bogo126 napisał(a):Po analizie, zostały na placu boju de facto 2 opcje:
Czym się przy tej "analizie" kierowałeś, że wytypowałeś forda z beznadziejnym silnikiem i beznadziejną skrzynią?
Generalnie SUV tej wielkości, 2018+ i budżet 60k to słabe połączenie. Możesz kupić albo taką śmieciową kugę, gdzie cały czas musisz mieć 10k w kieszeni na ewentualne naprawy albo tucsona z zamulajacym silnikiem, w manualu i bez napędu...szczerze mówiąc nie wiem co gorsze.
Jeśli potrzebujesz czegoś "bezpiecznego" pod względem awarii i serwisu to zostają tucson i sportage ale z tym budżetem będzie ciężko