Witam !!!
Tym razem zabrałem sie za hamulce mojego Freelander, w przodzie luzik tarcze i klocki nigdy chyba w wiekszości aut to nie byl problem z wymiana;p
teraz zastanawiam sie jak mi pojdzie z tylnymi hamulcami, tzn konkretnie z wymiana szczek ham., oczywiscie nie znalazlem zadnego polskiego wydawnictwa naprawy i obslugi freelandera wiec dlatego pytam Was czy sa wieksze problemy z wymiana szczek, na co zwrocic uwage itp, itd ???
hmm po pierwsze - zastanawiam sie czy mozna w jakis sposob zluzowac mechanizm samoregulacji szczek aby beben latwiej zszedl ??? w golfie kiedys byl taki myk wkladalo sie wkretak w otwor po srubie mocujacej felge i tam trzeba bylo zachaczyc o spręzynki itp. a tu raczej odpada;p
a po drugie - czy jest problem z odlaczeniem linki hamulcowej od szczek i ponowne jej zainstalowanie ???
aha i gdzie znalezsc regulacje hamulca recznego i jak wyregulowac ???
Na koniec dodam ze chce wymienic szczęki razem z kpl. nowych sprezynek itp, ale bebny zostawiam i linik recznego mam nadzieje tez, hmm i cylinderki tez nie chcialbym ruszac ... ale, jak mozna je spr. po zdjeciu bebna ???czy raczej tylko na stacji diagnostycznej sile hamowania ???
troszke sie rospisalem ;D ale mam nadzieje ze ktos mi cos poradzi ;]
LR Freelander ES 2.0 TD4 Aut. 5D 2001r.














