Najdziwniejsze pomysły motoryzacyjne ostatnich lat

31 Paź 2019, 16:50

Tegoroczne edycje targów motoryzacyjnych pokazały, że producenci samochodów podczas prac koncepcyjnych wciąż poszukują niestandardowych rozwiązań. Które z nich okażą się trafne, zweryfikuje czas. Eksperci ProfiAuto Serwis – największej w Polsce sieci warsztatowej – przygotowali zestawienie najdziwniejszych pomysłów motoryzacyjnych z przeszłości. – Poduszka powietrzna dla pieszych, wbudowane foteliki dziecięce czy drzwi na kod – to tylko kilka idei, które definitywnie się nie sprawdziły.

Poduszek powietrznych nigdy dość?
Mając na uwadze bezpieczeństwo kierowców i pasażerów, producenci w kolejnych modelach starają się udoskonalać systemy poduszek powietrznych. Oprócz tych dla kierowcy i pasażera, z biegiem lat standardem stały się także poduszki boczne czy kurtyny powietrzne w części podsufitki. O krok dalej poszła firma Volvo, słynąca z innowacji i dbałości o bezpieczeństwo. Szwedzi zaproponowali poduszki powietrzne dla pieszych, umiejscowione między maską a szybą. Pomysł ten wprowadzono po raz pierwszy w modelu V40. W założeniu miały one, w razie ewentualnego zdarzenia drogowego, chronić pieszego przed uderzeniem głową w szybę samochodu. Rozwiązanie nie spotkało się jednak z uznaniem nabywców, a Volvo ostatecznie wycofało się z jego produkcji.
Najdziwniejsze pomysły motoryzacyjne ostatnich lat "Pomysł w swoim czasie wydawał się interesujący, ale przegrał z kolejnymi rozwiązaniami i nowinkami technologicznymi instalowanymi w samochodach. W nowoczesnych autach normą stały się specjalne systemy elektroniczne, które automatycznie hamują w momencie, kiedy na trasie zaistnieje ryzyko wypadku z udziałem pieszego lub zderzenia z przeszkodą. Chociaż dodatkowe systemy nie należą do tanich, to na bezpieczeństwie raczej nikt nie oszczędza, a producenci dalej ścigają się na pomysły i rozwiązania w tej sferze" komentuje Adam Lehnort, ekspert ProfiAuto.

Dobre pomysły nie zawsze są bezpieczne – wbudowane foteliki dla dzieci
Wątkiem szczególnie istotnym dla właścicieli samochodów jest bezpieczeństwo najmłodszych pasażerów. Jednym z pomysłów, który miał podwyższyć standardy w tej kwestii, były wbudowane foteliki dla dzieci. Montowane są w wybranych modelach takich marek jak BMW, Volvo, Ford czy Volkswagen. Testy bezpieczeństwa jednoznacznie wykazały jednak, że – mimo starań producentów – nie są one bezpieczne dla dzieci. Nawet marki, które mają je w ofercie, rekomendują kupno fotelików wiodących firm, spełniających najwyższe normy bezpieczeństwa, a stosowanie fotelika zintegrowanego polecają okazjonalnie.
Najdziwniejsze pomysły motoryzacyjne ostatnich lat Zarówno testy ADAC, jak i Euro NCAP potwierdziły, że nawet foteliki z najdroższych modeli samochodów nie chronią dzieci w takim stopniu, jak te oferowane przez firmy specjalizujące się w ich produkcji. Jak podkreślają eksperci, to rozwiązanie rodzi też sporo wątpliwości związanych z niemożliwością personalizacji. Tradycyjne foteliki dobierane są przez profesjonalistów zarówno pod kątem modeli samochodów, jak i wymiarów małych pasażerów, gwarantując m.in. prawidłowe prowadzenie pasów, które jest kluczowe w razie kolizji. W przypadku fotelików wbudowanych nie ma takiej możliwości.

POLECAMY Pasy Smart Kid Belt

Więcej problemów niż korzyści – drzwi samochodowe otwierane na kod
To rozwiązanie liczy sobie już wiele lat, bo po raz pierwszy zostało wprowadzone na początku lat 80. do samochodów marki Ford. Pomysł opierał się na prostej klawiaturze umieszczonej na drzwiach w pobliżu klamki. Kierowca musiał wpisać kod składający się z kombinacji pięciu cyfr, aby otworzyć drzwi. Droższe modele z lepszym wyposażeniem, w tym elektrycznie sterowanymi fotelami, posiadały możliwość wprowadzenia kilku kodów. Na ich podstawie samochód "rozpoznawał" kierowcę i automatycznie ustawiał fotel. Rozwiązanie to w swoim czasie było innowacyjne, ale nie przyjęło się u innych producentów, a klawiaturę z kodem w niedługim czasie zastąpiły piloty bezprzewodowe. Mechanicy sieci ProfiAuto Serwis zgodnie przyznają, że w polskich warsztatach nikt modeli z klawiaturą i kodem do drzwi raczej nie widuje. Do dziś można je jednak spotkać, głównie na rynku amerykańskim.
Najdziwniejsze pomysły motoryzacyjne ostatnich lat To rozwiązanie okazało się niepraktyczne. Było dość czasochłonne i tak naprawdę szybciej można było otworzyć samochód przy użyciu kluczyka. Poza tym umożliwiało tylko i wyłącznie otwarcie pojazdu, więc jeśli kierowca np. nie zabrał kluczyków ze sobą, nie był w stanie uruchomić auta.

POLECAMY Jak producenci kamuflują swoje prototypowe modele?

W roku 1982 pojawiły się pierwsze piloty bezprzewodowe na podczerwień wprowadzone przez Renault i to była kolejna wielka zmiana w sposobie otwierania drzwi. Nowoczesne samochody posiadają już kluczyki zbliżeniowe, a opcja wpisywania kodu wywołuje jedynie uśmiech.
Najdziwniejsze pomysły motoryzacyjne ostatnich lat Mikrosamochody – pomysł, który nie sprawdził się w skali makro?
Proste w użytkowaniu, oszczędne i bardzo praktyczne w miastach – to główne zalety mikrosamochodów. Ze wszystkich plusów szczególnie wysoko ceniona przez kierowców jest możliwość łatwego zaparkowania w zakorkowanych centrach dużych miast. Chociaż zamysł dotyczący wprowadzania bardzo małych samochodów był dobry, to jednak nie sprawdzał się on na skalę, jakiej spodziewali się producenci. Znamienny może być fakt, że koncern Daimler, produkujący Smarta – jeden z najbardziej charakterystycznych mikrosamochodów – poważnie rozważa całkowite wycofanie tych aut ze sprzedaży. Jednym z głównych czynników jest stosunkowo wysoka cena która, szczególnie w Polsce, stanowi problem dla wielu kierowców. Za takie auto w wersji używanej trzeba zapłacić około 40 tysięcy złotych. To kwota, za jaką można już kupić naprawdę dobrze wyposażony, nieduży samochód miejski z segmentu B. Nowe samochody kosztują zdecydowanie więcej i dlatego kupujący wybierają bardziej praktyczne modele, które sprawdzą się nie tylko podczas parkowania w zakorkowanym centrum miasta, ale także podczas większych zakupów czy dalszych podróży.

źródło: artykuł powstał przy współpracy z ekspertami z ProfiAuto
Redakcja
Forum Samochodowe
Redakcja
Redakcja
Awatar użytkownika
 
Posty: 3365
Zdjęcia: 12346
Prawo jazdy: 12 03 1998
Auto: Audi A4 B6

16 Lis 2019, 15:03

Redakcja napisał(a):Pomysł opierał się na prostej klawiaturze umieszczonej na drzwiach w pobliżu klamki. Kierowca musiał wpisać kod składający się z kombinacji pięciu cyfr, aby otworzyć drzwi.
Chyba nie chciałbym mieć takiego rozwiązania w swoim samochodzie. Myślę że nie było to dobre rozwiązanie i dobrze że nie zostało przyjęte.

Pomysł z poduszką dla pieszych był ciekawym rozwiązaniem ale myślę, że został wyparty przez systemy automatycznego hamowania i czujniki monitorujące pole przed samochodem. Taki system lepiej sprawdzi się i zminimalizuje maksymalnie taką kolizję lub zapobiegnie jej całkowicie.
Cichy77
Forumowicz VIP
 
Posty: 5214
Zdjęcia: 62
Auto: Mam, często zmieniam!

18 Lis 2019, 15:51

co do fotelika to nie mogło się to udać. Aby fotelik zapewniał bezpieczeństwo to musi być odwrócony do kierunku jazdy. Osobiście dziwi mnie to, że były takie testy
jarekkozel
Nowicjusz
 
Posty: 7

19 Lis 2019, 13:05

Przez długi czas jeździłem kombi i muszę przyznać że małym samochodem wyjeżdżanie z jakichś parkingów czy zatłoczonych miejsc małym samochodem a kombi to niebo a ziemia
grzegorek22
Początkujący
 
Posty: 96

20 Lis 2019, 11:29

małe auto na miasto robi robotę. Kolega ma smarta i zawsze się gdzieś wciśnie.
badylmka10
Nowicjusz
 
Posty: 5
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    CarPlay w samochodzie bez fabrycznego modułu. Czy to możliwe?
    CarPlay to wygodne i bezpieczne użytkowanie iPhone’a w samochodzie. Nawigacja, odtwarzanie muzyki i ulubione aplikacje – wszystko dostępne z dotykowego panelu sterowania systemem inforozrywki. Poznaj Apple CarPlay ...
    Dlaczego część kierowców nie używa kierunkowskazów?
    Dlaczego część kierowców nie używa lub nie zawsze używa kierunkowskazów? Przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych badania wykazały, że najczęściej podawane odpowiedzi to: "nie było na to czasu " (42%) i "z lenistwa ...

  •