Cześć wszystkim! Mam problem z moim Citroënem C1 1.0. Po przyjeździe auto stało przez dwa dni i teraz silnik nie chce odpalić. Sprawdziłem już kilka rzeczy:
Pompa paliwa działa prawidłowo.
Świece są mokre od benzyny, więc paliwo dociera.
Świece sprawdzone po przekręceniu kluczyka iskra na świecy normalnie przeskakuje
Wszystkie masy zostały wyczyszczone.
Bezpieczniki są w porządku.
Wymienione zostały czujnik położenia wału korbowego oraz wałka rozrządu.
Dodatkowo próbowałem odpalać auto zarówno normalnym kluczykiem, jak i kluczykiem zapasowym, ale bez skutku. Wiem, że to nie jest miarodajne, ale wykręciłem świece i w miejsce świec włożyłem chusteczki papierowe, żeby sprawdzić, czy jest jakakolwiek kompresja. Chusteczki normalnie „wystrzeliły”, więc kompresja prawdopodobnie jest. Dziwne byłoby, żeby po dwóch dniach kompresja nagle zniknęła.
Po kilkukrotnej próbie odpalenia samochodu sprawdziłem napięcie na akumulatorze wynosił 12,4 a przy rozruchu spadało do 8-9, silnik dalej normalnie kręci.
Czy ktoś miał podobny problem lub ma pomysł, co jeszcze mogę sprawdzić? Będę wdzięczny za każdą wskazówkę
![Crying or Very sad :cry:]()