Witam!
Jako, że kończy się mój pobyt w Belgii zastanawiam się czy nie wrócić z własnym samochodem. Ceny są różne zazwyczaj porównywalne z naszymi, ale jak się człowiek spręży to można znaleźć fajna okazję w prasie regionalnej (zanim Marokańce czy Ruscy wykupią).
Nie wiem tylko jak takie auto przywieźć do Polski. Tzn. wiem, że mam do wyboru niemieckie zjazdówki (600 zł + paliwo + czas), lawetę (1250 zł) i belgijskie numery tymczasowe (tu się słabo orientuje, ale chyba 250 euro).
Może wygląda na to, że chcę sobie tyłek szkiełkiem powycierać i na wszystkim oszczędzić, ale jestem tylko biednym studentem i kombinuję jak mogę:)
Czy zna ktoś z Was jakiś alternatywny sposób? Wiecie może czy belgijskie numery zostają czy są zostawiane przy sprzedawcy?
Dużo i bardzo szczegółowo jest o sprowadzaniu aut z Niemiec, a o Belgii ani słowa. Jak mi się uda to obiecuję Wam instrukcję krok po kroku:D
Z góry dzięki za radę!














