Zagotowala mi sie woda w ukladzie chlodzenia

Moderatorzy: fourup, samurajsj700, fs.mod
  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Gwar-ze o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

zagotowala mi sie woda w ukladzie chlodzenia

Post» 04 Wrz 2009, 20:12

witam wszystkich.

mam problem i prosze o rade. wracajac z zagranicy moja Toyota 4runner 2.4 diesel zagotowala mi sie woda w ukladzie chlodzenia. mechanicy na trasie wyjeli termostat ale po jakis 50km znowu to samo. auto przyjechalo do polski na lawecie ale mechanicy do tej pory nic nie stwierdzili. Obiawy sa takie ze woda gotuje sie po jakis 30km, wentylator sprawny, pompa wody chyba tez gdyz dojscie do chlodnicy i powrot sa cieple. mowia ze to nie uszczelka pod glowica (chociaz nie wiem na jakiej podstawie) prosze o pomoc co to moze byc????

pozdrawiam
mayday4177
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 2
Rejestracja: 04 Wrz 2009, 20:00
Miejscowość: bydgoszcz

Re: zagotowala mi sie woda w ukladzie chlodzenia

Post» 04 Wrz 2009, 20:55

mayday4177 napisał(a): mechanicy na trasie wyjeli termostat
pytanie na jaki wymienili i przy jakiej temp się otwiera, możliwe że założyli to co mieli pod ręką?? a nie to co powinno być założone? otwiera się przy wyższej temp. albo wiesza
pompa wody sprawna?
pocieszny
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 5527
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 03 Wrz 2009, 23:40
Miejscowość: z błota ;)

Post» 04 Wrz 2009, 21:17

termostat jest wymontowany i nadal sie grzeje po 30km. pompa wody chyba dziala.
mayday4177
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 2
Rejestracja: 04 Wrz 2009, 20:00
Miejscowość: bydgoszcz

Post» 04 Wrz 2009, 21:21

mayday4177 napisał(a):termostat jest wymontowany i nadal sie grzeje po 30km. pompa wody chyba dziala.

pompa działa czy chyba działa bo to jest zasadnicza różnica :mrgreen: może jej wydolność już nie ta :wink: no ale pompa to też nie jest wielki wydatek :wink:
z większych wydatków uszczelka, albo cała głowica, ale to by ci węże puchły kompresja siadłą miałbyś przedmuchy, albo siwy dym rano
pocieszny
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 5527
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 03 Wrz 2009, 23:40
Miejscowość: z błota ;)

Post» 04 Wrz 2009, 21:27

pompa dla silnika 2LTII to nieduży wydatek, sama wymiana też łatwa (trzeba ściągnąć wiatrak z wisko)
a może chłodnica przestała wyrabiać po prostu? może czas ją odkamienić?
SCARAB TEAM
www.scarabteam.pl
-------------------------------
www.facebook.com/pages/Scarab-Team/209713139054196
Awatar użytkownika
Karson
Moderator
Moderator
 
Posty: 2324
Zdjęcia: 20
Rejestracja: 03 Lis 2006, 23:36
Miejscowość: Kielce

Post» 05 Wrz 2009, 20:37

Ja też bym obstawiał problem z obiegiem płynu. Sprawdż chłodnicę jaki ma przepływ.
Opel Monterey 3,1TDI z 1996 r.
Awatar użytkownika
SLY
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 95
Rejestracja: 30 Lis 2008, 17:13
Miejscowość: świętokrzyskie

Post» 05 Wrz 2009, 23:18

i sprzawdź też czy nie masz lamelek chłodnicy zabitych błotem, liściami czy też upolowanymi w trasie muchami i komarami... ;)
Pozdr
fourup
Nie udzielam porad na PW - tylko forum ogólne!
Awatar użytkownika
fourup
Moderator
Moderator
 
Posty: 988
Rejestracja: 20 Wrz 2006, 07:20
Miejscowość: Kraków, Słomniki
Prawo jazdy od: 08 01 1999

Post» 06 Wrz 2009, 00:46

fourup napisał(a):i sprzawdź też czy nie masz lamelek chłodnicy zabitych błotem, liściami czy też upolowanymi w trasie muchami i komarami... ;)
wsztyd się przyznać ale ostatnio znalazłem przed chłodnicą nietoperza :oops:
pocieszny
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 5527
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 03 Wrz 2009, 23:40
Miejscowość: z błota ;)

Post» 06 Wrz 2009, 00:53

pocieszny napisał(a):
fourup napisał(a):i sprzawdź też czy nie masz lamelek chłodnicy zabitych błotem, liściami czy też upolowanymi w trasie muchami i komarami... ;)
wsztyd się przyznać ale ostatnio znalazłem przed chłodnicą nietoperza :oops:

ciesz się, że to nie był kura... w trzy tygodnie po zdarzeniu... bo troszkę mikroklimat w aucie się zmienia jak zaczyna takim aromatem podwiewać do środka... :???:
Pozdr
fourup
Nie udzielam porad na PW - tylko forum ogólne!
Awatar użytkownika
fourup
Moderator
Moderator
 
Posty: 988
Rejestracja: 20 Wrz 2006, 07:20
Miejscowość: Kraków, Słomniki
Prawo jazdy od: 08 01 1999

Post» 06 Wrz 2009, 01:00

fourup napisał(a):ciesz się, że to nie był kura... w trzy tygodnie po zdarzeniu... bo troszkę mikroklimat w aucie się zmienia jak zaczyna takim aromatem podwiewać do środka... :???:

kura jest jeszcze spoko :mrgreen: poczuj jelenia jak pan z BMW :mrgreen:
http://allhotstuff.net/index.php/Cool-P ... -Deer.html
pocieszny
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 5527
Zdjęcia: 1
Rejestracja: 03 Wrz 2009, 23:40
Miejscowość: z błota ;)

Post» 06 Wrz 2009, 01:10

pamiętam jak pracowałem w Szwecji i jak zwiedzałem ten kraj to trza było uważać na renifery i łosie, a tego chloerstwa tam było od chu**, łaziło to jak chcialo i kiedy chciało :mrgreen:

dlatego volvo sa takie bezpieczne :mrgreen:
Jeba* i się nie dać, a wyniki same przyjdą...
Awatar użytkownika
Wezyrro
Stały forumowicz
Stały forumowicz
 
Posty: 831
Rejestracja: 24 Wrz 2008, 18:16
Miejscowość: Wałbrzych/Wrocław

 
  • Podobne tematy

Terenowe | Pick-Upy | 4x4 | Off-road