Robert Kubica ma złamaną nogę i zmiażdżona dłoń, ale nie ma jeszcze konkretnych informacji co do stanu zdrowia. Straż musiała rozcinać jego samochód rajdowy żeby go wydostać. Pilot który z nim jechał nie odniósł większych obrażeń.
Do wypadku doszło ok godz. 8:30, po pierwszej godzinie rajdu, na 5 km pierwszego odcinka specjalnego Val Merula w miejscowości San Lorenzo di Testico w rejonie Savony na północy Włoch. Według świadków wypadku, prowadzona przez Kubicę Skoda Fabia S2000 oderwała się od nawierzchni na zakręcie, obróciła się o 80 stopni, a następnie uderzyła lewym bokiem o barierę i przebiwszy ją wpadła na mur kościoła. Samochód został skonfiskowany przez policję w celu ustalenia dokładnej przyczyny wypadku.
Kubicy pozwolono jeździć w rajdach
Informacje podane przez tvn24.pl i sport.pl
















