Hej, mam taki problem:
Toyota Yaris Verso 1.3 benzyna 2001
Zostawiłem samochód w garażu i po kilku dniach nie odpalił. Rozrusznik mielił coraz wolniej, więc stwierdziłem, że akumulator jest rozładowany. Pojechałem po nowy. Podpinam i próbuję - rozrusznik kręci równo, ale dalej nie odpala. Tzn. trochę tak jakby prawie odpalił (spalił resztki paliwa?) i dalej nic. Teraz już słychać tylko rozrusznik...
Paliwo jest, bezpieczniki są ok.
Czy po przekręceniu kluczyka powinienem słyszeć pompę paliwa (jakiś ciche "bzzzz") bo nic nie słyszę.
Nie znam się zupełnie, ale tak jakby nie podawał paliwa (?)
Czy ktoś może mi coś poradzić?
Czy to może być immobilizer? Taką poradę dzisiaj usłyszałem (wieczorem sprawdzę drugi kluczyk).
Czy zna ktoś kogoś kto może przyjechać do mnie z komputerem (południe Krakowa), czy mam od razu brać lawetę i jechać do serwisu?
Jeśli tak, to do jakiego serwisu? (ASO raczej odpada, Sowier na Wrocławskiej mi zostaje, gdzie indziej?)
Będę wdzięczny za jakieś szybkie odpowiedzi.














