Jak sprawdzić turbo ?

15 Cze 2021, 22:10

A kto tu mówi o rozkręcaniu czegokolwiek ;)
Co najwyżej podpięcie kompa i zczytanie błędów ew stacja diagnostyczna spaliny i kanał zeby dół zobaczyć. To przecież nie są inwazyjne metody.
No ale rozumiem że mogą się nie zgodzić. ASO odpada bo ASO przynalezy do sprzedawcy w koncu to dealer.
A z tą hamownią to nie wiedziałem, serio to takie obciążenie dla silnika ?
No nic do pama dealera napisałem pisemne zapytanie (telefonów już dzis nie odbierał) jutro się dowiem czy się zgodzi czy nie. Jak nie to będe się wtefy zastanawial co dalej a jak tak to sprawdze i jak ok to kupuje.
Cynerion
Początkujący
 
Posty: 121

15 Cze 2021, 23:26

andrewb25 napisał(a):Nie pozwalam też na podpinanie ELMów za 30zł z allegro.
A to dla czego ? Zepsuje się coś ? A skąd wiesz że akurat klient ma z alle ? Pytasz , robisz śledztwo ? Może kupił u Viakena lub innej wiarygodnej firmy ? A skanery OBD2 akceptujesz np. creator c100 ? Czy np. do vieśwagenów jakiś prosty , tani skaner czy rozbudowany ITS, ? Jak nie to z jakim sprzętem do Ciebie przyjechać ?
Nie odpowiadam na problemy na PW
bonifacy
Stały forumowicz
 
Posty: 3503
Zdjęcia: 0
Prawo jazdy: 01 01 1981
Auto: Fabia I , Fabia II
Silnik: 1,4 AME , 1,4 BXW
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Manualna

15 Cze 2021, 23:31

fiatcoupe napisał(a):Testowanie auta "na hamowni" to nie byle jaki przegląd techniczny a spora ekstremalna dla silnika i podzespołów "kontrola pracy" .Nie sądzę by ktokolwiek zgodził się na coś takiego.No chyba,że położysz na stół równowartość auta.Miej świadomość że podczas pomiarów na hamowni wszystko może się zdarzyć.Kto pokryje koszt wymiany silnika,lub kapitalki-?

Przesadziłeś i to zdrowo...po 1) badanie auta przez kilka minut na hamowni to nie jest jazda po torze 45 min, po 2) jeżeli ma się silnik na takim teście pokichać to strach tym w trase wyjechac bo to podobnie będzie, z resztą czy ktoś w benzynie turbo zmienia biegi przy 2 tys?
po 3) firma dr Lemon która przeprowadza oględziny aut używanych w swoim nawiększym pakiecie ma opcję pomiaru na hamowni i ją wykonuje, tak jak badanie blacharskie, wycieków itd.
Wiadomo że 3/4 osób tego nie sprawdza bo turdno w aucie z 1,6 bawić się w hamownie ale jak ktoś ma wątpliwości albo ma mocniejszy silnik jak najbardziej powinien sprawdzić auto i ja nie widzę w tym nic złego, równie dobrze- lepiej nie sprawdzać luzów w zawieszeniu bo się koło urwie....
demirbiras
Zaawansowany
 
Posty: 739
Prawo jazdy: 14 08 2009
Przebieg/rok: 12tys. km
Auto: Astra H
Silnik: 1,8
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna

16 Cze 2021, 00:09

demirbiras napisał(a):czy ktoś w benzynie turbo zmienia biegi przy 2 tys?
dsg :ok:

Już nie wspomnę o tym że na hamowni ustawia się obciążenie.
To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
Kao
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 12959
Zdjęcia: 91
Miejscowość: Francja
Przebieg/rok: 40tys. km
Auto: e36, M3, C5 x7

16 Cze 2021, 13:58

I tak i nie.Hamownia to nie "podstawowa diagnoza" i bułka z masłem dla silnika i jazda z obciążeniem 2-3 tyś.Dobrze o tym wiesz co to znaczy hamownia.Porównywanie jej do oceny stanu zawieszenia jest w mojej ocenie kompletną aberracją .Nie jedno auto w życiu "hamowałem" i ani jeden z poprzednich właścicieli ( nie wspomnę o Komisie ) nie wyraził zgody by przed kupnem w ten sposób testować auto.Czy pozwoliłbym swoje auto przed sprzedażą potencjalnemu nabywcy na "hamownię" Oczywiście,że nie.
fiatcoupepolska. pl
fiatcoupe
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 164
Miejscowość: Brydzia
Auto: Fiat Coupe 2.0 20VT
Silnik: Benzin-220 KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Sport/Coupe
Rok produkcji: 1997

16 Cze 2021, 15:46

bonifacy napisał(a):A to dla czego ? Zepsuje się coś ? A skąd wiesz że akurat klient ma z alle ? Pytasz , robisz śledztwo ? Może kupił u Viakena lub innej wiarygodnej firmy ? A skanery OBD2 akceptujesz np. creator c100 ? Czy np. do vieśwagenów jakiś prosty , tani skaner czy rozbudowany ITS, ? Jak nie to z jakim sprzętem do Ciebie przyjechać ?

Koledze uszkodzili klienci sterownik po podpięciu czegoś tam... u mnie wyjazd do mechanika i odpłatne sprawdzenie pod kompem..ktoś kto się tym zajmuje profesjonalnie, odpowiada za to co robi, generalnie ktoś przyjedzie podepnie , zrypie coś i ma to w d..ie a ja się będę wtedy bujał...a przecież przyjeżdżają czasami tacy znawcy że szkoda gadać..więc nie toleruję żadnego podpinania ..tylko mechanik ,płacisz i sprawdzasz.
andrewb25
Stały forumowicz
 
Posty: 2135
Miejscowość: małopolskie
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Widzisz wypadek na drodze? Oto, co należy zrobić, a czego unikać
    Wakacje to okres najwyższej w całym roku liczby wypadków drogowych. W tym czasie mamy największą szansę, aby stać się świadkiem takiego zdarzenia. Nierzadko kierowcy doświadczają takiej sytuacji po raz pierwszy i zaskoczeni ...
    Cusco tuninguje nową Toyotę Suprę
    To było pewne. Na rynku tuningowym pojawia się coraz więcej części do nowej Toyoty GR Supry. Tym razem coupé Toyoty na warsztat wzięło japońskie Cusco. Firma nie postawiła jednak na poszerzone nadkola czy wielkie skrzydło, ...

  • 16 Cze 2021, 15:51

    Cynerion napisał(a):A kto tu mówi o rozkręcaniu czegokolwiek ;)
    Co najwyżej podpięcie kompa i zczytanie błędów ew stacja diagnostyczna spaliny i kanał zeby dół zobaczyć. To przecież nie są inwazyjne metody.
    No ale rozumiem że mogą się nie zgodzić. ASO odpada bo ASO przynalezy do sprzedawcy w koncu to dealer.

    są tacy ludzie ...jeden chciał jechać 50 km i rozkręcać pokrywę zaworów w Hondzie CRV u swojego mechanika...szybko mu to wybiłem z głowy. w rezutlacie kupił samochód...
    Inny rozkręcał tapicerkę w bagażniku też grzecznie powiedziałem że albo nie robi tego albo jedzie do domu...
    Ci oglądacze , rozkręczcze potrafią też sporo napsuć przy takich oględzinach.
    Kiedyś tam dawno temu porysował mi śrubokrętem plastik w Astrze G bo się dostawał do złącza OBD . Od tamtego czasu nie ma czegoś takiego.
    Ktoś odpuści i pojedzie ty masz później to naprawiać , wymieniać, czy tłumaczyć się przed następnym..w imię czego ?
    andrewb25
    Stały forumowicz
     
    Posty: 2135
    Miejscowość: małopolskie

    16 Cze 2021, 16:33

    fiatcoupe napisał(a):I tak i nie.Hamownia to nie "podstawowa diagnoza" i bułka z masłem dla silnika i jazda z obciążeniem 2-3 tyś.Dobrze o tym wiesz co to znaczy hamownia.Porównywanie jej do oceny stanu zawieszenia jest w mojej ocenie kompletną aberracją .Nie jedno auto w życiu "hamowałem" i ani jeden z poprzednich właścicieli ( nie wspomnę o Komisie ) nie wyraził zgody by przed kupnem w ten sposób testować auto.Czy pozwoliłbym swoje auto przed sprzedażą potencjalnemu nabywcy na "hamownię" Oczywiście,że nie.

    Ok to zapytam w ten sposób, ktoś chce kupić Astre OPC, może sprawdzić wszystko ale najważniejszej rzeczy nie, czyli kondycji silnika już nie tak? Czyli ma wywalić ponad 20 tys zł np. na auto gdzie nie wie czy np turbo nie jest do roboty itd? Nie wiem czy sobie zdajesz sprawę ale hamowanie to nie tylko ile jest koni ale też jak wstaje turbo, gdzie jakie wartości osiąga itd
    To skoro boimy się o to że silnik padnie, to może bierzmy kaucję i podpisujmy umowę na jazdę próbną bo ktoś rozpędzi auto do 150 km/h i nie wyrobi i skasuje pojazd i kto wtedy zapłaci?
    demirbiras
    Zaawansowany
     
    Posty: 739
    Prawo jazdy: 14 08 2009
    Przebieg/rok: 12tys. km
    Auto: Astra H
    Silnik: 1,8
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Hatchback
    Skrzynia biegów: Manualna

    16 Cze 2021, 17:51

    To jest akademicki poziom dyskusji-wybacz,nie wchodzę to z szacunku dla siebie i innych,którzy tu szukają porady a nie akademickich dywagacji.
    fiatcoupepolska. pl
    fiatcoupe
    Początkujący
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 164
    Miejscowość: Brydzia
    Auto: Fiat Coupe 2.0 20VT
    Silnik: Benzin-220 KM
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Sport/Coupe
    Rok produkcji: 1997

    16 Cze 2021, 19:27

    demirbiras napisał(a):Ok to zapytam w ten sposób, ktoś chce kupić Astre OPC, może sprawdzić wszystko ale najważniejszej rzeczy nie, czyli kondycji silnika już nie tak? Czyli ma wywalić ponad 20 tys zł np. na auto gdzie nie wie czy np turbo nie jest do roboty itd?


    Panie kupujesz używkę nie nowe, nikt gwarancji nie da że na drugi dzień się coś nie zepsuje....nowe się psuje a co dopiero używka.
    Ok mogę w powiedzmy w 99% sprawdzić stan silnika...rozkręcam do jednej śrubki i skręcam i oceniam , robię pomiary itp i nawet wymieniam jak jest coś do wymiany dla kupującego...koszt powiedzmy 1000zł demontaż, 1000zł montaż, i 500-1000zł uszczelki , filtr , olej. Czy kupujący zapłaci za to extra ? :mrgreen:
    No nie, nikt na całym świecie tak nie robi, to jest właśnie ryzyko zakupu auta używanego.
    Kto to wie to OK, ale nasz naród z tego słynie na całym świecie z narzekania, większość malkontentów i ile to ktoś nie musi dołożyć po zakupie. jak dołoży 10zł to i tak jest niezadowolony do dołożył 10zł :mrgreen:
    andrewb25
    Stały forumowicz
     
    Posty: 2135
    Miejscowość: małopolskie