Witam. Jest to mój pierwszy post, więc witam wszystkich i z góry dziękuje za wszelką pomoc. Problem wygląda tak: Zaparkowałem samochód pod moim domem, i w kilka dni temu jak było troche cieplej to śnieg zsunął się z dachu prosto na moje auto. Efekt lawiny to zbita szyba i lekko pognieciona maska. Szczęśliwie się złożyło że 2 dni wcześniej wykupiłem sobie ubezpieczenie (samochód kupiłem raptem 2 tygodnie temu). Postanowiłem przed zgłoszeniem szkody zadzwonić do mojego agenta ubezpieczeniowego żeby opowiedzieć o sprawie i zapytać sie go jaka podwyżka mnie czeka za taką szkodę. On mi odpowiedział że podwyżka nie będzie duża, ale ubezpieczyciel może tego nie uznać bo podciągnie to pod np. rażące zaniedbanie. Ewentualnie może sie przyczepić do własciciela budynku (mojego ojca lub mnie) że nie oczyściliśmy dachu ze sniegu. No i teraz nie wiem co mam robić, czy zgłosić tak jak realnie było, czy tez wymyslić jakąś bajkę o ...