Francuz to francuz napewno Ci się popsuje ... fak czy ściema

Francuz to francuz napewno Ci się popsuje ... fak czy ściema

14 Maj 2011, 08:51

Witam, mam zamiar kupić na dniach nowe autko ... nowe tj. rocznik w granicach 2006 r za ok. 19 tyś zł myślałem o Oplu, potem Toyocie przechodząc po drodze przez Golfy, Passaty i inne wozidełka jednak na razie stanęło na moim pierwszym typie tj. Peugeot 307 lub Opel Astra II

i tu pojawia się problem podoba mi się 307 jednak praktycznie wszyscy z którymi rozmawiam krytykują Peugeota 307 za różne przyczyny, albo mówiąc po prostu, że "Francuza to ja bym na Twoim miejscu nie kupił bo się psują". Fora również są pełne negatywnych opinii o wadliwości tego cudeńka, nawet w warsztacie poprosiłem o radę, w którym mechanik powiedział, że francuzy są delikatne, siada elektryka, szybko się psują i często u nich goszczą, a naprawy są drogie i osobiście na moim miejscu skłoniłby się ku Astrze II, choć wew. jest brzydsza to jednak jest solidniej wykonana, trwalsza i rzadziej się psuje.

Podoba mi się 307-siódemka i gdybym sugerował się zmysłem estetycznym to na pewno wybrałbym Peugeota jednak najbardziej zależy mi na tym, aby autko było jak najbardziej bezawaryjne i nie stało w warsztacie dlatego Proszę ! was o pomoc i szczerą radę co sądzicie o modelu 307 (raczej w benzynie) czy faktycznie jest taki awaryjny i ta obiegowa opinia jest uzasadniona czy to tylko takie gadanie ... ?

Ewentualnie coś innego od 307 i Astry pod kontem niezawodności

Będę wam serdecznie wdzięczny za opinie na temat awaryjności tego auta. Dzięki Curioso ! :?: :?:
Curioso
Nowicjusz
 
Posty: 8
Rejestracja: 14 Maj 2011, 08:33
Miejscowość: Sosnowiec

Re: Francuz to francuz napewno Ci się popsuje ... fak czy śc

14 Maj 2011, 09:06

Nie wiem jak z tym 307, ale Astry, tez mi sie zawsze srednio podobaly, takie samochody typowo masowe, nie odrozniajace sie od reszty zbytnio. Jak chcesz jakies nie za duze, zgrabne, fajnie wygladajace autko, to moze Alfe 147? Albo Corolle. Na Alfy tez duzo osob narzeka, ale one az takie zle nie sa chyba.
Czimi
Stały forumowicz
 
Posty: 2099
Rejestracja: 06 Lut 2011, 19:53
Prawo jazdy od: 01 01 2001
Auto: W210 220 CDI

Re: Francuz to francuz napewno Ci się popsuje ... fak czy śc

14 Maj 2011, 09:08

2006roczkikowo peżocik psuje sie niewiele bardziej niz opel. Naprawa napewno drozsza. Myslales moze nad focusem 2004r?
NoonVia
Nowicjusz
 
Posty: 22
Rejestracja: 15 Kwi 2011, 13:46
Miejscowość: tarnów

Re: Francuz to francuz napewno Ci się popsuje ... fak czy śc

14 Maj 2011, 09:47

Tez jestem przy takim dylemacie i myslalem nad 307 ale sobie darowalem podobno najgorsza elektryka, żarówki non stop trzeba wymieniac bo sie przepalaja. A myslales nad seatem leonem ? Corolla? Opel Meriwa zależy do czego te auto potrzebujesz jakie masz wymagania itp napisz ?
s1ash
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 130
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 10:37
Miejscowość: Ze wsząd

Re: Francuz to francuz napewno Ci się popsuje ... fak czy śc

14 Maj 2011, 10:48

Skoro chcesz kupić 5 letniego kompakta za 19tys. zł to tylko Astra II.
307 kupisz w takim stanie, że co chwilę będziesz coś musiał do niego dokładać.
Za 20tys. zł to mój kumpel w zeszłym roku kupił 307 2.0 HDI z końca 2002r w dobrym stanie.
Chyba, ze dołożysz 8-10tys. zł wtedy możesz się rozglądać za ładnymi Peugeotami z 2006roku w uboższych wersjach a warto bo samochód znacznie fajniejszy niż Astra, przestronniejszy, lepiej prowadzący się i wykończony w dodatku po FL wyeliminowano większość wad a przede wszystkim zrezygnowano z instalacji multiplexowej która była najbardziej awaryjna a mechanika w Peugeocie jest prosta i trwała, zawieszenie to McPhersony z przodu + belka z tyłu czyli rozwiązanie bardzo wytrzymałe nawet na naszych drogach a silniki szczególnie HDI to bardzo udane konstrukcje. W dodatku jak to Francuz ma bardzo dobre zabezpieczenie antykorozyjne.
Co do cen części to rzeczywiście do Astry są bardzo tanie ale 307 też nie odstaje na minus od reszty aut w tym segmencie.
Za 19tys. zł z tej dwójki zdecydowanie Astra ale jeśli jesteś w stanie dołożyć do Peugeota w dobrym stanie to bierz 307.
Znam dwóch użytkowników 307, jedni to znajoma para lekarzy którzy mają 1.6 i nie słyszałem o jakiś ekscesach w eksploatacji, ogranicza się do części eksploatacyjnych.
Drugi to 2.0 HDI także od nowości znajomego mechanika, zrobił 180tys. km przez 3 lata i sprzedał tylko dlatego, że chciał uciec z vatem.
Kumpel o którym pisałem także jak na razie bardzo zadowolony.
Ludzie kupują najtańsze egzemplarze po poważnych wypadkach lub z ogromnymi przebiegami a później się dziwią, że im się cuda z tym autem dzieją.
A Ty jesteś na najlepszej drodze żeby trafić właśnie na taką skarbonkę.
Do Pana na górze, z tymi żarówkami to rzeczywiście coś jest na rzeczy, rodzice mają 308 i przez 45tys. km(ciągle na światłach oczywiście) trzeba było wymienić aż dwie :lol: dla porównania w moim Mercedesie też 2 no ale to co we Francuzie jest straszną awaryjnością w niemieckich samochodach jest zużyciem eksploatacyjnym :lol:
Jasiek90
Stały forumowicz
 
Posty: 2899
Rejestracja: 20 Lut 2010, 20:30
Miejscowość: Zawichost
Prawo jazdy od: 01 01 2001
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: Chrysler PT Cruiser/Seat Arosa
Silnik: 2.4-152 KM/ 1.7 SDI
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2000

Re: Francuz to francuz napewno Ci się popsuje ... fak czy śc

14 Maj 2011, 13:58

Najczęstsze problemy zgłaszane w Peugeocie 307 to elektryka i to w szerokim rozumieniu. Ze względu, że całe wyposażenie w nowoczesnych autach jest oparte na elektryce, to potrafią pojawiać problemy, czy to z wyłączającą się samoczynnie klimatyzacją, podnośnikami szyb. Może się zdarzać, ale nie musi.

Bolączką pierwszych 307-ek były wyrabiające się manetki od kierunków. Polegało to na tym, że skręcając w prawo, włączasz prawy kierunek, a po wyprostowaniu kierownicy kierunek powinien się wyłączać - w Peugeocie włączał się lewy kierunek. Podobno identyczny mechanizm jest w Cintroenach C5, a tam problemu nie ma.

Diesle HDI to jedne z lepszych silników. Dobra kultura pracy, niskie spalanie, przyzwoite osiągi. Problematyczne są FAP, filtry cząstek stałych, ale to tak jak we wszystkich autach. Wielu kierowców demontuje te filtry i zmienia oprogramowanie.
Silnik 1.6 w benzynie, to przyzwoite rozwiązanie na niewielkie przebiegi. Nie będzie ekonomiczny. Spalanie do 12 litrów w mieście z klimą niech nikogo nie zdziwi.

Bardziej zastanawiałbym się nad stanem technicznym egzemplarzy. Osobiście skłaniałbym się ku Astrze II, duży wybór, auto produkowane od 1998 roku. Brzydkie w środku, ale jeżeli to przebolejesz, to będziesz jeździć śmiało.
Dishman
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 3725
Rejestracja: 15 Sty 2008, 19:53
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Ubezpieczenie samochodu krok po kroku Ubezpieczenie samochodu krok po kroku
    Stając się właścicielem pojazdu, niezależnie od tego, czy jest to auto nowe czy używane, zachodzi konieczność wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia OC. W przypadku zakupu auta używanego, które jest już zarejestrowane ...
    Wymiana filtra kabinowego - Toyota Yaris (P9) II 1.3 VVTi [porady] Wymiana filtra kabinowego - Toyota Yaris (P9) II 1.3 VVTi [porady]
    Przygotowaliśmy krótki filmik który pokazuje jak samodzielnie wymienić filtr kabinowy w samochodzie Toyota Yaris II oznaczenie modelu (P9) produkowanego w latach 2005-2010. Procedura wymiany filtra jest bardzo ...

  • Re: Francuz to francuz napewno Ci się popsuje ... fak czy śc

    14 Maj 2011, 18:25

    Wystarczy pomyśleć jaki interes ma mechanik mówiąc ci co jest bardziej awaryjne i wszystko jest jasne. :cool:
    dervu
    Zaawansowany
     
    Posty: 520
    Rejestracja: 28 Kwi 2010, 11:16
    Miejscowość: Lublin
    Prawo jazdy od: 01 01 2001
    Auto: Peugeot 106 XSi 16v
    Silnik: 1.6 16v TU5J4
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Hatchback
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 1992
     
    • Warto przeczytać
    • 8 Runda Rajdowych Mistrzostw Świata
      Monster Truck Rock Star, 11
      Autosacrum 2009
      Subaru Impreza STI