Opel Corsa C - remont czy wymiana silnika?

10 Kwi 2020, 21:37

Witam.

Okazało się, że moja Corsa to niestety bubel. Ktoś wlał moto doktora i opchnął mi samochód.

Po wymianie oleju w czerwcu zeszłego roku zaczęły się cyrki. Zaczęła się świecić kontrolka oleju na wolnych obrotach na gorącym silniku, pojawiły się okresowe metaliczne stuki oraz pukanie z okolicy 1 tłoka.
We wrześniu samochód poszedł do mechanika, gdzie okazało się, że kanał olejowy wychodzący z misy został zapchany silikonem. Ktoś żałował na nowe uszczelki, więc napchał go grubą warstwę i poszło to do oleju. Nie wiadomo, ile czasu auto jeździło w takim stanie, ale przynajmniej 13000 km według moich wyliczeń i informacji od cwaniaka sprzedającego.

Niestety po naprawie sytuacja nie uległa poprawie, ponieważ samochód dalej był hałaśliwy i zapalała się kontrolka ciśnienia oleju przy hamowaniu. W końcu okazało się, że są przejechane panewki, a jedna dostała luzów - stąd metaliczne stukanie. Pukanie natomiast to prawdopodobnie zapieczony sworzeń tłokowy.

Czy będzie się to dało jeszcze uratować? Bo czytałem, że przy stukaniu jest już za późno i oprócz wymiany panewek trzeba robić szlif wału.
Chciałbym też wymienić ten sworzeń albo cały tłok, ale podobno trzeba nowe tłoki wstawiać wszystkie, poza tym jeszcze jest do roboty uszczelka pod głowicą (wywala płyn korkiem, tłusta plama na powierzchni płynu, masło w oleju, cyrki z ogrzewaniem, duże wahania temperatury).
Meh
Nowicjusz
 
Posty: 38
Miejscowość: Szczekociny
Prawo jazdy: 04 12 2015
Przebieg/rok: 3tys. km
Auto: Opel Corsa C
Silnik: 1.2 Twinport 80 KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

10 Kwi 2020, 22:27

Żeby zrobić sworzen i tak trzeba zdejmować głowicę więc automatycznie nowa uszczelka więc 1 problem się rozwiązuje, tłoków nowych nie trzeba jeżeli są dobre.
Auto warte kilka tysi więc nie ma sensu robić kapitalki. Ja wymieniłbym silnik na drugi używany lub ratował się budżetowo.
To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
Kao
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 14795
Zdjęcia: 107
Miejscowość: Francja
Przebieg/rok: 40tys. km
Auto: Bmw 645Ci, M3, Vw T4

11 Kwi 2020, 20:29

W przypadku zjechanego sworznia wystarczy oddać tłok do firmy zajmującej się obróbką takich rzeczy?

W sumie nie jest jeszcze aż tak źle, bo kontrolka nie zapala się za każdym razem, a i klepanie raz było, raz znikało.
Meh
Nowicjusz
 
Posty: 38
Miejscowość: Szczekociny
Prawo jazdy: 04 12 2015
Przebieg/rok: 3tys. km
Auto: Opel Corsa C
Silnik: 1.2 Twinport 80 KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

20 Kwi 2020, 16:25

Zajrzałem dzisiaj do bloku silnika i wału. Tuleje cylindrowe są w dobrym stanie, nie widać żadnych głębokich zarysowań. Wał też wydawał się spoko, ale nagle na niektórych czopach zauważyłem jakieś małe dziureczki czy tam wżery.

Co trzeba robić, żeby powstały wżery na czopach? Dla mnie niepojęte, żeby doprowadzić wał do takiego stanu.
Meh
Nowicjusz
 
Posty: 38
Miejscowość: Szczekociny
Prawo jazdy: 04 12 2015
Przebieg/rok: 3tys. km
Auto: Opel Corsa C
Silnik: 1.2 Twinport 80 KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

26 Kwi 2020, 15:52

Chciałem dokładnie wiedzieć, co się dzieje z silnikiem, więc poszedł do całkowitego rozebrania.

Głowica już została oddana do sprawdzenia, bo gdzieś jest pęknięcie (uszczelka pod głowicą była cała, a mimo to 3 tłok był wypłukany i zapiekły się pierścienie).
Mechanik wyciągnął spod jednej panewki silikon, którego jakiś pan Czesio kiedyś napchał za dużo na uszczelki.

Teraz sprawa jest taka, że na jednym czopie zrobił się owal. Mimo to ojciec chce wrzucić nowe panewki bez szlifu, bo on jeździł kiedyś z owalami i było dobrze. Ja jednak się boję, że zaraz usterka wróci.

Twierdzi, że się panewka dotrze po czasie pod owal. To prawda?
Meh
Nowicjusz
 
Posty: 38
Miejscowość: Szczekociny
Prawo jazdy: 04 12 2015
Przebieg/rok: 3tys. km
Auto: Opel Corsa C
Silnik: 1.2 Twinport 80 KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

27 Kwi 2020, 07:41

Robiłem kiedyś remont silnika 2.d Mercedes W115,oddałem auto do pewnego zakładu,kupiłem nowe panewki,nie spodziewałem się,że założą je bez szlifu wału,no i co? Silnik im odpalił,ujechali ok.100 m ,chwyciło i koniec imprezy,cały wał do wyrzucenia,tak,że w tym wypadku rzeczywiście panewka sama się dotrze pod owal,Kolego nawet o tym nie myśl.
PhantomASA1
Forumowicz VIP
 
Posty: 8275
Zdjęcia: 1
Miejscowość: Z prawdy :)
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Pierwszy poślizg – trudne doświadczenie kierowcy
    Pierwszy poślizg w życiu to dla każdego kierowcy bardzo trudne doświadczenie, a opanowanie takiego poślizgu w warunkach drogowych bez odpowiedniego przeszkolenia jest prawie niemożliwe. Co robić, aby uniknąć sytuacji, gdy ...
    Pierwszy airbag chroniący kolana kierowcy
    Pierwszy airbag chroniący kolana kierowcy – Toyota Avensis (T250) –marzec 2003. Pierwsze poduszki powietrzne (airbagi) montowano jako opcję w samochodach koncernu GM już we wczesnych latach 70. System stał się ...

27 Kwi 2020, 09:05

Kiedyś kiedyś miałem Sonate, wypluło mi panewke, że o remoncie tego nie myślałem mówię aaaa założę nowe panewki do sprzedaży wytrzyma.... taaaa odpaliłem i cisza była do rozgrzania silnika a potem kle kle kle kle.
To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
Kao
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 14795
Zdjęcia: 107
Miejscowość: Francja
Przebieg/rok: 40tys. km
Auto: Bmw 645Ci, M3, Vw T4

27 Kwi 2020, 09:22

No własnie,jest jeszcze inny problem,tzw.bicie wału,pomiar i ewentualne prostowanie(na gorąco),przerabiałem to po zakupie innego wału i oddaniu auta do wreszcie porządnego zakładu,pokazali mi jakie używany wał posiada,,bicie,,
PhantomASA1
Forumowicz VIP
 
Posty: 8275
Zdjęcia: 1
Miejscowość: Z prawdy :)

15 Maj 2020, 22:34

No cóż, podjąłem się tego remontu... Mechanik zdążył już kupić i założyć mega drogie pierścienie tłokowe (200 zł komplet na 1 tłok, co daje 800 zł za same pierścionki), kupił jeszcze chyba UPG i uszczelkę pod EGR. Niestety z panewkami jest poważny problem - żadne nie pasują. Już 4 razy przyjechały nieodpowiednie. Na hurtowniach nigdzie tego nie ma, a jak już się znajdą to pod szlif.... A ojciec i mechanik nie chcą robić żadnych szlifów, bo może się okazać że nie wyda już szlifu, a wystarczy panewkę podskrobać tam gdzie łapie i jeszcze się pojeździ.

W poprzednim roku wydałem 1000 zł na naprawę rozrządu wraz z uszczelkami, teraz mi wyjdzie 1500 minimum za wszystko... Łącznie już będzie 2500 zł przynajmniej wydane, więc na naprawy pójdzie połowa wartości auta... I to jest wartość za remont bez szlifu wału, bo wtedy już chyba wyjdzie 3000 zł łącznie....

Teraz już nie wiem, co robić. Samochód ma dobrą blachę, nigdzie nie ma korozji, zawieszenie też spoko, wnętrze git, ale nie uśmiecha mi się wydawać 3/5 wartości samochodu na naprawy silnika... Miało być auto do jazdy, a kupiłem sztrucla do naprawiania :evil:

Myślałem, żeby komuś opchnąć za 3500 zł i kupić Astrę G 1.6 8v, bo i tak nie podoba mi się kultura tego silnika (3200 obrotów przy 100 km/h).
Meh
Nowicjusz
 
Posty: 38
Miejscowość: Szczekociny
Prawo jazdy: 04 12 2015
Przebieg/rok: 3tys. km
Auto: Opel Corsa C
Silnik: 1.2 Twinport 80 KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

16 Maj 2020, 05:52

Nie ma w ASO panewek?!
PhantomASA1
Forumowicz VIP
 
Posty: 8275
Zdjęcia: 1
Miejscowość: Z prawdy :)

16 Maj 2020, 07:30

Nie dziw się ze auto nie służy jak robisz u druciarzy i słuchasz druciarzy co dużego Fiata na żyletki składali.
To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
Kao
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 14795
Zdjęcia: 107
Miejscowość: Francja
Przebieg/rok: 40tys. km
Auto: Bmw 645Ci, M3, Vw T4

16 Maj 2020, 14:24

PhantomASA1 - uwierz mi, szukałem nawet w internetowym sklepie Opla. Znalazłem jedynie panewki główne. Nie ma nominalnych panewek korbowodowych do silnika Z12XEP. Albo już wyprzedane, albo z nadwymiarem 0,25 i 0,50 mm. Na większości stron takie coś nie istnieje, jedynie są panewki do Z10XE.
Musiałbym dalej tego szukać, albo wyjąć wał, oddać na szlif i założyć nadwymiarówki, ale znowu nie wiadomo czy da się to szlifować (były wżery na czopach), a ja się już dużo wykosztowałem na to auto i kolejne duże wydatki nie są mi na rękę.


No właśnie u druciarza poprzednik serwisował samochód i teraz ja się muszę z tym babrać :(
Może się uda sprzedać komuś i na lawecie sobie zabierze za 3500 zł, bo pierścienie są, głowica splanowana, rozrząd ma przejechane 4000 km, uszczelka pod głowicę i EGR nowa, instalacja LPG w pełni sprawna i około 7000 km na niej zrobione, blacharka spoko (nie ma rdzy), zawieszenie - tylko stuka łącznik stabilizatora oraz przegub przy ruszaniu szybko na skręconych kołach i tyle. No i przebieg jest mały, tylko niezły wałek z tym wałem.

Jedno tylko mnie zastanawia... Czemu mechanik nie wpadł na pomysł, żeby zmierzyć ciśnienie i sprawdzić panewki jak wcześniej były problemy, tylko jak usłyszał, że jest 0,8 bar na wolnych obrotach to odparł że dobre jest ciśnienie, a potem coś tam mówił, że to od spadających obrotów albo niewyregulowanej instalacji LPG. Sprawdził wszystko dopiero gdy mu się kazało to zrobić :unsure:
Meh
Nowicjusz
 
Posty: 38
Miejscowość: Szczekociny
Prawo jazdy: 04 12 2015
Przebieg/rok: 3tys. km
Auto: Opel Corsa C
Silnik: 1.2 Twinport 80 KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

16 Maj 2020, 15:29

Bo to nie jest mechanik tylko wymieniacz
To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
Kao
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 14795
Zdjęcia: 107
Miejscowość: Francja
Przebieg/rok: 40tys. km
Auto: Bmw 645Ci, M3, Vw T4

16 Maj 2020, 15:48

Przyjrzałem się dokładniej umowie k-s. Zostałem chyba zrobiony w wała przez sprzedającego, bo przygotował umowę z klauzulami:


,,Kupujący stwierdza, że dokonał oględzin pojazdu osobiście i zapoznał się z jego stanem technicznym, do którego nie zgłasza zastrzeżeń."

,,Oświadczam, że żadna ze stron nie wnosi zastrzeżeń do zawartej transakcji, co poświadczamy własnoręcznym podpisem."

Nie wiem, skąd on wziął taki wzór umowy, ale przygotował ją i wypełnił przed naszym przyjazdem. A my głupi to podpisaliśmy, i jeszcze wpisaliśmy niższą kwotę na umowie...

No cóż :/
Meh
Nowicjusz
 
Posty: 38
Miejscowość: Szczekociny
Prawo jazdy: 04 12 2015
Przebieg/rok: 3tys. km
Auto: Opel Corsa C
Silnik: 1.2 Twinport 80 KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

16 Maj 2020, 16:04

Przecież każda umowa brzmi tak samo.
To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
Kao
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 14795
Zdjęcia: 107
Miejscowość: Francja
Przebieg/rok: 40tys. km
Auto: Bmw 645Ci, M3, Vw T4