Trasa Szczecin-Łódź

Moderator: fs.mod
  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Gwar-ze o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

Trasa Szczecin-Łódź

Post» 17 Maj 2009, 11:05

Witam,
Zamierzam za kilka dni jechać ze Szczecina do Łodzi autem. Pierwszy raz jadę tak daleko i trochę się martwię, gdyż póki co nadal mieszkam z rodzicami i pożyczam od nich auto. Nie wiedzą, że jadę do Łodzi i nie mogą się dowiedzieć.

Trasę zaplanowałem tak, że najpierw dostanę się do Gorzowa Wlk. a później wjadę na na autostradę A2.

Najbardziej martwi mnie ewentualna kolizja drogowa - miałem już dwie (nie z mojej winy - raz facet wjechał mi w tyłek na oblodzonej drodze; drugi raz ktoś mi przerysował auto przy wycofywaniu). Wiem, że w tej sytuacji będę musiał spisać oświadczenie ze sprawcą kolizji. Problemem jest fakt, że na 100% dowiedzą się o tym rodzice - albo będę im musiał powiedzieć o tym, albo sami zobaczą uszkodzenia. A wtedy będzie dym.

Macie może dla mnie jakieś rady, przestrogi lub coś takiego?

Dziękuję i pozdrawiam.
Martinoff
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 1
Rejestracja: 17 Maj 2009, 10:55
Miejscowość: Szczecin

Post» 17 Maj 2009, 11:15

ja bym ci dobrze radzil rodzice jak niewiedza to lepiej nie pakuj sie w taki dym,za duze ryzyko
Barol
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 15244
Rejestracja: 13 Sty 2009, 16:18

Post» 17 Maj 2009, 20:52

No dokładnie, jak już to powiedz rodzicom. Może akurat Ci pozwolą :wink: Bo jeżeli czasami coś się stanie to prędzej czy później się na bank dowiedzą, a wtedy może być z Tobą cieńko.
Jeżeli wszystko jest pod kontrolą, to znaczy, że jedziesz zbyt wolno.
Awatar użytkownika
Quba
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 846
Rejestracja: 30 Mar 2008, 13:29
Miejscowość: Poznań
Prawo jazdy od: 01 01 2001

Lepiej się zastanów

Post» 18 Maj 2009, 17:37

Wypadki się zdarzaja, więc może lepiej nie ryzykować i nie kombinować w taki sposób?
Równie dobrze może się zdarzyć wypadek nie z Twojej winy jak i z Twojej (nawet najlepszym się zdarza), a wtedy będziesz miał podwójne problemy.

Lepiej załatw sprawę z rodzina niż masz cały wyjazd się martwić, że coś się wydarzy. Poza tym nie zauważa dodatkowych kilometrów przejechanych na liczniku w aucie ?


pozdrawiam
Pyciek
Ostatnio edytowany przez pycio13, 18 Maj 2009, 23:46, edytowano w sumie 1 raz
pycio13
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 3
Rejestracja: 18 Maj 2009, 17:30
Miejscowość: Warszawa

Post» 21 Maj 2009, 14:35

Raz się żyje. :twisted:
Adrenaliny trochę nikomu nie zaszkodziło :mrgreen:
-Dobrze Pan jeździ?
-Nie, ale szybko.
Awatar użytkownika
Dishman
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 3481
Rejestracja: 15 Sty 2008, 20:53

 
  • Podobne tematy

Motokącik