Wjechałem autem w dziurę i uszkodziłem stelaż opony (jak to barwnie określił wulkanizator - "jakby napompował to by się wszystko rozp....). Muszę więc szybko wymienić oponkę. I tu pojawia się pytanie jak do tego podejść? Opony mam w dobrym stanie (przejeździły jakieś 1,5 sezonu), są to Fuldy Kristall Montero 2. Wyjść z tej sytuacji jest kilka:
a) szukać takiej samej używanej opony (co może być trudne)
b) kupić jedną nową Fuldę Montero 3 (bieżnik jest taki sam)
c) kupić dwie opony byle jakiej marki i założyć na jedną oś.
Zastanawiam się też czy można sobie tak bezproblemowo wymienić tylko jedną oponę? Co na to na przykład policja?
