Witam! Jeździłem kilka lat służbowym Land Roverem Defender 110 2,5 Tdi. Wyciągał 135 km/h. Jeździł po terenie suwalszczyzny. Wiele razem przeszliśmy.... raz nawet w bagnie go utopiłem

W zimę często się zakopywałem, niestety miałem do dyspozycji opony wielosezonowe i nie pomagały biegi terenowe ani blokada osi.Nie uczestniczyłem też w żadnym kursie nauki jazdy terenowej, lecz przez lata bardzo się zaprzyjaźniliśmy i gdy teraz widzę, jak moi następcy jeżdżą "terenową" Kia, to łza się w oku kręci... Jako pasażer jeździłem też innym rodzajami LR, już w innych kolorach służbowych (wyciągarka i webasto bardzo się przydawały

Kiedyś, na emeryturze, powrócę do niego...
ps. Zapraszam Kolegów do mojej aukcji Allego (2 nowe klosze reflektorów: kierunek i stop)
http://allegro.pl/show_item.php?item=2371593277