30 tys a auto z 2003 roku?

Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

02 Cze 2016, 19:33

tomekdk to nie mój Lanos tylko użytkownika Polskie Forum Daewoo.
Kiedyś zerwał się rozrząd i było coś robione przy silniku, jakiś prosty remont, ale nie kapitalka. Już wtedy miał dobrze ponad pół miliona. Na 10 tyś km brał do litra oleju.
Cybul99
Początkujący
 
Posty: 105
Rejestracja: 07 Mar 2016, 22:00
Auto: Nie mam

Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

02 Cze 2016, 19:41

tomekdk napisał(a):Przecież to forum, wymiana myśli, poza tym nie widzę jakichś kontrargumentów, które by mówiły coś jednoznacznie innego, także o co chodzi?
mnóstwo razy obalałem Twoje herezje, ale jak widać grochem o ścianę. No i owszem, masz rację, to forum. Jednak są pewne kwestie, które podlegają interwencjom moderatorów, np robienie ludziom wody z mózgu czy off top. Równie dobrze mógłbyś napisać na forum ornitologów, że widziałeś dziś samolot F-22. No fajnie, tylko kogo to obchodzi?


Powiem Ci że ja bym wolał jechać w 1000km trasę 30 letnim Mercedesem niż jakimś nowoczesnym kilkuletnim padłem (w tym drugim po drodze musiał bym zatrzymać się aby dolać oleju).
Serdecznie zapraszam do lektury nowego poradnika nowa-jakosc-aut-poflotowych-vt97851.htm
mike
Moderator - Jakie auto kupić?
Awatar użytkownika
 
Posty: 10570
Zdjęcia: 12
Rejestracja: 03 Sty 2014, 18:52
Miejscowość: Zawiercie|Kraków
Prawo jazdy od: 04 09 2013
Auto: Ford Focus Mk II
Silnik: 1.6 TDCI 109KM
Rok produkcji: 2008

Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

02 Cze 2016, 19:45

mike - a to, co teraz napisałeś to ... jak to nazwiesz?
"Powiem Ci że ja bym wolał jechać w 1000km trasę 30 letnim Mercedesem niż jakimś nowoczesnym kilkuletnim padłem (w tym drugim po drodze musiał bym zatrzymać się aby dolać oleju)."
- oczywiście widzisz negatywnie tylko to, co inni piszą.
Ostatnio edytowany przez tomekdk, 02 Cze 2016, 20:12, edytowano w sumie 1 raz
tomekdk
Stały forumowicz
 
Posty: 1002
Rejestracja: 20 Maj 2016, 17:16
Miejscowość: Dania
Prawo jazdy od: 20 01 1998
Auto: Honda Civic 1.8

Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

02 Cze 2016, 19:49

tomekdk napisał(a):I naprawdę uważacie, że taką Evandą można równie bezstresowo jechać jak ... taką Evandą, wówczas, gdy miała przejechane 100 000 km?

A kto tak powiedział? Po prostu przykład, że prawidłowo serwisowane auto w dobrej wersji pojeździ, a nie głupio pisać "ile razy wymieniałeś sprzęgło" - no sory... ;) Jeżdżę to wymieniam, a nie myślę, że auto to brak inwestycji - potem się bierze pełno zaniedbanego szmelcu u nas...
Liczy się stan konkretnego egzemplarza, co miało wymienione, zrobione, a potem patrzymy na takie rzeczy jak przebieg.
Lepiej tak niż żyć w iluzji (tj. mniejszym stresie), że się kupiło bezwypadkowy od dziadka z Niemiec. Są ludzie którzy bezstresowo nie pojadą żadnym francuskim autem niezależnie od przebiegu, bo tak mają zakodowane w głowie ;)
Życie jest zbyt krótkie aby jeździć nudnymi samochodami.

IS 200 by dzida
lexus-is-200-od-dzidy-vt91140.htm
dzida
Forumowicz VIP
Awatar użytkownika
 
Posty: 13970
Zdjęcia: 106
Rejestracja: 05 Lis 2011, 21:40
Miejscowość: Biłgoraj
Prawo jazdy od: 05 05 2008
Auto: Lexus IS 200
Silnik: 2,0 R6 155KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Sedan/Limuzyna
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2000

Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

02 Cze 2016, 20:14

Wiem dzida - i oczywiście rozumiem to, gdybyś zobaczył moje rachunki serwisowe za poprzedni samochód ... to byś zawału dostał.
Z tym, że gdybyś kupował nówkę i nabijał do 100 000 km w 5 lat, brał nową ... to byś nie musiał pewnie nic wymieniać i byś się nie zastanawiał, czy Ci w trasie coś nie padnie.
To taki ... kontra ... przykład, że im więcej jeździsz, to tym więcej napraw, ryzyka, się pojawia.
I oczywiście zależy jak kto do wszystkiego podchodzi, jednym to nie przeszkadza, drudzy chcą mieć spokój i się o nic nie martwić, wszystko ma swoją cenę. Ja przez ostatni rok byłem raz u swojego mechanika, pojechałem niedawno zobaczyć jak wygląda podwozie, bo nie było potrzeby się wcześniej wybrać, po kupnie Mazdy. Wcześniej, z poprzednim, bywałem często, a to, co wydawałem na naprawy, teraz pokrywa mi koszty zakupu nowszego i młodszego. No, ale to też specyficzny przypadek, bo Dania to drogi kraj. Ale też są ludzie z Niemiec, którzy tutaj piszą, a są wrzucani do jednego worka.

"Liczy się stan konkretnego egzemplarza, co miało wymienione, zrobione, a potem patrzymy na takie rzeczy jak przebieg."
- a czy to, co było wymienione nie jest skorelowane z przebiegiem? - np. samochód z 250 000 km bez wymiany sprzęgła - przecież to, że sprzęgło nie było wymienione nie przekreśla samochodu, jeśli nie powiążemy tego z przebiegiem. Nie wiem czy dla Was to jakaś skaza na honorze zaakceptować, że to wszystko jest powiązane, czy co?

Musiałem przez Ciebie edytować poprzedni komentarz, proszę już nie podpuszczać, teraz napiszę:
"Miłego wieczoru, już zaprzestaję".
tomekdk
Stały forumowicz
 
Posty: 1002
Rejestracja: 20 Maj 2016, 17:16
Miejscowość: Dania
Prawo jazdy od: 20 01 1998
Auto: Honda Civic 1.8

Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

02 Cze 2016, 20:48

tomekdk napisał(a):Z tym, że gdybyś kupował nówkę i nabijał do 100 000 km w 5 lat, brał nową ... to byś nie musiał pewnie nic wymieniać i byś się nie zastanawiał, czy Ci w trasie coś nie padnie.

Ja nie mam nic do salonowych i sam namówiłem ojca na nówkę z salonu ale w przypadku używek jednak trzeba patrzeć trochę inaczej :ok:

tomekdk napisał(a):- a czy to, co było wymienione nie jest skorelowane z przebiegiem? - np. samochód z 250 000 km bez wymiany sprzęgła - przecież to, że sprzęgło nie było wymienione nie przekreśla samochodu, jeśli nie powiążemy tego z przebiegiem. Nie wiem czy dla Was to jakaś skaza na honorze zaakceptować, że to wszystko jest powiązane, czy co?

Ale Ty nie możesz zaakceptować pewnej rzeczy - lepsze auto z przebiegiem 300tys, i serwisowanym zgodnie z zaleceniami producenta niż z 200tys. km i podejściem właściciela "nie inwestuję, bo zaraz sprzedam". Jakby się trafiło zadbane jak to pierwsze to oczywiście, że lepiej brać serwisowane zgodnie i mieć 200tys. na liczniku ale jak masz dwie sztuki w podobnej cenie opisane powyżej to co wtedy weźmiesz? Stan czy przebieg?
To jest kwintesencja tego forum, którą Ty sprowadzasz do przebiegu - nie każdego stać na 3-latka z 50tys. przebiegiem i musisz to zaakceptować...

P.S. Takie podejście z przebiegiem spowodowało patologię na polskim rynku...
Życie jest zbyt krótkie aby jeździć nudnymi samochodami.

IS 200 by dzida
lexus-is-200-od-dzidy-vt91140.htm
dzida
Forumowicz VIP
Awatar użytkownika
 
Posty: 13970
Zdjęcia: 106
Rejestracja: 05 Lis 2011, 21:40
Miejscowość: Biłgoraj
Prawo jazdy od: 05 05 2008
Auto: Lexus IS 200
Silnik: 2,0 R6 155KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Sedan/Limuzyna
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2000
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Skoda KAROQ - kompaktowy SUV Skoda KAROQ - kompaktowy SUV
    Nowy kompaktowy SUV ŠKODY będzie nosił nazwę KAROQ. Jego nazwa i pisownia pochodzą z języka Alutiiq, używanego przez przedstawicieli rdzennego plemienia mieszkającego na wyspie, przy południowym wybrzeżu Alaski. Nazwa ...
    Limitowana wersja Mazdy3 MPS Limitowana wersja Mazdy3 MPS
    Mazda Motor Poland wprowadza specjalną wersję modelu Mazda3 MPS, która jest już w ofercie salonów sprzedaży w całej Polsce. Oferta obejmuje 10 egzemplarzy Mazdy3 MPS. Mazda3 MPS została wzbogacona o nowe elementy ...

  • Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

    02 Cze 2016, 21:18

    tomekdk napisał(a):oczywiście widzisz negatywnie tylko to, co inni piszą.
    Ja mając dwa auta w domu, nie ruszam się młodszą Astrą w trasę mimo mniejszego przebiegu. :ok: :mrgreen:
    Koniu
    Moderator - Jakie auto kupić?
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 18223
    Zdjęcia: 4
    Rejestracja: 10 Cze 2012, 18:00
    Miejscowość: obecnie Fulda
    Auto: Mondeo // Astra

    Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

    02 Cze 2016, 21:27

    Wiem dzida - rozumiem, to jest zawsze dylemat z budżetem. Tylko widzisz, posiłkując się tym przykładem (negatywnym dla samochodu z 200 000 km) - skąd wiesz, że stan łożyska np. w tym zadbanym z 300 000 km jest lepszy od tego z 200 000 km, albo, że alternator w tym z 300 000 km wytrzyma dłużej niż w tym z 200 000 km? Albo, że silnik dłużej wytrzyma? - tego nie przewidzisz, a im więcej pracy (przebiegu) element mechaniczny ruchomy (nie tylko) wykonał, tym dla niego gorzej.

    Poza tym to wszystko zależy kto co ma na myśli pod pojęciem stan, no bo co to za problem jeśli klocki są skończone, wydech dziurawy, wgniotka na karoserii, to pierdołki eksploatacyjne.
    Najważniejszy stan - pewnie, ale co oznacza ten stan? Może najważniejsze jest to, żeby po prostu nie wpaść na samochód minę z silnikiem, który dzwoni, a na zakrętach i skrętach o sobie daje znać łożysko, jak i przegub.
    A jeśli kupi się taki z niższym przebiegiem, w dobrym stanie, no to coś złego się stanie? - ryzyko w jakimś tam stopniu będzie mniejsze.

    "P.S. Takie podejście z przebiegiem spowodowało patologię na polskim rynku..."
    - ja piszę o czymś innym, nie o ślepym patrzeniu na rocznik i przebieg, tylko o powiązaniu tego z ryzykiem wystąpienia różnych nieprzyjemności, wraz z rosnącym przebiegiem - (z)użyciem.
    Ostatnio edytowany przez tomekdk 02 Cze 2016, 21:39, edytowano w sumie 2 razy
    tomekdk
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1002
    Rejestracja: 20 Maj 2016, 17:16
    Miejscowość: Dania
    Prawo jazdy od: 20 01 1998
    Auto: Honda Civic 1.8

    Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

    02 Cze 2016, 21:31

    Koniu napisał(a):Jakoś są przypadki gdzie Nubirki 2.0 robiły ponad 500k km i nic się nie działo, motozakup pisał o i30 z przebiegiem 700 000...

    Wyjatki sie zdarzaja, ale wiekszosc tych samochodow ma cos tam nabazgrane na liczniku, a silnik juz dawno wymieniony przez poprzedniego wlasciciela. Zreszta ile tych samochodow zostalo na ulicach? Kiedys lanosy, nubiry, nexie... tego bylo pelno, wszedzie, a jednak wiekszosc trafila na zlom.

    Kieł napisał(a):http://olx.pl/oferta/chevrolet-evanda-2 ... d58078345a

    Ale czemu to ma dowodzic? Tam moze byc drugi, albo trzeci silnik z kolei. Ogolnie auto niesprzedawalne, bo ze sie psuje jest niewatpliwe, tyle ze to nie golf, zeby czesci byly wszedzie i tanie.

    Cybul99 napisał(a):to nie mój Lanos tylko użytkownika Polskie Forum Daewoo.
    Kiedyś zerwał się rozrząd i było coś robione przy silniku, jakiś prosty remont, ale nie kapitalka. Już wtedy miał dobrze ponad pół miliona. Na 10 tyś km brał do litra oleju.

    A jednak :naughty: Ciekawe, ze przy zerwanym rozrzadzie tlok nie uderzyl o zawor... Zreszta srednio chce mi sie wierzyc, bo po co sie babrac w remonty, gdy silnik do takiego samochodu kosztuje z 300zl.

    mike1735 napisał(a):Powiem Ci że ja bym wolał jechać w 1000km trasę 30 letnim Mercedesem niż jakimś nowoczesnym kilkuletnim padłem (w tym drugim po drodze musiał bym zatrzymać się aby dolać oleju).

    Ja slyszalem historie potaksowkowej beczki w latach 80, ktora prztargano z reichu z motorschaden (przebieg 700kkm) :naughty:

    dzida napisał(a):Liczy się stan konkretnego egzemplarza, co miało wymienione, zrobione, a potem patrzymy na takie rzeczy jak przebieg.

    Ale co Ci po tym stanie, jak tam przy kosmicznym przebiegu kompresja wlasciwie nie istnieje, a do silnika trzeba dolewac co tankowanie olej?
    Samochod musi byc w rozsadnym stanie, ale tez z rozsadnym przebiegiem.
    Sa jakies tam benzynowe lexusy co podobno nakreca milion km, ale jaki to jest % samochodow w ogole? No i to sa stare samochody, a jednak wiekszosc ludzi chce samochody nowoczesne, szybkie i ekologiczne - wiec teraz znajdzcie w miare wspolczesna benzyne, ktora nakreci chociaz te 300kkm...
    dzida napisał(a):Są ludzie którzy bezstresowo nie pojadą żadnym francuskim autem niezależnie od przebiegu, bo tak mają zakodowane w głowie

    To sie wzielo stad, ze francuskie samochody psuja sie bardziej niz srednia. I to nie jest jakis niemiecki spisek dekry, czy adac w rankingach bezawaryjnosci. Bardzo zblizone dane znajdziesz np. w GB przygotowane przez firmy liczace ryzyko kosztownych napraw dla ubezpieczalni.

    dzida napisał(a):lepsze auto z przebiegiem 300tys, i serwisowanym zgodnie z zaleceniami producenta niż z 200tys. km i podejściem właściciela "nie inwestuję, bo zaraz sprzedam"

    I to jest fakt, ale generalnie takie oferty z udokumentowanymi naprawami zdarzaja sie bardzo rzadko, albo od taksowkarza. No wlasnie dzida, kupilbys samochod z udokumentowanymi naprawami i przebiegiem 500kkm od zlotowy? :naughty:

    dzida napisał(a):P.S. Takie podejście z przebiegiem spowodowało patologię na polskim rynku...

    Niby tak, ale sa ludzie ktorzy duzo jezdza - powiedzmy 50tysiecy rocznie. Taki facet nie kupi samochodu, ktory ma 300kkm, bo wie ze tam sie moze juz zepsuc wszystko.
    :naughty:
    959
    Aktywny
     
    Posty: 289
    Rejestracja: 20 Mar 2016, 00:33
    Przebieg/rok: 15tys. km
    Auto: E320 CDI
    Paliwo: Diesel
    Skrzynia biegów: Automatyczna

    Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

    02 Cze 2016, 21:42

    tomekdk napisał(a):skąd wiesz, że stan łożyska np. w tym zadbanym z 300 000 km jest lepszy od tego z 200 000 km, albo, że alternator w tym z 300 000 km wytrzyma dłużej niż w tym z 200 000 km? Albo, że silnik dłużej wytrzyma? - tego nie przewidzisz, a im więcej pracy (przebiegu) element mechaniczny ruchomy (nie tylko) wykonał, tym dla niego gorzej.
    No i widzisz... Generalnie uogólniasz bo auto które jeździło autostradami i ma 300k km będzie miał podzespoły w lepszym stanie niż np. to które ma 200k km i jeździlo po dziurawym Wrocławiu. :ok:
    959 napisał(a):Zreszta ile tych samochodow zostalo na ulicach?
    Nexie zgniły, Lanosów jest pełno, a Nubiry często osiągnęły cenę złomową wytłuczone po taxi/budowlańcach itd. Chociaz jeszcze też tego trochę jest.
    959 napisał(a): wiec teraz znajdzcie w miare wspolczesna benzyne, ktora nakreci chociaz te 300kkm...
    Tu 100% racji, są takie benzyny ale jest ich bardzo mało. Generalnie wszystko przez unio-matołków/ekologów...
    959 napisał(a):To sie wzielo stad, ze francuskie samochody psuja sie bardziej niz srednia
    To się wzięło przez kombinacje z elektroniką. Okres Laguny II, Vel Satisa czy palących się 307 albo niedopracowanych C5... A potem nowze modele z tą samą nazwą lecą na złej opinii..
    Koniu
    Moderator - Jakie auto kupić?
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 18223
    Zdjęcia: 4
    Rejestracja: 10 Cze 2012, 18:00
    Miejscowość: obecnie Fulda
    Auto: Mondeo // Astra

    Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

    02 Cze 2016, 21:48

    Koniu - a Ty nie uogólniasz, że to z mniejszym przebiegiem robiło go w mieście? :naughty:
    A może było tak:
    1. 300 000 km = 150 000 po autostradach + 150 000 w mieście
    2. 200 000 km = 130 000 po autostradach + 70 000 w mieście
    I które lepsze? ;)
    - to tylko taki głupi przykład, żeby zobrazować, że nie ma co sobie zakładać, że ten z większym przebiegiem akurat robił go po autostradach, bo tego nigdy nie wiadomo.
    tomekdk
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1002
    Rejestracja: 20 Maj 2016, 17:16
    Miejscowość: Dania
    Prawo jazdy od: 20 01 1998
    Auto: Honda Civic 1.8

    Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

    02 Cze 2016, 21:54

    959 napisał(a):bo po co sie babrac w remonty, gdy silnik do takiego samochodu kosztuje z 300zl.

    A skąd masz pewność w jakim stanie będzie ten silnik?
    Wiesz jak wygląda eksploatacja w takich tanich samochodach?
    Ludzie jeżdżą na najtańszym oleju, o ile wymieniają, niektórzy tylko dolewają raz na jakiś czas. Do tego nie robią regularnych wymian eksploatacyjnych i możesz się wpakować na minę z takim silnikiem. Jeśli znajdziesz silnik za 300zl to sama przekładka kosztuje 2 razy tyle.
    300zł to kosztuje zestaw porządnego rozrządu do Lanosa, nie licząc kosztów robocizny oczywiście. Ojciec jako drugie auto ma Lanosa z 1.5 8v to jak ostatnio wymieniał rozrząd i parę pierdól to za zestaw rozrządu z pompą wody (Pasek i napinacz CONTINENTAL, pompa HEPU) zapłacił 300zł + koszty robocizny. Doszedł sworzeń wahacza, 2 sprężyny, olej z filtrem, poduszka amortyzatora i z robocizną prawie 1000zł wyszło. Więc jak chcesz robić porządnie to nawet utrzymanie takiego Lanosa trochę kosztuje :D
    Cybul99
    Początkujący
     
    Posty: 105
    Rejestracja: 07 Mar 2016, 22:00
    Auto: Nie mam

    Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

    02 Cze 2016, 21:59

    tomekdk napisał(a): Może najważniejsze jest to, żeby po prostu nie wpaść na samochód minę z silnikiem, który dzwoni, a na zakrętach i skrętach o sobie daje znać łożysko, jak i przegub.
    A jeśli kupi się taki z niższym przebiegiem, w dobrym stanie, no to coś złego się stanie? - ryzyko w jakimś tam stopniu będzie mniejsze.

    O to mi właśnie chodzi - kupujesz konkretne sprawne auto, a nie przebieg... Jak masz mniej to lepiej dla Ciebie ale to nie jest wyznacznik sprawnego auta tym bardziej, że w PL (a nie w Danii) najczęściej są to umowne wartości.
    Jak sam zauważyłeś trwałości części nie przewidzisz, bo nie ma dwóch aut eksploatowanych w identycznych warunkach.
    Dla przykładu sprzęgło można zajechać po 5tys. km, a nowa turbina w 1,6HDI padnie po 10tys. km, bo ktoś nie przeczyści kanaliku olejowego, który się zatyka ;) A co z wymianą oleju w skrzyni, o której prawie nikt nie pamięta - można to powiązać z przebiegiem ale skutek leżał w kulturze serwisowania.

    959 napisał(a):No i to sa stare samochody, a jednak wiekszosc ludzi chce samochody nowoczesne, szybkie i ekologiczne - wiec teraz znajdzcie w miare wspolczesna benzyne, ktora nakreci chociaz te 300kkm...

    Jeśli masz na myśli te turbokosiarki to nawet nie mam zamiaru ich bronić ;) Nie będę Ci podwał przykładów innych silników, bo powiesz "jednostkowe przypadki", a bierze to się z tego, że jest mniej Pb na rynku oraz że benzyn ludzie nie kupują do ciułania 50tys. rocznie.

    959 napisał(a):No wlasnie dzida, kupilbys samochod z udokumentowanymi naprawami i przebiegiem 500kkm od zlotowy? :naughty:

    Od osoby, która serwisuje auto jak ja bez zawahania i jeszcze bym się chwalił znajomym, że jest prawdziwy, a nie licznikowy ;)

    959 napisał(a):Niby tak, ale sa ludzie ktorzy duzo jezdza - powiedzmy 50tysiecy rocznie. Taki facet nie kupi samochodu, ktory ma 300kkm, bo wie ze tam sie moze juz zepsuc wszystko.

    Ale co się może zepsuć w takim z 300tys. zamiast 200tys.? Masz większe ryzyko ale pierwsze wyjdą typowe usterki oraz zaniedbania serwisowe i oszczędności poprzedniego właściciela. Wolę wtedy szukać ładnej sztuki, a nie "nie kupię, bo ma 300tys. i się pewnie będzie sypać". Pewność, że się nie zepsuje masz nowym i to nie zawsze.
    Życie jest zbyt krótkie aby jeździć nudnymi samochodami.

    IS 200 by dzida
    lexus-is-200-od-dzidy-vt91140.htm
    dzida
    Forumowicz VIP
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 13970
    Zdjęcia: 106
    Rejestracja: 05 Lis 2011, 21:40
    Miejscowość: Biłgoraj
    Prawo jazdy od: 05 05 2008
    Auto: Lexus IS 200
    Silnik: 2,0 R6 155KM
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Sedan/Limuzyna
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2000

    Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

    02 Cze 2016, 22:28

    No i stała się g.noburza :mrgreen:
    tomekdk napisał(a):mike - a to, co teraz napisałeś to ... jak to nazwiesz?
    "Powiem Ci że ja bym wolał jechać w 1000km trasę 30 letnim Mercedesem niż jakimś nowoczesnym kilkuletnim padłem (w tym drugim po drodze musiał bym zatrzymać się aby dolać oleju)."
    to, czego dotyczy ta dyskusja, czyli nie jeździ się rocznikiem.
    tomekdk napisał(a):iczy się stan konkretnego egzemplarza, co miało wymienione, zrobione, a potem patrzymy na takie rzeczy jak przebieg."
    - a czy to, co było wymienione nie jest skorelowane z przebiegiem? - np. samochód z 250 000 km bez wymiany sprzęgła
    wracamy do Starego Testamentu i Księgi Rodzaju...
    959 napisał(a):Ja slyszalem historie potaksowkowej beczki w latach 80, ktora prztargano z reichu z motorschaden (przebieg 700kkm)
    urzekła mnie twoja historia. I co dalej? Straż graniczna wyszła z budek i zaczęła mu klaskać?
    959 napisał(a):Ale co Ci po tym stanie, jak tam przy kosmicznym przebiegu kompresja wlasciwie nie istnieje, a do silnika trzeba dolewac co tankowanie olej?
    kolejny...
    Ludzie, czy wy nie potraficie zrozumieć prostej zależności - jak dbasz tak masz? Wasza teoria jest połowicznie prawdziwa, a to dlatego, że obecnie tłuczone są jednorazówki, które po przekroczeniu pewnych przebiegów z racji zastosowania badziewnych materiałów po prostu do niczego się nie nadają.
    Serdecznie zapraszam do lektury nowego poradnika nowa-jakosc-aut-poflotowych-vt97851.htm
    mike
    Moderator - Jakie auto kupić?
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 10570
    Zdjęcia: 12
    Rejestracja: 03 Sty 2014, 18:52
    Miejscowość: Zawiercie|Kraków
    Prawo jazdy od: 04 09 2013
    Auto: Ford Focus Mk II
    Silnik: 1.6 TDCI 109KM
    Rok produkcji: 2008

    Re: 30 tys a auto z 2003 roku?

    02 Cze 2016, 22:40

    "Ale co się może zepsuć w takim z 300tys. zamiast 200tys.? Masz większe ryzyko"
    - no jest większe.
    Wszystko rozchodzi się o to, kto jak podchodzi, jak ktoś chce minimalizować ryzyko ... no to co ma zrobić?
    A tak poza tym to praktycznie wszystko można wymienić, jak ktoś ma inne podejście, wtedy może tak ostro na przebieg nie patrzeć.

    @ mike - my doskonale rozumiemy tę zależność, zrozum to :)
    A Ty zrozum, że to nie jest też takie proste, że jak dbasz, tak masz ... bo im więcej czegoś używasz, tym ryzyko, że to coś się popsuje, jest większe.
    "czy wy nie potraficie zrozumieć prostej zależności"? :)

    I gdybyśmy połączyli tak te 2 zależności, to by była gitara, a tak jakieś spory.

    Może ktoś chce Mercedesa? (żart, nie, że oferuję)
    http://www.guloggratis.dk/biler/personb ... -cdi-stcar
    gość bał się podać przebieg :D
    A przeglądy przechodził praktycznie bezproblemowo!
    http://selvbetjening.trafikstyrelsen.dk ... eg=cg45906
    tomekdk
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1002
    Rejestracja: 20 Maj 2016, 17:16
    Miejscowość: Dania
    Prawo jazdy od: 20 01 1998
    Auto: Honda Civic 1.8
     
    • Warto przeczytać
    • Dragster JET CAR Predator, przegląd
      MG ZT
      Off-road - Suzuki Samurai i Nissan Patrol
      Toyota Mirai, deska rozdzielcza