Jasiek90 napisał(a):Poza tym 1.9TDI nie nadaje się do robienia dużych przebiegów, u mamy dojeździł do 400tys. km ale już wtedy trzeba było sporo w niego wkładać( a sypać się zaczął po ~200tys. km), po prostu był na wykończeniu.
Twoja mama miała go w T4 - nieco cięższym i o większych oporach powietrza, odrobinę lepiej dostawał w d**e niż w A4/Passacie. Z resztą nic nadzwyczajnego, bo 1.9 TDI to nie jest silnik do T4 - za mały, męczy się, pada turbo, nie zrobi tyle co chociażby wolnossący 2.4
Poza tym wracając do tematu - jak ktoś kupuje samochód do jeżdżenia to raczej nie myśli na starcie remontować/wymieniać silnik. To chyba mija się z celem, bynajmniej takie jest moje zdanie. Remont sam w sobie jest prosty, i owszem, bo to prosta konstrukcja tyle, że po remoncie już nie pojeździ tyle co od nowości niestety

Poza tym tak jak wspomniałem, kupując samochód większość chyba chciałaby kupić coś co jeszcze chwilę pojeździ bez wymiany silnika.

"... wypadki drogowe powstają dlatego, że dzisiejsi ludzie jeżdżą po wczorajszych drogach jutrzejszymi samochodami z pojutrzejszą prędkością..."