Jakie auto benzynowe po Tucsonie? Budżet 80-150 tys. zł

10 Cze 2026, 20:51

Chce zmienić mój obecny samochód. Szukam auta z silnikiem benzynowym.
Jakby będę bazował na moim obecnym samochodzie, aby odnieść się co mi w nim przeszkadza. Jeżdżę SUVem segmentu C, z silnikiem diesela. Poruszam się nim na co dzień 50km do pracy (licząc w obie strony, droga poza miastem), wpadnie 1-2x w miesiącu trasa 400km. Rocznie robię 12-15 tysięcy kilometrów. O ile do jazdy w mieście obecnym samochodem nie mam zarzutów to już poza miastem, trasą fotel jest dla mnie niewygodny (krótkie siedzisko, mało miejsca nad głową, z kolei jak fotel mam odsunięty maksymalnie do tyłu to kierownica ma za krótką regulację i mam męczącą pozycję rąk, bo za bardzo wyprostowaną). . Jazda do pracy poza terenem zabudowanym (włączanie się do ruchu czy wyprzedzanie) tutaj brakuje mi mocy, bo zakres 0-60 jest dla mnie wystarczający, wszystko co powyżej tej prędkości jest dla mnie po prostu za słabo. Trafiło mi się to auto przejściowo, czas je zmienić.
Budżet do 150000zł, napisałem ''do'', bo nie mam problemu kupić czegoś tańszego (nawet powiedzmy 80000zł) jeśli będzie wystarczające na moje potrzeby. Hybrydy odpadają, auta ze skrzyniami CVT raczej też.
Z wymagań nadwozia to potrzebuję samochodu, który ma bagażnik otwierany razem z tylną szybą.

Mam jeszcze jeden dylemat. Z jednej strony przy moich przebiegach i wymaganiach rozsądek podpowiada, żeby kupić po prostu solidną benzynę za 70-90 tys. zł i nie zamrażać niepotrzebnie większej kwoty w samochodzie. Z drugiej strony coraz częściej myślę, że jeśli już zmieniać auto, to może kupić coś mocniejszego i bardziej "dla siebie" (okolice 250-300 KM), póki jeszcze mam na to ochotę.
Ciekaw jestem Waszego zdania i doświadczeń – czy przy takich przebiegach warto dopłacać do auta bardziej dla przyjemności z jazdy, czy po czasie i tak wraca się do wniosku, że zwykła benzyna za połowę budżetu daje praktycznie to samo?
patrykos3
Nowicjusz
 
Posty: 6

18 Cze 2026, 17:39

Podbijam, ktoś coś?
patrykos3
Nowicjusz
 
Posty: 6

19 Cze 2026, 08:42

patrykos3 napisał(a):Ciekaw jestem Waszego zdania i doświadczeń – czy przy takich przebiegach warto dopłacać do auta bardziej dla przyjemności z jazdy, czy po czasie i tak wraca się do wniosku, że zwykła benzyna za połowę budżetu daje praktycznie to samo?


A jak mamy Ci na to odpowiedzieć? Nie wiemy jaką masz sytuację finansową i ile warto wydać. Z ekonomicznego punktu widzenia wydawanie dużej kasy na auto jest totalnie bez sensu, tu nie ma żadnych argumentów poza "bo chcę".

Powiem tak - dzisiaj nowe auta są często gorsze (tabletoza, brak pokręteł itp) niż kilkuletnie. A marek i modeli jest tyle, że póki co nie wiem co miałbym doradzić.

Skoro hybrydy odpadają, to jakaś turbo benzyna + skrzynia dwusprzęgłowa, masz osiągi ale również potencjalne koszty serwisu. A która marka i model to już kwestia gustu jak dla mnie, szukasz auta nowego, lub prawie nowego.
galakty
Forumowicz VIP
 
Posty: 9295
Zdjęcia: 1
Prawo jazdy: 23 08 2012
Auto: Ceed III
Silnik: 1.4 T-GDI
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2019

19 Cze 2026, 21:27

Nie pytam, czy ekonomicznie opłaca się wydać 150 tys. zł na samochód, bo wiem, że praktycznie nigdy się to nie opłaca. Bardziej interesują mnie doświadczenia osób, które stały przed podobnym wyborem: kupić rozsądne auto za 80–90 tys. zł czy dołożyć do czegoś mocniejszego i bardziej angażującego. Ciekawi mnie, czy po kilku latach użytkowania uznali, że warto było dopłacić dla przyjemności z jazdy, czy jednak różnica okazała się niewspółmierna do wydanych pieniędzy.

Mam odłożoną na ten cel określoną kwotę, więc nie chodzi o to, że muszę kupić jak najtańsze auto. Z drugiej strony samochód planuję raczej na 1–2 lata, dlatego nie chcę też pakować się w coś bardzo drogiego w utrzymaniu. Szukam po prostu rozsądnego kompromisu między kosztami a przyjemnością z jazdy.
W większości ofert widzę, że w tym budżecie będą to auta z silnikami 2.0 z grupy vag 300+ KM
patrykos3
Nowicjusz
 
Posty: 6

20 Cze 2026, 08:22

Są różne drogi. Kupujesz coś na krótko to po co zwyklak 2,0tsi ?
Sprawdź coś innego typu Durango HEMI, jeep GC itd. A może jakiś sedan V8 a może coś zwykłego typu właśnie 2,0 TSI a jakieś drugie fajne auto do cieszenia się?

Cały temat fajnie opisujesz a potem kończysz czymś co delikatnie mówiąc jest nudne i oklepane. Oczywiście podkreślając tabelę z mocą... :cry:
szybki
Moderator - Tuning
 
Posty: 11821
Prawo jazdy: 19 07 1994
Auto: Toyota
Paliwo: Benzyna
Typ: Sport/Coupe

20 Cze 2026, 17:20

Rozumiem, o co Ci chodzi. Tylko u mnie odpada opcja drugiego auta, bo zwyczajnie nie mam gdzie go trzymać.

To 2.0 TSI pojawiło się głównie dlatego, że przeglądając ogłoszenia właśnie takich aut jest najwięcej na rynku wtórnym. Nie jestem jakoś szczególnie przywiązany do tej konfiguracji.

Dlatego bardziej patrzę w kierunku szybkiego, ale nadal w miarę rozsądnego daily. Myślałem też o czymś z V6 albo nawet V8, tylko nie bardzo wiem, w jakim kierunku warto iść, żeby nie skończyć z autem, które będzie świetne przez miesiąc, a później zacznie męczyć kosztami utrzymania.

Na razie zrobiłem sobie taką krótką listę:

*BMW 540i (B58)
*Volkswagen Arteon R (chociaż tutaj faktycznie jest ten „oklepany” 2.0)
*Kia Stinger 3.3 V6

Jeśli masz jakieś konkretne propozycje V6/V8, które dają sporo frajdy z jazdy, a jednocześnie nie rujnują portfela przy normalnym użytkowaniu, to chętnie poczytam.
patrykos3
Nowicjusz
 
Posty: 6

20 Cze 2026, 21:42

Na dwa lata z takim budżetem :D
V8 HEMI Durango, jeep GC, chareger, chrysler 300c i pewnie jeszcze coś jest ale nie pamiętam :D Lexus gx, gs450h, is350, is-f (przy nim może coś będziesz do przodu przy sprzedaży) Infiniti q50/q60 red sport...
Podałem na chybił trafił bo pewnie jeszcze coś jest o czym nie wspomniałem :D :D :D
Jak niemieckie "szczęścia" to TSI zastąp czymś tak jak wspominałeś z b58 tylko nie wiem czy 5ka bo spore auto a i trochę ma technologii co przy tych jest niebezpieczne. Mi by bardziej podszedł m140. :D
szybki
Moderator - Tuning
 
Posty: 11821
Prawo jazdy: 19 07 1994
Auto: Toyota
Paliwo: Benzyna
Typ: Sport/Coupe

15 Lip 2026, 18:02

Wracam do tematu jestem po małym researchu, wynająłem sobie kilka aut (po godzinie kilka modeli w przystępnej cenie) i już wiem jak to wygląda.
m140 - jest dla mnie za ciasne w środku, a 5tki nie kupię bo budżetowo to się nie spina, na 3ke też widzę, że za mały budżet z tym silnikiem.
Chrysler 300c - z kolei tutaj za duża fura, tym bardziej, że większość czasu jeżdżę sam.
Lexus GS450H praktycznie nie do namierzenia z tego co widzę, miałem okazję przejechać się IS350 - jak dla mnie to jest to, niestety nie wiem kto to projektował bo ciaśniej mi było niż w m140 :lol:
Zatem, prócz Infa (Dodge, Durango za duże dla mnie krowy) zostaje coś na placu boju?
patrykos3
Nowicjusz
 
Posty: 6

15 Lip 2026, 21:32

patrykos3 napisał(a):Zatem, prócz Infa (Dodge, Durango za duże dla mnie krowy) zostaje coś na placu boju?


Musisz coś zaproponować bo tak to trudno gadać. Lex is zgodnie z przewidywaniami :D
Ten 300c nie jest podobny gabarytowo do GS?
szybki
Moderator - Tuning
 
Posty: 11821
Prawo jazdy: 19 07 1994
Auto: Toyota
Paliwo: Benzyna
Typ: Sport/Coupe

16 Lip 2026, 07:26

Ile masz wzrostu że Ci w IS350 ciasno? Czy chodzi o bagażnik/pasażerów? Masz SUVa segmentu C więc się dziwię.
galakty
Forumowicz VIP
 
Posty: 9295
Zdjęcia: 1
Prawo jazdy: 23 08 2012
Auto: Ceed III
Silnik: 1.4 T-GDI
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2019

16 Lip 2026, 15:49

300c jest sporo większy na papierze od GSa.
Trudno jest mi coś zaproponować, ja chciałem zrezygnować z SUV'a, bo po prostu sedan prowadzi się dla mnie lepiej poza miastem. Przy 192cm wzrostu jak pisałem wyżej (krótkie siedzisko, mało miejsca nad głową, z kolei jak fotel mam odsunięty maksymalnie do tyłu to kierownica ma za krótką regulację i mam męczącą pozycję rąk, bo za bardzo wyprostowaną). Problem kierownicy czy fotela da się pominąć po prostu większym zakresem regulacji czy to dla fotela czy kierownicy (u mnie brakuje zakresu).
Wszystko to pewnie kwestia zabudowania w środku i konstrukcji, bo nawet w Punto II się zmieszczę i będę miał miejsce nad głową ale to nie tędy droga.
U mnie to tak na dobrą sprawę dobór silnika i karoserii do tego. Bo na ten moment nie ma znaczenia ile będzie miejsca dla pasażerów czy jak duży bagażnik.
W ISie miałem problem taki, że kolano za blisko deski rozdzielczej/konsoli środkowej, prawa noga opierająca się o szeroki tunel środkowy. Niekomfortowo się tam czułem.
Nie zakładałem, że będę musiał iść na jakieś kompromisy przy tym budżecie.
Jedyna moja nowa propozycja na ten moment to jeszcze Alfa Romeo Giulia jak się tym uda mi przejechać.
patrykos3
Nowicjusz
 
Posty: 6

17 Lip 2026, 08:13

patrykos3 napisał(a):300c jest sporo większy na papierze od GSa.

Nie patrzyłem z linijką ale w jeździe podobnie.
Co do is to ma specyficzne miejsce kierowcy (ogólnie wyprofilowanie kokpitu wokół nóg i linia styku drzwi i dachu) przez co jest ciasny dla mnie na styk.
W RC wydaje się lepiej tak żeby czuć więcej luzu za kierą.
szybki
Moderator - Tuning
 
Posty: 11821
Prawo jazdy: 19 07 1994
Auto: Toyota
Paliwo: Benzyna
Typ: Sport/Coupe