Witajcie!
Dzis padl moj silnik w Corolli 1,6 z 2006 roku.
Samochod byl serwisowany w swietnym stanie z przebiegiem tylko 45 tys. Gwarancja skonczyla sie w czerwcu 2009 czyli niedawno.
Jechalem autem, w pewnym momencie zapalila sie lampka silnika. Pomyslalem ze to sonda lambda lub cos podobnego, zatrzymalem auto odpalilem ale po chwili zapaliala sie jeszcze raz. Poniewaz bylem w drodze, w komplentnym polu chcialem podjechac do pierwszego miasta - niestey silnik padl po kilku kilometrach. W serwisie po odkreceniu miski olejowej powiedzieli ze blok silnika jest do wymiany a byc moze cos jeszcze... poszedl caly cyilnder.
Podobno to strasznie rzadka sprawa - ja podejrzeam ze byla to jakas ukryta wada fabryczna. Auto niestety nie jest juz na gwarancji ale podczas przegladu informowalem ze silnik glosno chodzi (oni mowili ze jst ok).
Czy widzicie jakies szanse skladania reklamacji w Toyota motor poland?
Jezeli nie to co radzicie? Z tego co zorientowalem sie najlatwiej bedzie wymienic caly silnik...
Pozdrawiam
Mariusz









