szybki napisał(a):Do tego jak to jest ? Kupujący w Pl zawsze chcą wejść przez rurę wydechowa do silnika, interesują się rozmiarem buta sprzedającego, wybiegają w przyszłość z awariami, są uniwersytety zakupu aut a tu ...cisza. Nikogo nie interesuje co będzie dalej z wartością, jak z serwisem który obecnie jest drogi i mierny, a co będzie jak z tych kosmitów tylko nieliczni zostaną w Pl i tak mogę pytać i pytać.
Tu mówisz głównie o potencjalnym nabywcy auta używanego. Klienci nowych aut są inni. Teraz większość ludzi patrzy na ratę auta, niekoniecznie na cenę. Biorą na parę lat i zostawiają w salonie. Jak ktoś bierze auto na dłużej, to powinien brać toyotę lub hyundaia z wolnossącym 1.5 i tyle
Co do chińskich aut - Ryzyko, że za kilka lat dana marka będzie istnieć i nie będzie problemu z naprawą/sprzedażą auta jest taka sama jak ryzyko awarii tsi + dsg w volkswagenie lubi t-gdi + dct w Kia. Może będzie istnieć i może się nie zepsuje
![Uśmiechnięty :)]()
Trzeba być świadomym ryzyka.
Niestety sprawdzonych rozwiązań aktualnie jest bardzo niewiele i Kia też się do nich nie zalicza, chociaż manual tutaj trochę ratuje sytuacje - Tylko kupić nowe auto niesportowe w manualu w 2025 roku to trochę profanacja w tym budżecie
Jeszcze taki offtop lekki - W środę na autostradzie podczas hamowania przed korkiem miałem awarie układu hamulcowego w Q3 z 2024roku . Cała deska się zaświeciła, auto niejezdne, laweta. Zakładam, że to nie klocki się skończyły. Ciekawe ile tym razem będę bez auta - Ostatnio na reflektor czekałem kilka tygodni. A mówią, że tylko u Chińczyka długo czeka się na naprawy
![Uśmiechnięty :)]()