dopiero wtedy jak on samochód "zrobi" i sprzeda z zyskiem i będzie to moja umowa z klientem końcowym. Nie widzi mi się to jak cholera, on "zawsze tak robi" a ja pytam czy rzeczywiście to powszechna praktyka wśród handlarzy i jakie mogą być komplikacje.














