Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

12 Kwi 2010, 19:17

Miałem dzisiaj dosyć nieprzyjemną sytuację. Na bardzo ruchliwej ulicy wszystkie samochody "zatrzymały się w miejscu" najprawdopodobniej przyczyną tego był kierowca bardzo ostro hamujący na widok czerwonego/pomarańczowego światła na skrzyżowaniu nieopodal. Ja także ostro wcisnąlem hamulec, wytraciłem większość prędkości <około z 65-70 do 20 km/h>, gdy zauważyłem, że dociśnięty na maxa pedał hamulca prawie nie powoduje już utraty prędkości. Miałem szczęście, że jechałem lewym pasem dwupasówki, z pasem zieleni pomiędzy pasami kierunków przeciwnych, gdyż pozwoliło mi to uciec na pas zieleni i dokończyć zatrzymywanie w połowie długości samochodu, który był przedemną <on także zahaczył o pas zieleni ale tylko przodem>. Uniknąłem wypadku i natychmiast zacząłem szukać mechanika.

Tego samego dnia udało mi się naprawić samochód u mechanika (szwagra dobrego kolegi, więc przekret na mnie raczej mało prawdopodbny). Dowiedziałem się od niego, że podczas hamowania zerwał się przewód z płynem hamulcowym z tyłu, a szczęki z tyłu były założone odwrotnie, (prawa na lewe koło, lewa na prawe i odwrotnie czy coś w tym rodzaju, byćmoże inna forma złego założenia).

3 Miesiące temu (czyli 3 miesiace przed zdarzeniem) samochód przechodził badanie techniczne, które wskazało problem z prawym przednim hamulcem, aby je przejść natychmiast oddałem samochód do warsztatu, gdzie nie tylko (podobno) został naprawiony przód ale była również ingerencja w hamulce tylnie <faktury niestety nie mam, żeby sprecyzować dokładnie> chodziło na pewno o wymianę okładzin bądź też szczęk.

Jeżdżę tym samochodem od około roku jest to Astra Classic z 1995 roku, drugi właściciel <ojciec jeździł nią ponad 10 lat>, więc niemożliwe, żeby usterka istniała wcześniej. Jestem laikiem w sprawach technicznych, od niedawna powoli się tych uczę.

MOJE PYTANIA:
1. Czy istnieje możliwość odwrotnego/nieprawidłowego zamontowania tylnych szczęk hamulcowych w tym samochodzie?
2. Czy podczas wymiany okładzin <gdyby okazało się, że były wymieniane tylko one> demontuje się także szczęki?

W tej chwili posiadam opinię jednego mechanika, zanim uznam coś za pewne wolałbym poznać więcej opiń na ten temat. Odpowiadając proszę dodać czy jest się znawcą samochodów czy mechanikiem pracującym/z wykształcenia.

Po około 9 odpowiedziach, jeśli większość będzie wspierać możliwość złego montażu tych części podam nazwę i lokalizację tego zakładu, żeby "nie psuć jej dobrego imienia" nie mając jeszcze pewności, nie robie tego teraz.

Proszę o jak najwięcej odpowiedzi, pozdrawiam i z góry dziękuję.
opelastra1995
Nowicjusz
 
Posty: 6
Rejestracja: 12 Kwi 2010, 18:35
Miejscowość: Bydgoszcz

Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

12 Kwi 2010, 19:30

do wymiany okładzin trzeba zdjąć szczęki, aczkolwiek ni jak nie powoduje to zerwania przewodu hamulcowego który jak mówisz się urwał i prędzej on był przyczyną niehamowania tylnej osi niż odwrotnie założone szczęki (co jest raczej nie możliwe bo da się je założyć tylko w jednej pozycji a prawe z lewą są zamienne), poza tym usterka szczęk wyszła by wcześniej, przecież jeździsz tym autem 3 miesiące po naprawie.... ale to tylko domniemania ;)
Panowie!! Co JEST!! Ciśnienie mi spada! ;)
pocieszny
Forumowicz VIP
 
Posty: 6626
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 03 Wrz 2009, 22:40
Miejscowość: z błota ;)

Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

12 Kwi 2010, 19:45

Jestem dynamicznym ale nie agresywnym kierowcą, unikam zarówno ruszania na pisku jak i takowego hamowania. To był jedyny raz od tych 3 miesięcy, gdy byłem zmuszony tak ostro hamować <codziennie robię ok 35km - na uczelnię, spowrotem i w inne miejsca> więc nie jestem niedzielnym kierowcą wciskającym hamulec na maxa, gdy tylko widze, że ktoś przede mna hamuje.

Mechanik wspominał o czymś w rodzaju wygiętej sprężynki <wygiętej pod wpływem złego montażu tychże szczęk (nie potrafie powiedzieć o jaką sprężynkę chodzi), której wygięcie miało spowodować zerwanie/wypadnięcie przewodu - ostatecznie wyciek płynu.

Tak, jasnym jest, że to zerwany przewód był przyczyną utraty hamulców, tylko zły montaż szczęk miałbyć przyną zerwania przewodu podczas bardzo gwałtownego hamowania, do którego doszło dopiero dzisiaj.

W zależności od Waszych wypowiedzi i wypowiedzi mechaników w innych Bydgoskich zakładach przeprowadzę lub też nie rozmowę z szefem zakładu, w którym 3 mięsiacę temu miałem naprawiane hamulce. Dlatego potrzebuje Waszych wypowiedzi, żeby nie wyjść na idiotę.
opelastra1995
Nowicjusz
 
Posty: 6
Rejestracja: 12 Kwi 2010, 18:35
Miejscowość: Bydgoszcz

Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

12 Kwi 2010, 20:42

opelastra1995 napisał(a):że podczas hamowania zerwał się przewód z płynem hamulcowym z tyłu,

Nie ma takiej mozliwości zeby jakikolwiek przewód hamulcowy tylnej osi uległ
zerwaniu.Podejrzewam ze raczej pękł.Dowiedz się dobrze i daj odpowiedz.. :!:
opelastra1995 napisał(a):Czy podczas wymiany okładzin <gdyby okazało się, że były wymieniane tylko one> demontuje się także szczęki?

Oczywiście ze tak.Jestem pewny ze on wymienił Ci całe szczęki.Nie slyszałem od
dawna zeby ktoś wymienial okladziny... :!: :!: :sad:
opelastra1995 napisał(a):tylko zły montaż szczęk miałbyć przyną zerwania przewodu podczas bardzo gwałtownego hamowania, do którego doszło dopiero dzisiaj.

Twoje argumenty-mechanika nie przekonuja mnie absolutnie.Co ma jakaś tam
spręzynka do urwania-pęknięcia :?: :?: przewodu hamulcowego.
Porozmawiaj na spokojnie z tym mechanikiem i napisz o co faktycznie chodzi...
Co bys nie robił,jak byś nie robił i tak piekło i tak piekło.
Nie odpowiadam na PW.
Migi60
Forumowicz VIP
 
Posty: 5228
Rejestracja: 09 Mar 2010, 20:16
Miejscowość: Polska
Prawo jazdy od: 10 07 1979
Auto: VW JETTA
Silnik: 50KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Sedan/Limuzyna
Skrzynia biegów: Manualna

Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

12 Kwi 2010, 21:58

Nie wiem teraz czy wypowiadacie sie tylko o Astrze Classic z 1995 czy ogólnie o tylnych hamulcach bębnowych. Nie znalazłem jeszcze materiałów na temat odwrotnie założonych szczęk w tym modelu ale wiem, że takowa sytuacja jest jak najbardziej możliwa:

http://markfive.republika.pl/hwar/nap2.htm

Gdzieniegdzie (wciąż przeszukuję internet) inni także wspominali, że przyczyną ich problemu były odwortnie założone szczęki w hamulcu bębnowym lub też źle zamocowana sprężynka rozporowa/powrotna. Jak już wspomniałem nie dotyczyło to mojego modelu samochodu, więc szukam dalej.

Czy chodziło o zerwanie/pękniecie/wypadnięcie przewodu hamuclowego nie ma znaczenia. Chodziło o zmian jego statusu ze sprawnego na wyciekający <co widziałem na własne oczy> i wiem, że fachowcy z warsztatu 3 miesiące temu popełnili jakiś błąd przy składaniu układu hamulcowego, ponieważ od czasu do czasu dawał o sobie znać inaczej, jednak nigdy w żadnym stopniu nie było to niebezpieczne ani stałe. Bezsensu jednak jest zarzucić im coś czego nie jestem 100% pewien więc chce najpierw ustalić co dokładnie skopali.

Byćmoże do Ciebie argumenty mojego mechanika nie przemawiają ani trochę ale jak narazie udało mi się w internecie znaleść materiały popierające jego słowa.

Ten mechanik sprawił w 3 godziny <czas był dla mnie b istotny>, że mój praktycznie całkowicie niesprawny układ hamowania zamienił się w najlepszy odkąd tylko pamiętam, więc nie bedę mu co chwile zawracał głowy, szczególnie, że przyjął mnie od razu, pomimo długiej kolejki, która miał i potraktował mnie raczej tanio. Napewno się dowiem co dokładnie jego zdaniem było przyczyną awari i postatam się w miare solidnie oddać to na forum <nie potrafie póki co powtórzyć dokładnie tego co mowił>, ale w ciągu paru dni powwino pojawić się na forum. Dziekuję za dotychczasowe odpowiedzi, proszę o więcej.
opelastra1995
Nowicjusz
 
Posty: 6
Rejestracja: 12 Kwi 2010, 18:35
Miejscowość: Bydgoszcz

Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

12 Kwi 2010, 22:44

opelastra1995 napisał(a):Nie wiem teraz czy wypowiadacie sie tylko o Astrze Classic z 1995 czy ogólnie o tylnych hamulcach bębnowych

A jakie to ma znaczenie.Przeciez zasada montazu jak i działania jest ta sama.. :!:
opelastra1995 napisał(a): Nie znalazłem jeszcze materiałów na temat odwrotnie założonych szczęk w tym modelu ale wiem, że takowa sytuacja jest jak najbardziej możliwa

Oczywiscie ze mozna zamontowac odwrotnie.Co najwyzej będzie mniejsza skuteczność
działania tych hamulców i nic więcej...
opelastra1995 napisał(a):Czy chodziło o zerwanie/pękniecie/wypadnięcie przewodu hamuclowego nie ma znaczenia

Ma i to zasadnicze.Co innego chyba jest urwanie a peknięcie przewodu hamulcowego
w trakcie hamowania.Pomyśl chwilę,przeciez to 2 rózne zjawiska... :!: :!: :sad:
opelastra1995 napisał(a):Byćmoże do Ciebie argumenty mojego mechanika nie przemawiają

Ja tylko analizuję pkt po punkcie to co Ty napisałeś.Nie jestem z Bydgoszczy/Zachód/
i nie staram się wybielać tego warsztatu bo nić z tego nie mam.Staram się tylko dociec
prawdy... :!: :!: :!: A jak na razie to nie przedstawileś zadnych 100%argumentów
zebym zmienił swoje zdanie i postawił krzyzyk na tym warsztacie. :sad:
Co bys nie robił,jak byś nie robił i tak piekło i tak piekło.
Nie odpowiadam na PW.
Migi60
Forumowicz VIP
 
Posty: 5228
Rejestracja: 09 Mar 2010, 20:16
Miejscowość: Polska
Prawo jazdy od: 10 07 1979
Auto: VW JETTA
Silnik: 50KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Sedan/Limuzyna
Skrzynia biegów: Manualna
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Nie daj się przekręcić Nie daj się przekręcić
    Czy wiesz o tym, że kupując samochód sprowadzany z zagranicy, możesz żądać od sprzedawcy certyfikatu z ostatniej kontroli pojazdu wykonanej w kraju pochodzenia samochodu z informacją o jego przebiegu.
    Kia GT4 Stinger: 315 KM w koreańskim coupe Kia GT4 Stinger: 315 KM w koreańskim coupe
    Kia zaprezentowała koncepcyjne coupe o nazwie GT4 Stinger na salonie w Detroit. Pod maską Kia GT4 Stinger znajduje się turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 2 litrów, generujący moc 315 KM. Napęd jest przenoszony ...

  • Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

    12 Kwi 2010, 23:17

    Migi60 napisał(a):
    opelastra1995 napisał(a):Nie wiem teraz czy wypowiadacie sie tylko o Astrze Classic z 1995 czy ogólnie o tylnych hamulcach bębnowych

    Migi60 napisał(a): A jakie to ma znaczenie.Przeciez zasada montazu jak i działania jest ta sama.. :!:


    Jak już wspomniałem jestem laikiem. Podejrzewałem, że mogą być różne modele budowy hamulca bębnowego właśnie dlatego napisałem jak napisałem. Inżynierowie nie zwykli budować każego hamulca tak samo, tylko dlatego, że się nazywa hamulec. A ja nie zabieram się za czytanie pełnej budowy hamulców, ich historii ani rodzajów.

    opelastra1995 napisał(a): Nie znalazłem jeszcze materiałów na temat odwrotnie założonych szczęk w tym modelu ale wiem, że takowa sytuacja jest jak najbardziej możliwa

    Migi60 napisał(a):Oczywiscie ze mozna zamontowac odwrotnie.Co najwyzej będzie mniejsza skuteczność
    działania tych hamulców i nic więcej...


    Jeśli jesteś mechanikiem i mówisz, że jak zamontujesz szczęki odwrotnie to "Co najwyzej będzie mniejsza skuteczność działania tych hamulców i nic więcej..." no to wybacz ale nie chiałbym, żebyś kiedykolwiek naprawiał mój samochód. Wole, żeby ktoś źle poskładał mi silnik niż hamulce. Jak silnik się popsuje to się zatrzymasz i nie pojedziesz dalej. Jak hamulce się popsują to byćmoże bedzie to Twoja ostatnia jazda i mechanik powinien o tym wiedzieć najlepiej. Uważam, że mówiąc to się całkowicie zdyskredytowałeś, wybacz ale taka moja opinia.

    opelastra1995 napisał(a):Czy chodziło o zerwanie/pękniecie/wypadnięcie przewodu hamuclowego nie ma znaczenia

    Migi60 napisał(a):Ma i to zasadnicze.Co innego chyba jest urwanie a peknięcie przewodu hamulcowego
    w trakcie hamowania.Pomyśl chwilę,przeciez to 2 rózne zjawiska... :!: :!: :sad:


    Nie wiedziałem, że jest to rzecz istotna dla tematu, nie potrafie na to odpowiedzieć. Postaram się dowiedzieć ale nic od razu.

    opelastra1995 napisał(a):Byćmoże do Ciebie argumenty mojego mechanika nie przemawiają

    Migi60 napisał(a):A jak na razie to nie przedstawileś zadnych 100%argumentów
    zebym zmienił swoje zdanie i postawił krzyzyk na tym warsztacie. :sad:


    Błędna instalacja elementów bębna koła tylniego grożąca wyciekiem płynu hamulcowego to narażenie mojego zdrowia i życia. Zauważ, że gdyby wyciek zaistniał przy prędkości 40-50km/h albo więcej (zamiast 20km/h) nie było by tu tego posta ani mnie. Nie zdążyłbym odbić na pas zieleni i wjechałbym kolesiowi przede mną w przysłowiową dupę oraz wylądował w szpitalu. A gdyby to się wydarzyło na autostradzie to szpital by nie pomógł. Co gdybym nie mógł zahamować przed przebiegającym na czerwonym świetle przechodniem? Ile by z niego zostało gdybym uderzył go z prędkością 50km/h a policja nie znalazłaby śladów hamowania?

    Dalej byś twierdził, że to nie stawia krzyżyka na warsztacie, który "naprawił" Ci hamulce, bo poskładał je odwrotnie co zaowocowało minimalnie gorszą skutecznąścią hamowania, szybszym zużywaniem cześci, awarią układu w momencie, gdy najbardziej jest potrzebny?

    Mam nadzieję, że jako mechanik nie złożyłeś nikomu bębna "jak leci".
    opelastra1995
    Nowicjusz
     
    Posty: 6
    Rejestracja: 12 Kwi 2010, 18:35
    Miejscowość: Bydgoszcz

    Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

    12 Kwi 2010, 23:33

    opelastra1995 napisał(a):Jeśli jesteś mechanikiem i mówisz, że jak zamontujesz szczęki odwrotnie to "Co najwyzej będzie mniejsza skuteczność działania tych hamulców i nic więcej..." no to wybacz ale nie chiałbym, żebyś kiedykolwiek naprawiał mój samochód.

    Najpierw dobrze przeczytaj a dopiero pózniej kieruj jakieś insynuacje w moją stronę..
    Gdzie ja napisałem ze jestem mechanikiem.... :?: :!: :?: :!: :roll:
    opelastra1995 napisał(a):Nie wiedziałem, że jest to rzecz istotna dla tematu, nie potrafie na to odpowiedzieć.

    Jezeli nie znasz do końca sprawy to po co zaczynasz pisać... :?: :!: :?: :!: :sad:
    opelastra1995 napisał(a):Błędna instalacja elementów bębna koła tylniego grożąca wyciekiem płynu hamulcowego

    To o co Ci w końcu chodzi:urwany przewód-pęknięty,zly montaz czy jeszcze cos o
    czym Ty nie wiesz a koledzy Ci podpowiedzą.. :!: :!:
    opelastra1995 napisał(a):Dalej byś twierdził, że to nie stawia krzyżyka na warsztacie,

    Po co Ty to wogóle piszesz.Ty juz postawiłes krzyzyk na tym warsztacie nawet nie
    wiedząc o co dokładnie chodzi.Wiesz co z Twoich wypowiedzi widzę ze faktycznie
    laikiem i nie wiesz dokladnie co piszesz.

    [ Dodano: Wto Kwi 13, 2010 00:48 ]
    Ps.Pamietaj o jednym.Nie jesteś w buszu,na pustyni czy w puszczy.Jezeli komuś
    wyrządzisz krzywdę na podstawie fałszywych oskarzeń to wtedy nie ujdzie Ci to
    bezkarnie ze strony tego wlaściciela warsztatu.Przemyśl to dobrze.
    Co bys nie robił,jak byś nie robił i tak piekło i tak piekło.
    Nie odpowiadam na PW.
    Migi60
    Forumowicz VIP
     
    Posty: 5228
    Rejestracja: 09 Mar 2010, 20:16
    Miejscowość: Polska
    Prawo jazdy od: 10 07 1979
    Auto: VW JETTA
    Silnik: 50KM
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Sedan/Limuzyna
    Skrzynia biegów: Manualna

    Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

    12 Kwi 2010, 23:53

    Migi60 napisał(a):Nie slyszałem od
    dawna zeby ktoś wymienial okladziny... :!: :!: :sad:
    oczywiście że dalej się to robi, zwłaszcza przy starszych czy mało dostępnych samochodach, ale nic nie stoi na przeszkodzie zakuć nowych okładzin o wiele lepszej jakości niż ten szit co jest w sklepie sprzedawany :wink: oczywiście nikt tego nie robi dla zaoszczędzenia kasy (zakuwanie wychodzi po prostu drożej jeśli mamy dobry materiał) ale dla lepszej jakości niż to co mamy dostępne w sklepie czemu nie? Sam ostatniego roku dawałem do wymiany okładziny na 4 kompletach :wink:
    nie ma porównania z tym co mam dostępne w sklepie.. cenowo też :mrgreen:
    Panowie!! Co JEST!! Ciśnienie mi spada! ;)
    pocieszny
    Forumowicz VIP
     
    Posty: 6626
    Zdjęcia: 1
    Rejestracja: 03 Wrz 2009, 22:40
    Miejscowość: z błota ;)

    Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

    13 Kwi 2010, 00:11

    opelastra1995 napisał(a):Jeśli jesteś mechanikiem i mówisz, że jak zamontujesz szczęki odwrotnie to "Co najwyzej będzie mniejsza skuteczność działania tych hamulców i nic więcej..." no to wybacz ale nie chiałbym, żebyś kiedykolwiek naprawiał mój samochód.

    Migi60 napisał(a):Najpierw dobrze przeczytaj a dopiero pózniej kieruj jakieś insynuacje w moją stronę..
    Gdzie ja napisałem ze jestem mechanikiem.... :?: :!: :?: :!: :roll:


    A gdzie ja takie coś napisałem? Przeczytaj zdanie, które sam zacytowałeś jeszcze raz: "Jeśli..."

    opelastra1995 napisał(a):Nie wiedziałem, że jest to rzecz istotna dla tematu, nie potrafie na to odpowiedzieć.


    Migi60 napisał(a): Jezeli nie znasz do końca sprawy to po co zaczynasz pisać... :?: :!: :?: :!: :sad:


    Znam sprawę ale bez szczegółów, bo nie potrafie ich przytoczyć. A zaczynam pisać, żeby dowiedzieć się co skopali mechanicy. Czy tylko odwrotnie wsadzili szczęki czy sprężynkę czy jedno i drugie czy jeszcze coś innego. Jeśli Ciebie nie ciekawi wsadzenie, której części nieprawidłowo było przyczyną awari, sprawdź wszystkie pokolei i powiedz mi po ktorej wylądowałeś w czyimś bagażniku.

    opelastra1995 napisał(a):Błędna instalacja elementów bębna koła tylniego grożąca wyciekiem płynu hamulcowego


    Migi60 napisał(a):To o co Ci w końcu chodzi:urwany przewód-pęknięty,zly montaz czy jeszcze cos o
    czym Ty nie wiesz a koledzy Ci podpowiedzą.. :!: :!:


    Jedno doprowadziło do drugiego. Nie był to przypadek ani zwykłe zużycie części. Myślałem, że to jest już wystarczająco jasne. Wspominałem juz wcześniej, nie kolega składał mi samochód tylko jego szwagier - mechanik, i to jemu zadaje pytania a nie koledze. Nie wiem, skąd wogóle to wziąłeś. I jego będę później pytać o więcej szczegółów, których do teraz nie przyswoiłem.

    opelastra1995 napisał(a):Dalej byś twierdził, że to nie stawia krzyżyka na warsztacie,

    Migi60 napisał(a):Po co Ty to wogóle piszesz.Ty juz postawiłes krzyzyk na tym warsztacie nawet nie
    wiedząc o co dokładnie chodzi.Wiesz co z Twoich wypowiedzi widzę ze faktycznie
    laikiem i nie wiesz dokladnie co piszesz.


    Temat powstał po to, żebym mógł się dowiedzieć czy zawinili mechanicy, którzy przy moim samochodzie majstrowali. Dotychczasowe przeszukiwanie internetu dało mi silne przekonanie, że tylko oni, nieprawidłowo składając beben narazili mnie nie tylko na wydatek ale również przez nich mogłem zginąć. Nie rozmawiałem jeszcze z żadnym mechanikiem z prawdziwego zdarzenia, będę na to miał czas dopiero później w tygodniu i wtedy skontrastuję to co przeczytałem w internecie z tym co oni powiedzą.

    Nie ważne jaki będzie ostateczny wynik, nigdy więcej nie skorzystam z usług tego warsztatu, jeśli w ostateczności okaże się, że to nie była wina mechaników <taka możliwość istnieje, ale ja w nią nie wierzę> nie ma sensu, żebym podawał nazwę tego zakładu, prawda? Jeśli tak jak zakładam była to wina mechaników, to nazwa tego zakładu się tu pojawi. Przykro mi, jeśli tego nie rozumiesz. Temat jest w prawidłowym dziale i czeka na dalsze wypowiedzi, w szczególności osób, które są mechanikami.

    Internet nie jest Bogiem, ja nie jestem wyrocznią ani Ty Zeusem, dlatego temat jest otwarty.

    Dziękuje za Twoje komentarze ale proszę, żebyś już się nie udzielał. Niektóre Twoje zdania są całkowicie pozbawione sensu, a układ hamulcowy w samochodzie traktujesz jak rzecz tak nieistotną jak zbędną, więc większa część Twoich wypowiedzi jest dla mnie nierzetelna. W szczególności to stwierdzenie o zmniejszonej skuteczności hamulców... Tym po prostu You hit the jackpot....

    Jestem ciekawy co inni powiedza...

    Migi60 napisał(a):[ Dodano: Wto Kwi 13, 2010 00:48 ]
    Ps.Pamietaj o jednym.Nie jesteś w buszu,na pustyni czy w puszczy.Jezeli komuś
    wyrządzisz krzywdę na podstawie fałszywych oskarzeń to wtedy nie ujdzie Ci to
    bezkarnie ze strony tego wlaściciela warsztatu.Przemyśl to dobrze.


    Tutaj się z Toba zgadzam w 100%. Dlatego nikogo (jeszcze) nie oskarżam. To jest pierwszy dzień mojego "śledztwa" i dzisiaj się ono nie skończy. Zamierzam zebrać troche opiń, w szczególności od mechaników. Jeżeli ostatecznie wszystko wskaże na winę mechaników dlaczego oni nie mają ponieść konsekwencji? Pilot jak rozbije samolot ze swojej winy jest karany, lekarz, który popełni błąd lekarski jest karany, policjant, który postrzeli niewinnego jest karany. Dlaczego mechanik mając władzę nad nie tylko moim ale także Twoim życiem <zakładam, że jeździsz samochodem i oddajesz go do warsztatu od czasu do czasu> ma nie być ukarany? No chyba, że sam dosłownie wszystko naprawiasz, jak coś zepsujesz to to będzie Twoja wina, za którą również poniesiesz konsekwencje...
    opelastra1995
    Nowicjusz
     
    Posty: 6
    Rejestracja: 12 Kwi 2010, 18:35
    Miejscowość: Bydgoszcz

    Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

    13 Kwi 2010, 23:09

    opelastra1995 napisał(a):Znam sprawę ale bez szczegółów, bo nie potrafie ich przytoczyć.

    Niestety bez tego nikt Ci nie powie co masz czy tez mozesz zrobić dalej... :!: :!:
    opelastra1995 napisał(a):Jeśli Ciebie nie ciekawi wsadzenie, której części nieprawidłowo było przyczyną awari, sprawdź wszystkie pokolei i powiedz mi po ktorej wylądowałeś w czyimś bagażniku.

    Nie przesadzaj.Zamontowanie szczęk w ten czy inny sposób nie mogło być przyczyną
    faktow ktore przedstawiłeś wcześniej.Nota bene ktorych tez nie jesteś pewny do
    końca sam... :!: :!: :!: :sad:
    opelastra1995 napisał(a):nie kolega składał mi samochód tylko jego szwagier - mechanik,

    A jesteś pewien ze w razie "W"będzie tez tak z ochotą opowiadał przed prorokiem.. :?: :?: :?: :sad:
    opelastra1995 napisał(a):Nie ważne jaki będzie ostateczny wynik, nigdy więcej nie skorzystam z usług tego warsztatu,

    Jak bym byl na twoim miejscu tez bym mial duze watpliwości.Tylko najpierw wyjaśnił
    bym sprawę do końca... :!: :!:
    opelastra1995 napisał(a):ale ja w nią nie wierzę>

    Ty juz na nich postawiłeś krzyzyk..Czuję ze nawet jezeli wynik tego dochodzenia nie
    będzie po twojej myśli.... :!: :!: :!: :sad:
    opelastra1995 napisał(a):a układ hamulcowy w samochodzie traktujesz jak rzecz tak nieistotną jak zbędną,

    Kolego-nie wiesz o mnie nic więc nie pisz w ten sposob.Dla mnie układ kierowniczy,
    hamulcowy oraz mocowanie elementów zawieszeń pojazdu to rzecz bardzo istotna
    z tytułu wykonywanej pracy.Wynik kazdego sprawdzenia pojazdu muszę podpisć i być
    pewnym ze nic nie sknocilem bo od tego zalezy zycie nie jednego człowieka... :sad:
    Nie jeden klient,nie jeden mechanik ktory przyjezdza na sprawdzenie pojazdu omija
    mnie z daleka jezeli ja mam to sprawdzać i decydować o wyniku tego sprawdzenia.
    Są jednak klienci i mechanicy ktorzy tylko i wyłacznie chcą miec ze mną do czynienia
    bo oni nie przyjezdzają tylko po mój podpis i stempel oni przyjezdzają na BT zeby
    czuć się bezpiecznie w swoim samochodzie.Nie mam najmniejszych skrupółów wobec
    mechaników ktorzy nie potrafia prawidlowo robić napraw i głośno to mówię kazdemu
    klientowi a jak sobie zyczy to daje na piśmie.Tylko na zakończenie male ale-ja jestem
    pewny tego co robię.... :!: :!: :!: :sad:

    [ Dodano: Sro Kwi 14, 2010 00:38 ]
    Ps.To juz trochę zlośliwie z mojej strony.No cóz to jest wolne forum.Na pewno nie
    takiego efektu się spodziewałeś w swoim temacie.Niestety samo zycie.
    Co bys nie robił,jak byś nie robił i tak piekło i tak piekło.
    Nie odpowiadam na PW.
    Migi60
    Forumowicz VIP
     
    Posty: 5228
    Rejestracja: 09 Mar 2010, 20:16
    Miejscowość: Polska
    Prawo jazdy od: 10 07 1979
    Auto: VW JETTA
    Silnik: 50KM
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Sedan/Limuzyna
    Skrzynia biegów: Manualna

    Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

    14 Kwi 2010, 08:36

    Wymiana szczęk nie ma absolutnie żadnego związku z pęknięciem przewodu hamulcowego choćby nie wiem jak je ktoś założył. Auto ma 15 lat i jest to zwyczajne zużycie materiału. Podaj mi na PW nazwę tego warsztatu co źle te szczęki poskładał.
    Kubuch
    Stały forumowicz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 2671
    Rejestracja: 12 Mar 2009, 14:47
    Miejscowość: Matplaneta
    Przebieg/rok: 20tys. km
    Auto: Fiesta MK7 FL / Mini One
    Silnik: 1,0 100 KM/1,6 90 KM
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Hatchback
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2013

    Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

    14 Kwi 2010, 17:49

    Rozmawiałem dzisiaj jeszcze jeszcze raz z mechanikiem, który mi naprawiał samochód <tym razem rozumiałem dużo więcej pomimo, że w zasadzie powiedział to samo>. Powiedział mi głównie 3 rzeczy:

    1. Awari uległ nie przewód a cylinderek.

    2. Szczęki były nieprawidłowo zamontowane z tyłu, z powodu złego montażu wygięła się jedna ze sprężynek (czyli hamulce nie miały teoretycznie być tak sprawne jak powinny).

    3. Zły montaż tylnich hamulców mógł sprawiać problemy z ich użytkowaniem <które miałem, nie wspominałem o nich jako, że były najmniej istotną częścią tego co wydawało się istotne (czyli wyciek płynu)> z drugiej strony jak on to ujął: RACZEJ złe poskładanie hamulców nie miało wpływu na zaistnienie awari (uznał to za mało prawdopodobne).


    Mam nadzieję, że te trzy punkty dużo rozjaśniły wszystkim. W pierwszej rozmowie z nim źle zrozumiałem skąd się wziął wyciek, a on od razu przeszedł do tłumaczenia jak nieprawidłowo były zamonotwane hamulce z tyłu. Ja to zrozumiałem jako podanie przyczyny wycieku, gdy on mnie pytał czy ktoś majstrował przy hamulcach, bo były źle zamontowane mimo wszystko.

    Wspominałem w moim poprzednim poście o konsekwencjach, którzy wszyscy ponoszą za popełnienie błedu, ale nie zamierzałem nikogo ciągać po sądach. Tak naprawde to w ciągu 3 miesięcy zapłaciłem 2 razy za naprawę praktycznie tych samych elementów <teraz miałem nawet zrobione więcej, a to wkurwia, więc chciałem żądać zwrotu pieniędzy i konsekwencji dla mechanika, który to robił. Gdyby się okazało, że zły montaż części był bezpośrednią przyczyną mojego prawie-wypadku żądałbym zwolnienia tego pracownika.

    Na temat montażu hamulca bębnowego, odkryłem, że w domu posiadam książkę Dieter'a Krop'a pt. "Opel Astra: Reguluję i Naprawiam"wydawnictwo WEMA r. 1994.

    Strona 141 <dotyczy demontażu i montażu szczęk hamulcowych w hamulcu bębnowym>:
    "Przy
    montażu pamiętać, że urządzenia samoregulacyjne mają gwint prawy i lewy, i żeby nie zamienić montowanych części"

    Nie doszukałem się, które części są urządzeniami "samoregulacyjnymi" podejrzewam, że Wy to raczej wiecie lepiej. Dieter Korp podkreśla, żeby nie montować ich odwrotnie <skoro to podkreśla tzn. że jest tego jakaś raczej konkretna przyczyna> niestety nie podaje potencjalnych nastęstw odwrotnego montażu.

    Jak się wyrobię, to jutro pojadę wymieniać opony, więc jest szansa, że porozmawiam z jeszcze innym mechanikiem na żywo.

    Zakład, w którym wymieniałem części 3 miesiące temu popełnił błąd, ten błąd nie musiał się przyczynić do mojej awari, ale dla mnie zakład jest spalony tak czy owak. Nie mogę sobie teraz przypomnieć jego nazwy, jest to warsztat na skrzyżowaniu ulic Fordońskiej i Łęczyckiej, praktycznie w tym samym budynku co Kontrola Stacji Pojazdów (Dosłownie pomiędzy stacją Shell a Lidlem), ktokolwiek jest z Bydgoszczy na pewno wie, o jaki warsztat chodzi. A czy chcecie z niego skorzystać czy nie zostawiam to Wam.

    Zanim miałem wyciek płynu hamulcowego dwa czy trzy razy miałem wrażenie, że prawy tylni hamulec zacisnął się na chwile <po hamowaniu> i nie puścił dopóki drugi raz nie wcisnąłem i puściłem hamulca. Z okolic tego samego koła słyszałem również delikatne skrzypienie/łagodny dźwięk podobny do skrzypienia trwający może kilka minut i wydarzyło się to z kilkanaście razy <jednak nigdy nie czułem, żeby jazda była utrudniona z tego powodu>. Cylinderek, który przeciekł był po lewej stronie, problemy przed wyciekiem były z prawym, ale w końcu oba koła były źle zrobione.

    Ostatni paragraf to moje problemy sprzed awari całego układu, o tyle w czasie jazdy wydawały się błahe o ile nigdy nie miałem czasu się im przyjrzeć albo o tym zapominałem, a jednak były skutkiem, złej naprawy tyłu. Więc nawet jeśli faktycznie zły montaż nie miał wpływu na wyciek, to nikt mi nie wmówi, że nie jest on pozbawiony konsekwencji.

    Migi60 skoro odpowiadasz za sprawdzanie stanu, to lepiej żebyś jednak źle zamontowanym hamulcom też się przyglądał.
    opelastra1995
    Nowicjusz
     
    Posty: 6
    Rejestracja: 12 Kwi 2010, 18:35
    Miejscowość: Bydgoszcz

    Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

    14 Kwi 2010, 19:14

    Samoregulatory to osobne elementy i ich nie należy zamieniać stronami ale same szczęki można. Krakowski taką lipę odwalił? Klimę u niego robiłem w zeszłym roku :P
    Kubuch
    Stały forumowicz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 2671
    Rejestracja: 12 Mar 2009, 14:47
    Miejscowość: Matplaneta
    Przebieg/rok: 20tys. km
    Auto: Fiesta MK7 FL / Mini One
    Silnik: 1,0 100 KM/1,6 90 KM
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Hatchback
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2013

    Re: Warsztat w Bydgoszczy i jego pomyłka?

    14 Kwi 2010, 21:59

    No widzę ze problem po malu się wyjasnił.
    opelastra1995 napisał(a):1. Awari uległ nie przewód a cylinderek

    W calej tej sprawie zasadnicza roznica.
    opelastra1995 napisał(a): RACZEJ złe poskładanie hamulców nie miało wpływu na zaistnienie awari (uznał to za mało prawdopodobne).

    Mówiłem Ci o tym od samego początku.Mogła być mniejsza siła hamowania..etc.
    opelastra1995 napisał(a):Migi60 skoro odpowiadasz za sprawdzanie stanu, to lepiej żebyś jednak źle zamontowanym hamulcom też się przyglądał.

    Napisałem o tym wcześniej co i jak robię.Niestety na dzień dzisiejszy moge jedynie
    sprawdzić sily hamowania i nic więcej.Jezeli nie ma róznicy większej jak 30% to jest
    ok.Nie mam obowiązku czy nawet prawa zeby demontować bęben h-ca i sprawdzić czy
    wszystko jest dobrze.Mogę jedynie sprawdzić zaciski h-ca przód,klocki h-ca,przewody
    hamulcowe giętki i metalowe itp.... :!: :!: :sad:
    Co bys nie robił,jak byś nie robił i tak piekło i tak piekło.
    Nie odpowiadam na PW.
    Migi60
    Forumowicz VIP
     
    Posty: 5228
    Rejestracja: 09 Mar 2010, 20:16
    Miejscowość: Polska
    Prawo jazdy od: 10 07 1979
    Auto: VW JETTA
    Silnik: 50KM
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Sedan/Limuzyna
    Skrzynia biegów: Manualna
     
    • Warto przeczytać
    • Master Truck
      Zarysowana felga i ubytki w oponie
      Porównanie opon klasy A i G - droga hamowania
      36
      Autosalon Genewa 2006