Toyota Corolla - problem z odpaleniem

Moderator: fs.mod
  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Gwar-ze o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

Toyota Corolla - problem z odpaleniem

Post» 11 Sie 2009, 22:25

Witam użytkowników forum,

Mam problem z uruchomieniem Toyoty Corolli (auto z 1997r.). Podejrzewam akumulator, rozrusznik albo silnik. [zaznaczam, że za bardzo nie znam się na samochodach:)]

1. Akumulator - niby jest ok, światła działają, szyby elektryczne też. Przy próbie odpalenia wskazówka naładowania akumulatora idzie gwałtownie w dół, lampki przygasają. W "serwisie" na szybko był sprawdzony jakimś urządzeniem (akumulator wyjęty z auta), oto wyniki:
- stan techniczny akumulatora: 85%
- stan naładowania: 65%
- status: DOBRY - DOŁADUJ
- napięcie: 12.31 V
Wg testujących samochód powinien odpalić.

2. Rozrusznik - przy przekręcaniu kluczyka słychać pyknięcie z prawej strony (pod maską przed siedzeniem pasażera). Wcale nie kręci, czasami jest taki dziwny cichy dźwięk jakby próba uruchomienia czegoś.

3. Silnik (oby nie) - świeci się kontrolka silnika oraz oleju (link ). Sprawdziłem poziom oleju - prawie go nie było. Dolałem pół litra. Teraz jest ok. Kiedyś w aucie było nalane za dużo oleju, stąd często trzeba kontrolować jego poziom. Samochód normalnie działał, aż nagle po 2 dniach nieużywania nie chce odpalić.

Proszę o sugestie co może być nie tak oraz ewentualne rozwiązanie problemu

Pozdrawiam
Conrado
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 3
Rejestracja: 11 Sie 2009, 21:40
Miejscowość: Warszawa

Post» 12 Sie 2009, 10:24

Jeżeli przy próbie kręcenia rozrusznikiem kontrolki przygasają,to jest to wina najprawdopodobniej akumulatora albo są luźne przewody na klemach akumulatora(nie mogą się dać obkręcić na klemach) lub są te klemy lub zaciski od wewnątrz zanieczyszczone(należałoby przejechać papierem ściernym).Może też być luźny przewód z akumulatora do rozrusznika lub może być uszkdzony sam rozrusznik.
Najłatwiej jest zacząć od doładowania akumulatora.Po naładowaniu go do pełna(jak masz oczko na aumulatorze,to powinno być zielone) i odczekaniu około 2,3 godzin(żeby akumulator ostygł i się unormował) należy zmierzyć jego napięcie(nie może być mniejsze niż 12,5 volta) oraz gęstość elektrolitu.Jak te dwa parametry będą ok,to założyć akumulator do autka i próbować uruchomić.Jak objawy będą te same,to trzeba będzie wymontować rozrusznik i go sprawdzić.
Można również włożyć inny,sprawny na 100% akumulator i spróbować uruchomić silnik.
Masz prawo zachować milczenie. A wszystko co napiszesz, może zostać zmoderowane
Awatar użytkownika
MotoAlbercik
Moderator
Moderator
 
Posty: 7960
Rejestracja: 12 Gru 2006, 14:25
Miejscowość: Tychy

Post» 12 Sie 2009, 20:36

Witam ponownie

Nie pisałem wcześniej, że próbowałem odpalić tą Toyotę z akumulatora od Mercedesa Vito, ale w taki sposób, że Vito był odpalony i chodził na wysokich obrotach. Niestety nic to nie dało. Sytuacja wyglądała tak samo. To chyba jednak rozrusznik (mniemam tak po tym pyknięciu przy przekręceniu kluczyka). Ile orientacyjnie kosztuje naprawa rozrusznika, a ile nowy?

Pozdrawiam
Conrado
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 3
Rejestracja: 11 Sie 2009, 21:40
Miejscowość: Warszawa

Post» 12 Sie 2009, 23:13

Nowego sie nie oplaca, a ile naprawa bedzie kosztowac to zalezy od warsztatu powinno sie zamknac w granicach 80-120zl.
W Krwi benzyna, zamiast Serca turbina
dawidbn
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 777
Rejestracja: 27 Wrz 2008, 17:55
Miejscowość: Koszalin

Post» 13 Sie 2009, 08:49

Zanim wymontujesz rozrusznik sprawdz jeszcze połączenia elektryczne - np. luźny lub zapieczony zacisk na rozruszniku.Wówczas nie pomogą nawet 3 samochody.
Masz prawo zachować milczenie. A wszystko co napiszesz, może zostać zmoderowane
Awatar użytkownika
MotoAlbercik
Moderator
Moderator
 
Posty: 7960
Rejestracja: 12 Gru 2006, 14:25
Miejscowość: Tychy

Post» 31 Sie 2009, 11:37

Nie miałem czasu zająć się tym akumulatorem wcześniej. Teraz podłączyłem go do prostownika. Ustawiłem 12 V (wskaźnik wskazuje jednak 14 V), 4 A i mam zamiar ładować ok. 8 godzin. Czy dobrze robię?? Akumulator jak już wcześniej pisałem nie jest do końca rozładowany.
Conrado
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 3
Rejestracja: 11 Sie 2009, 21:40
Miejscowość: Warszawa

Post» 31 Sie 2009, 12:05

Akumulator należy ładować prądem 10% z jego pojemności przez 10 godzin.Czyli jak masz akumulator np. 55Ah,to nalezy go ładować prądem 5,5A przez 10 godzin.Nie zaleca się szybszego ładoania np. prądem 10A przez np. 7 godzin.
14V to normalka,ponieważ podczas ładowania z alternatora,też jest ponad 14V.
Masz prawo zachować milczenie. A wszystko co napiszesz, może zostać zmoderowane
Awatar użytkownika
MotoAlbercik
Moderator
Moderator
 
Posty: 7960
Rejestracja: 12 Gru 2006, 14:25
Miejscowość: Tychy

 

Problemy techniczne



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości