Co sądzicie o aukcjach samochodów z USA

30 Lis 2020, 20:54

Akurat porównania robiłem to aut również z rynku USA. Nikt za darmo nic nie robi, wszyscy chcą zarobić jak każdy "Mietek".
Tak jak pisałem wcześniej sporo jest aut do kupienia bez potrzeby naprawy z palnikiem i szlifierka, często wystarczy kupic kilka części i odbudować auto, z tym nie problem. Schody zaczynają się z elektroniką ale to już inna historia. Osobiście nie neguję aut z USA o ile miały male uszkodzeni, zostały rzetelnie odbudowane na oryginalnych częściach. Import USA to temat rzeka.
Szukasz nowego Volvo, pomogę w wyborze modelu, konfiguracji, przy negocjacjach z dealerami. Znajdę dobrą ofertę na auto i finansowanie, bez zobowiązań. Auta do zamówienia i od ręki, demo dealera, używane z sieci dealerskiej Volvo.
Zapraszam na priv.
Rom33
Stały forumowicz
 
Posty: 1522
Zdjęcia: 207
Miejscowość: Wisła
Prawo jazdy: 15 07 1997
Przebieg/rok: 20tys. km
Auto: Volvo V50
Silnik: 2.0 D 136KM
Paliwo: Diesel
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2008

30 Lis 2020, 21:04

Z tym ze auto z B.malymi uszkodzeniami sprzedają się B. Drogo, nawet są samochody z tzw clear salvage, no ale import ich zbytnio nie jest opłacalny, raczej znajduja właściciela w usa ... wiec kolko się zamyka, albo płacimy drogo i kupujemy auta z kosmetyka, albo płacimy tanio i tniemy metal i spawamy . Ale raczej ciężko jest ze auto Premium, z kosmetyka, i w cenie 30% Nowego....no takich cudow nie ma....oczywiście temat rzeka jest.... niejeden kupil i sie opłacało, ale sa tez osoby ktore mocno umoczyly kupe kasy. Lub wbiły sie na podrobione mnie, ważne jest żeby kupować raczej od ubezpieczyciela oraz dobrze jak zrobi to dla nas firma która sie tym zajmuje oczywiście taka firma za darmo tez tego nie zrobi tyloo dochodzi prowizja. Generalnie rzecz biorąc sam mam ochotę cos fajnego kupić ale jak patrze ile to zachodu jest, ryzyko duże, małe szanse na szybka sprzedaż, nie mówiąc o watpliwym zarobku, oraz klienta który będzie i tak wiedział ze bylo bite i tylko wysluchiwac żali, jak to bylo robione, opowiadac o tym wszystkim to się odniechciewa....dla siebie ok, na handel :no: :no: :no: a na handel dzisiaj to mały przebieg, bezwypadek, cena...nie gra roli ma byc dobre i pewne...takie sie robia powoli czasy..wiec jest albo klient który płaci wysoko za dobre albo bardzo malo za bardzo kiepski egzemplarz...tych srefniakow nie ma.
andrewb25
Stały forumowicz
 
Posty: 1863
Miejscowość: małopolskie

30 Lis 2020, 21:25

Masz prawo do swojego zdania, nie mam zamiaru z nim polemizować. Z mojego doświadczenia wiem swoje i tego się trzymam.
Znam ludzi którzy importuja auta marki którą lubię, nie narzekają na brak klientów a i klienci nie narzekają na jakość samochodów, wszystko rzetelnie zrobione więc nie ma problemu.
Szukasz nowego Volvo, pomogę w wyborze modelu, konfiguracji, przy negocjacjach z dealerami. Znajdę dobrą ofertę na auto i finansowanie, bez zobowiązań. Auta do zamówienia i od ręki, demo dealera, używane z sieci dealerskiej Volvo.
Zapraszam na priv.
Rom33
Stały forumowicz
 
Posty: 1522
Zdjęcia: 207
Miejscowość: Wisła
Prawo jazdy: 15 07 1997
Przebieg/rok: 20tys. km
Auto: Volvo V50
Silnik: 2.0 D 136KM
Paliwo: Diesel
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2008

30 Lis 2020, 22:00

Jasne ...każdy wie swoje... ja wolę obrócić 4-5 auta nieuszkodzone za cene 1 z usa i jego naprawy bo trzeba liczyć budżet na to 100 tys PLN, i szybciej sprzedać, niz kupować, naprawiac, wiązać się tak naprawde z autem na pół roku , później bujac się drugie pol roku z nim i po to żeby wyjść na 0 ,zarobia wszyscy tylo nie ty blacharz , lakiernik, spedycja, copart, posrednik, i Państwo jak płacisz co i, vat i akcyzę .pozatym terminy tych napraw, koszty tych napraw, a ile jeszcze rzeczy Ci napsuja podczas takich napraw bo te naprawy to tez czasami bardzo wątpliwej jakości są. Z tego względu to biznes nie dla każdego...na pewno nie dla mnie na ta chwilę.. a będę chciał naprawic supec swietnie to koszt przewyższa wartość takiego auta, wiec prywatnie ok.... biznesowo jak dla mnie to lipa....stopa zwrotu naprawde wg moich rozliczeniach marna...na pewno dużo lepiej jest z autami w całości z EU...DK tak naprawde bije na łeb i szyję USA i mamy gotowca... a mając 100 tys już można troszkę zaszaleć z uzywkami.
andrewb25
Stały forumowicz
 
Posty: 1863
Miejscowość: małopolskie

01 Gru 2020, 07:50

Jasne każdy orze jak może. Trochę dziwne to co piszesz o opłacalności tego biznesu bo znam firmę która nawet w dobie pandemii, wysokiego kursu $ nie narzeka na brak klientów.
Zrobił się offtop.
Moim zdaniem warto się przyjrzeć samochodom z USA, oczywiście na początku wybrać model który nie jest zbyt egzotyczny, części są u nas dostępne i jest kumaty mechanik który zna ten model. Z Volvo akurat nie ma żadnego problemu bo wszystko jest ogólnie dostępne, części nowe jak i z rynku wtórnego są a samo auto nie wymaga dużych prac w dostosowaniu do wymogów EU. Problemy mogą być z elektroniką i tu trzeba znaleźć dobrego fachowca.
Szukasz nowego Volvo, pomogę w wyborze modelu, konfiguracji, przy negocjacjach z dealerami. Znajdę dobrą ofertę na auto i finansowanie, bez zobowiązań. Auta do zamówienia i od ręki, demo dealera, używane z sieci dealerskiej Volvo.
Zapraszam na priv.
Rom33
Stały forumowicz
 
Posty: 1522
Zdjęcia: 207
Miejscowość: Wisła
Prawo jazdy: 15 07 1997
Przebieg/rok: 20tys. km
Auto: Volvo V50
Silnik: 2.0 D 136KM
Paliwo: Diesel
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2008

01 Gru 2020, 12:13

Również korzystałem z opcji wsparcia przy licytacji samochodów z USA od bid.cars i jestem zadowolony. Znalazłem Mercedesa S63 z niedużymi uszkodzeniami tylko blacharskimi i to po dobrej cenie. Na razie tylko raz taka perełka mi wpadła :)
Maniek3322
Nowicjusz
 
Posty: 18
Auto: Honda Civic
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Jak dobrze się ubrać prowadząc samochód? - dobrze ubrany kierowca
    Strój kierowcy ma duże znaczenie dla bezpieczeństwa jazdy. Nieodpowiednie buty, zsuwająca się na oczy czapka czy maseczka, kurtka krępująca ruchy - to wszystko może utrudniać prowadzenie pojazdu. Nieodpowiedni strój ...
    Wavecamper zaprezentuje się na Poznań Motor Show
    Producent pokaże swoje modele w ramach salonu caravaningowego, który w tym roku zlokalizowany będzie w pawilonach nr 1 i nr 2. Wavecamper to legitymujący się wieloletnim doświadczeniem producent kamperów na ...

  • 01 Gru 2020, 19:05

    Rom33 napisał(a):Trochę dziwne to co piszesz o opłacalności tego biznesu bo znam firmę która nawet w dobie pandemii, wysokiego kursu $ nie narzeka na brak klientów.

    Owszem jest zapotrzebowanie ale na zasadzie posrednictwa w licytacji... i organizowanie transportu pod przysłowiowy dom...
    Czyli klient zleca komus sprawdzenie i wylicytowanie samochodu za co zapłaci takiej firmie prowizje...
    Ale żeby kupować...naprawiać i sprzedawać? To wize to w ciemnych kolorach...powiedzmy chce kupic auta na handel... w jedni nie ma sie co bawic wiec powiedzmy 3 szt średnio po 10000usd czyli zakup około 120 000zl....naprawa, cla akcyzy, car,koszty aukcyjne, koszty opłat, prowizji, kontenery itp to kolejne 120 000zl ...wiec inwestycja 240 000zl i teraz trzeba sprzedać towar za 300 000zl detal... no i tutaj można to bardzo długo sprzedawać... albo może sie okazać ze po pol roku nie sprzedania trzeba poprawic bo blacharz cos tam wykopał, lakiernik cos tam zle pomalowal czy jakiś inny problem jest natury mechanicznej ... pozatym salony dzisiaj mają problem ze sprzedaniem auta za 50 000zl a co tutaj mowa o używanym i rozbitym z USA... za 100 000zl
    Czyli krótko mówiąc jest zapotrzebowanie ale na zasadzie Kowalski ma do wydania 100 000zl na takie auto i zleca komus wylicytowanie i zapłaci za to dajmy na to 3500zl prowizji dla firmy i niech sobie radzi sam z naprawą.. o to tak to można się bawic
    Ale kupować, remontowac i sprzedawać? Ciężki temat ..chyba ze tak jak stoi czyli kupić i sprzedać uszkodzone ... to prędzej ...
    Naprawy w Pl robia sie koszmarnie drogie w sensie robocizna a będzie jeszcze drożej.
    andrewb25
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1863
    Miejscowość: małopolskie

    01 Gru 2020, 22:19

    Uff... Andrzej ciężko się z Tobą rozmawia. Mam wrażenie że nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego co piszesz lub nie masz dokładnych informacji.
    Dlaczego firma która sprowadza kilkanaście aut z USA miesiecznie, ma ogarnięty serwis, części, lakiernie itp. ma nie zarabiać na tym? Sprowadza się auta na jakie jest teraz klient. Przykładowo XC70/XC60/V60 w benzynie to bardzo chodliwy temat i sprzedaje się w dobrych pieniadzach.
    Szukasz nowego Volvo, pomogę w wyborze modelu, konfiguracji, przy negocjacjach z dealerami. Znajdę dobrą ofertę na auto i finansowanie, bez zobowiązań. Auta do zamówienia i od ręki, demo dealera, używane z sieci dealerskiej Volvo.
    Zapraszam na priv.
    Rom33
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1522
    Zdjęcia: 207
    Miejscowość: Wisła
    Prawo jazdy: 15 07 1997
    Przebieg/rok: 20tys. km
    Auto: Volvo V50
    Silnik: 2.0 D 136KM
    Paliwo: Diesel
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2008

    02 Gru 2020, 20:56

    Taka firma która sprowadza kilkanaście aut miesięcznie to jest ktoś kto właśnie zaczynał od jakiejś lakierni, blacharstwa samochodowego, teraz ma zaplecze personalne jak i techniczne... taki ktoś ma łatwiej i może sobie pozwolić na import i naprawę we "własnym zakresie" Oczywiście znam takie firmy, i oni jak najbardziej bawią się w takie rzeczy, często mają podpisaną umowę z towarzystwami na likwidowanie szkód w Pl i tam łoją okrutną kasę za naprawy bezgotówkowe... a firmy oczywiście im wypłacają. Często tam praktykanci jako darmowa siła robocza odwalają czarną robotę...gratis. Tym sposobem jest łatwe i szybkie nabijanie kapitału.
    Ale jak idziesz ty jako tylko Importer i chcesz zlecić naprawę auta sprowadzonego z USA to odpowiedź taka że nie robią dla lokalnego klienta albo przyjedź za pół roku, a najlepiej nie przyjeżdżaj w ogóle, a jak Ci zrobią to tak Cię skasują że Ci się odniechce kupowania kolejnego auta na Handel. I wszystko dla mnie zrozumiałe jest. Oczywiście jakiegoś jelonka w detalu od czasu do czasu przygarną. Taka jest prawda no nie oszukujmy się. Może u Was jest inaczej ? :mrgreen:

    Ok dobra powiesz że otwórz lakiernię, zatrudnij blacharza, lakiernika mechanika, elektronika, wybuduj halę, kup sprzęt...itp to są grube miliony złotych ..kiedy to odzyskasz? W końcu nakup kilkanaście aut z USA , naprawiaj i sprzedawaj.

    Myślisz że ktoś kto ma miliony w kieszeni będzie inwestował z ZŁOM z USA ? :lol:
    Naprawiał ten złom i tylko się denerwował przy sprzedaży ..gdzie 90% przyjedzie mu janusz bo cena jest niska.

    Akurat w moim przypadku wolę w całości auta z UE...mam gotowca, nie muszę naprawiać, szybko sprzedam ...kupię kolejne itp....

    Pozatym wolę obsługiwać klienta który ma pieniądze i woli zapłacić więcej za dobre i każdy jest zadowolony czyli generalnie to ja chcę kreować cenę a nie przebijać się ceną.
    Kumasz o co chodzi? Sprzedajesz auta marki Volvo? to powinieneś wiedzieć o co biega.

    Pozatym jaka jest gwarancja że auto po naprawie będzie naprawione w super świetnej jakości? otóż szanse są naprawdę nikłe...oczywiście mamy na mmiejscu bdb lakierników...kiedyś tam nawet coś dawałem do przelakierowania no i patafiany robią tak że robota skopana w sensie do poprawki..a niby płacone nie mało. i warsztat spory.
    Więc przestałem się w to bawić.
    andrewb25
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1863
    Miejscowość: małopolskie

    02 Gru 2020, 23:12

    :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
    Rozbawiłes mnie, dzięki :)
    Tak siedzę w Volvo już kilka lat, wiem jak te auta się sprzedawaja, wiem kto je kupuje, wiem ze tanie mięso psy żera a dobre auto kosztuje.
    Niestety to nie moja firma, nie pracuję u nich, nie mam wspólnych interesów. Tak samo nie sprzedaje samochodów tylko pomagam je kupić a to zasadnicza różnica a na dodatek bez zobowiązań, prowizji itp. nie jestem też na garnuszku Volvo, mam swoją dobrą pracę ktora zabezpiecza moje życie. Powiedz mk która firma przetrwa teraz konkurencję bazując na praktykantach? Umowy z ubezpieczycielami mają z reguły ASO i te trzepia kasę.
    Nie za bardzo wiem o jakim zlomie mówisz gdyż ogromna większość "złomu" licytuja ludzie ze wschodu, auta droższe z małymi uszkodzeniami trafiają do PL, inny budżet inny klient. Sam licytowalem XC60, niestety przebito mnie, auto poszło za 7700$ + koszt opłat, transportu oraz naprawy na oryginalnych częściach (tylko blacharka) w profesjonalnym serwisie (specjalizujacym sie w odbudowie samochodów zabytkowych) oraz dostosowania do wymogów EU, całość w najczarniejszym scenariuszu zamknęła by się w 70k a identyczne auto również z rynku USA po odbudowie na rynku chodzą po 105-115k. Tak jak pisałem to temat rzeka ale mozliwy do zrealizowania, trzeba się naprawdę solidnie do tego przygotować, środki, serwis, części, zaplecze, zgrac w czasie. Co do samego auta, zdobyłem raport carfax i opinię rzeczoznawcy, wszystko się zgadzało, co ciekawe znalazłem też raport policji ze zdarzenia w którym auto ucierpiało, zrobionego dla ubezpieczyciela. Jak się ma trochę czasu, chęci to można sporo rzeczy znaleźć.
    Oczywiście każdy ma na ten temat swoje zdanie, moje jest takie, że nie skreślam aut z USA gdyż dość często mają małe szkody a ze względu na wysokie koszty serwisu, części w USA ubezpieczyciel woli sprzedać auto niż je naprawić. Szczególnie dotyczy to aut wyprodukowanych w EU.
    Wiem że każdy handlarz lubi szybki zysk który nie brudzi łapek, i dobrze skoro jest klient :) dotyczy to wszystkich, importerów, komisy, salony z nowymi autami.
    Szukasz nowego Volvo, pomogę w wyborze modelu, konfiguracji, przy negocjacjach z dealerami. Znajdę dobrą ofertę na auto i finansowanie, bez zobowiązań. Auta do zamówienia i od ręki, demo dealera, używane z sieci dealerskiej Volvo.
    Zapraszam na priv.
    Rom33
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1522
    Zdjęcia: 207
    Miejscowość: Wisła
    Prawo jazdy: 15 07 1997
    Przebieg/rok: 20tys. km
    Auto: Volvo V50
    Silnik: 2.0 D 136KM
    Paliwo: Diesel
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2008

    03 Gru 2020, 10:04

    Bardzo sie cieszę że Cię rozbawilem.
    Wiesz ..zasadnicza różnica..punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ...jak jesteś powiedzmy tylko teoretykiem , oceniasz, opiniujesz , ok jest inaczej.
    Inaczej bys pisał jakbys byl właścicielem firmy i odpowiadal finansowo własnymi środkami i to nie małymi wiec liczylbys sie z każdym groszem, albo robilbys ludziom prezenty.
    Te lakiernie to nie mówię o ASO tylko niezależne, tzw blacharstwo, lakiernictwo, wieksze już firmy ktore likwidują szkody z OC , AC jest ich kilka w moim terenie, naprawiaja tez szkody Dla ASO...a mają tam sporo młodzików...nie sadze ze oni sa zawodowymi fachowcami lakiernikami zarabajacymi po 8000 zl na rękę każdy, niektóre ASO nie ma swoich blacharzy czy lakiernikow tylko właśnie zalecają ewentualne naprawy bo tak jest taniej

    Nie wiem czy ty do końca wiesz o co mi chodzi.... nie twierdzę ze aut z usa nie kupuja do Polski...bo jak najbardziej...ale pytanie jest kto to kupuje? Biznesowo? Ciezki kawałek chleba.
    Hobbystyczne? Czy prywatnie dla siebie ? Dla kogos kto ma akurat luźne 100 tys i chce cos kupić Premium za polowe wartości...ok

    Sam masz przykład po sobie..masz pracę a chciałeś sobie kupic po prostu dla siebie...bo biznesu bys z tego nie zrobił....to wszystko sie okazuje juz po finalnej sprzedaży.a nie ze chodzą po 100 tys a ty madz za 70 tyś... to ze chodza po tyle to nie oznacza ze są sprzedane za tyle albo ze jest klient na to który tyle zapłaci, bo może byc tez tak ze wyszlo 70 tys i sprzedaż za 70 tys albo za 65 tys bo nie będzie klienta.. jakbyś z tego miał żyć i zaczynać od 0...nie przezylbys ...o to chodzi... zanim takie auto Jedno kupisz sciagniesz i naprawisz to często pół roku...rok czasu ...czy nawet dłużej, a później sprzedaż.. i tez nie wiadomo czy od razu czy tez pół roku...rok...a mowa tylko o jednym aucie ...
    A jeszce to trzeba kupic ..a jak nie kupisz to nie masz towaru ,albo ryzyko ze Cie przelicytuja,albo ty sam przeplacisz .

    ...gdzie zwrot kapitału dopiero po roku ... wez kup z 10 takich samochodów... trzeba mieć 1 mln zł. .. A tak jak pisze mając 1 mln robie cis innego , albo obracam innym towarem z lepsza stopą zwrotu.

    Ja Do aut z usa nic nie mam ale tak jak nawet mówią chłopaki z turbo aut usa gdzie zajmuja sie tym zawodowo ...bardzo ciężko sprzedawane auta w PL już naprawione. Szczególnie jakies marki Premium BMW..

    Moim zdaniem również w Pl powoli kończa sie czasy tanich napraw, koszt robocizny , materiałów wszystko zaczyna sie robic mega drogie, mowa o usługach dobrych lub wysokich jakości.
    andrewb25
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1863
    Miejscowość: małopolskie

    03 Gru 2020, 19:54

    Panowie wszscy macie po troszku racji tylko że mówicie o skrajnie różnych firmach i różnym zarobkowaniu.
    Można mieć firmę i sprowadzać auta na zarobek ale bez milionów i konkretnej kontaktów USA/PL/EU nie ma o czym gadać. Takie firmy też można podzielić na rodzaj działalności.

    Następna opcja to pośredniczenie. Czyli kody do aukcji/prowizje itp.
    Potrzeba mniej kasy ale wiedza oraz konkretne układy są jak najbardziej wskazane i to najlepiej USA/PL/EU.

    Kolejne osoby/firmy to strzałowcy na zasadzie licytacji fajnego auta. Wylicytuje, naprawie pojeżdżę i sprzedam z zyskiem.
    Wtedy nie ma sporo kasy do zainwestowania, sporą część ryzyka bierze na siebie pośrednik my mamy tylko pilnować auta żeby było zgodne z oczekiwaniami oraz rokujące na rynku PL.

    Ja osobiście trochę uczestniczę w sprowadzankach aut z usa korzystając z pośredników i różowo nie jest ale wiedząc o tym że pewne opcje są cenowo żelazne w PL to można ustrzelić coś fajnego.
    Niestety całość od momentu zakupu do rejestracji trwa bardzo długo i często wiążę się z lekcją pokory do polskich urzędów.

    Więc wsjo jest do zrealizowania kwestia kasy i układów.

    Znam osoby które próbowały kupować po kilka aut takich o wartości w pl 60-70k i wyszła totalna lipa. Niestety problem polegał na tym że były to zwyklaki.

    p.s.

    Andrju z tymi szrotami bym nie przesadzał bo jeżeli trafiają do PL do bardzo często są rozbierane na graty.
    szybki
    Moderator - Tuning
     
    Posty: 7307
    Prawo jazdy: 19 07 1994
    Auto: Toyota
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Sport/Coupe

    03 Gru 2020, 23:07

    A u nas w Galicji to ostatnio moda na wysyłanie do Usa fiatow 126p, 125p czy polonezow ...stare dziadki chcą w garażu taka pamiątkę czym jeździli przed wyjazdem do USA i dobrze za to placa :mrgreen:
    Na części ok jak najbardziej normalną rzecz ...

    Podatkowo ...fakt można sporo oddac urzędowi...niestety kupno czegos tanio i sprzedanie B. Drogo ma tez swoje minusy...a nie sądzę ze cala naprawę da sie zrobic z fakturami VAT. Mowa oczywiście w przypadku osób kupujących na DG. A sprzedając później tak jak pisałem zarobią wszyscy tylko nie ty, wiec sporo osób tego próbowała i umoczyła po prostu.

    Może kiedys cos spróbuje zalicytowac i sprawdze jaki to miód...niestety przeraża mnie roczna transakcja i związanie się z towarem na bardzo długo oraz usterki ktore mogą byc nie naprawianie....znam przypadki auta gdzie kolega handlarz sobie nie poradził z problemem i musiał sprzedać zecstrata. A auto było nieuszkodzone ...
    andrewb25
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1863
    Miejscowość: małopolskie

    04 Gru 2020, 08:21

    andrewb25 napisał(a):znam przypadki auta gdzie kolega handlarz sobie nie poradził z problemem i musiał sprzedać zecstrata. A auto było nieuszkodzone ...
    a co to tylko przypadki USA? W Europie jest to samo, jest dokładnie ta sana sytuacja i tu możesz umoczyc i tu możesz umoczyc. Andrew mocno przesadzasz bo ludzie którzy z tego żyją i nie narzekają. Wszystko kwestia podejścia i cierpliwości
    To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
    Kao
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 12037
    Zdjęcia: 75
    Miejscowość: Francja
    Przebieg/rok: 40tys. km

    20 Gru 2020, 13:16

    Doskonale o tym wiem...zwłaszcza że wysyp ostatnio firm które licytują auta w USA...jest tego przeogromna ilość.... to oznacza że zapotrzebowanie jest też duże. :lol:
    Dziwne tylko jest to że jeżeli dajmy na to kupujesz auto w USA , naprawiasz i chcesz sprzedać? no to nie chcą..bo malowane, bo naprawiane, bo uszkodzone itp,bo handlarz, nawet jak pokażesz fotki z aukcji ciężko sprzedać....
    ...Ale jak taki kowalski kupuje uszkodzone to jest wszystko świetnie, bo fajne auto, fajny rocznik, małe szkody, wyjdzie taniej niż rynkowa cena...fakt czasami ktoś raz na jakiś czas wtopę zaliczy no ale to jest już problem tych którzy chcą posmakować auta z Copartu. ..takich ludzi nie ma co żałować.
    Więc co do aut z USA nie mam nic....są specyficzne...więc jeżeli miałbym sprowadzać to tylko na zasadzie firmy która auto sprawdza i licytuje....
    kupno, naprawa i sprzedaż takiego auta to droga przez mękę.
    andrewb25
    Stały forumowicz
     
    Posty: 1863
    Miejscowość: małopolskie