Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

16 Lis 2010, 07:50

No i Polonez byłby dobry bo jak jeszcze autor napisał rocznie robi tylko 5tys.km.
Wydajemy pieniądze, których nie mamy, na tuning, którego nie potrzebujemy, by podobać się ludziom, których nie znamy.
Barol
Moderator - Jakie auto kupić?
Awatar użytkownika
 
Posty: 34281
Zdjęcia: 8
Rejestracja: 13 Sty 2009, 15:18
Miejscowość: Górny Śląsk
Auto: Opel Corsa B
Silnik: 1.4 60km
Paliwo: Benzyna
0

Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

16 Lis 2010, 21:42

Powiem Ci, że jeśli chcesz samochód do dojazdów na ryby to faktycznie łatwo by nie miał, chociaż zależy jaką drogą na łowisko się dostajesz. Peugeota 405 Ci odradzę, ale nie ze względu na awaryjność a raczej na mały prześwit (sam w swojej 205 uszkodziłem miskę olejową podczas dojazdu na ryby :D) Jeśli do łowiska wiedzie polna droga to dobrze spiszę się stary bus :) bądź motorek/ quad, lepszego auta raczej szkoda.
Pewnie zastanawiasz się czemu bus, ano temu, że stare transportery mają nawet ładny prześwit, miejsce na drzemkę dla żony/ dziewczyny też się znajdzie ;), nie mówiąc już o sprzęcie, przynętach itp
Mi akurat chodzi o coś w tym stylu:
[link wygasł]
wiem, że mało jest tego na allegro, ale świetnie taki samochód spisuje się na wypady za miasto, pod namiot itp :)

Na tych zdjęciach masz mniej więcej prześwit widoczny
http://www.aukcjoner.pl/gallery/0039870 ... T2,T3.html
Brynio
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 112
Rejestracja: 10 Sie 2009, 22:21
Miejscowość: okolice Kalisza
Przebieg/rok: 15tys. km
Auto: Opel Astra f kombi
Silnik: x14nz 60KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1998
0

Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

16 Lis 2010, 22:48

Myślałem nad Transporterem bo miałem okazje jeździć . Faktycznie mało tego na rynku .Z 405 miałem do czynienia bo była w rodzinie przez 10 lat więc wiem czym to się je. Powiem szczerze ,że nie wiem czy podobałbym wyborowi audi b3 , bo jeśli miałbym brać to wybór chyba padłby chyba tylko an to a nie na Toledo , Passat, Golfa itp. z racji Quattro i byłaby to benzyna.Ciągle myślę nad tym Polonezem ( mało osób mi go scharakteryzowało).Jakie ja zalety widzę tego auta? Że jest tanie najtańsze i najmłodsze z tutaj proponowanych .spokojnie kupie go do 2k no góra 3k ale to już przesada. :mrgreen: Jest duży toporny , mułowaty i będize tępił moje zapędy rajdowe , tanie części, podobno dosyć mocna konstrukcja więc i czułbym się bezpiecznie, podobno fajnie biegi się zmienia .A minusy dużo pali i podobno strasznie lubi się psuć ( poważne awarie) no i napęd na tył nie miałem nigdy takiego auta ale podobno jest to najlepsze auto żeby zaczynać przygodę z napędem na tył . Z racji ceny i ceny części miałby gorzej bo np. jadąc na ryby nie byłoby pomiłuj gaz do oporu w podłogę i jadę , niech się dzieje co chcę nie zrobiłbym tego np. z audi tam bym poszedł bardziej strategicznie. Do b3 przekonuje mnie Quattro bo jeśli bym go kupił teraz do jeździłbym nim w zimie po górskich mocno zaśnieżonych drogach i wtedy Quattro ale bez tego tez się obejdę.
Zastawiałbym się nad tym B3:
[link wygasł]
ale jeśli ktoś ma ochotę mi pomóc to zapraszam do podzielenia się ogłoszeniami lepszymi bardziej wartymi uwagi i chętnie pojadę oglądną i kupić:
[link wygasł][1][0]=&a_text_i[1][1]=&a_text_i[4][0]=&a_text_i[4][1]=&a_text_i[5][0]=&a_text_i[5][1]=&a_text_i[14][0]=&a_text_i[14][1]=&a_enum[199]=all&a_enum[16]=all&a_enum[13]=all&a_enum[12]=all&a_enum[15]=all&a_enum[178]=all
De facto wyskakiwało mi mniej tych ogłoszeń
Rambo21
Nowicjusz
 
Posty: 11
Rejestracja: 15 Lis 2010, 19:46
Miejscowość: Kraków, nowy Targ
0

Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

16 Lis 2010, 23:01

Tyle, że audi to trochę niskie, więc szkoda popsuć sobie wyjazd awarią. Ja u siebie miałem dużo szczęścia w nieszczęściu (jedyny taki kamień, nie widoczny od strony której jechałem). Skończyło się na dziurze w misce olejowej :) i to takiej, że udało mi się do wujka mechanika dojechać (5km) bez większej obawy. Z tego co pamiętam właśnie najwięcej spotykałem busików, czasem (rzadko) terenówkę jakąś starszą, potem golf 2 (oj tym to dużo ludzi na ryby jeździ), jakieś uno i cienko cienko :) No ale to wszystko zależne jest od tego jaki masz dojazd do "swojego miejsca"
Brynio
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 112
Rejestracja: 10 Sie 2009, 22:21
Miejscowość: okolice Kalisza
Przebieg/rok: 15tys. km
Auto: Opel Astra f kombi
Silnik: x14nz 60KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1998
0

Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

17 Lis 2010, 08:28

No to bierz 80 B3 tylko nie tego z linku bo coś za tanio mi sie widzi,dobre 80 zaczynają sie od 3000-3500zł.
Wydajemy pieniądze, których nie mamy, na tuning, którego nie potrzebujemy, by podobać się ludziom, których nie znamy.
Barol
Moderator - Jakie auto kupić?
Awatar użytkownika
 
Posty: 34281
Zdjęcia: 8
Rejestracja: 13 Sty 2009, 15:18
Miejscowość: Górny Śląsk
Auto: Opel Corsa B
Silnik: 1.4 60km
Paliwo: Benzyna
0

Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

17 Lis 2010, 08:37

To znaczy ogólnie wszędzie dobre ale jest jednio miejsce gdzie jest z dnia na dzień coraz gorzej .Inne miejsca raczej spoko , dwa gorsze ale osobówką bez problemu się przejedzie.
Rambo21
Nowicjusz
 
Posty: 11
Rejestracja: 15 Lis 2010, 19:46
Miejscowość: Kraków, nowy Targ
0
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Światowa premiera seryjnej wersji Volkswagena XL1 w Genewie Światowa premiera seryjnej wersji Volkswagena XL1 w Genewie
    Volkswagen XL1 zużywający 0,9 l/100 km jest najbardziej efektywnym samochodem seryjnym na świecie. Dzięki napędowi hybrydowemu plug-in to dwuosobowe auto może przejechać nawet 50 kilometrów tylko na prąd, zatem bez ...
    Renault Kangoo Z.E. - elektryczny samochód użytkowy Renault Kangoo Z.E. - elektryczny samochód użytkowy
    Zaprezentowane po raz pierwszy na Salonie Samochodowym w Hanowerze w 2010 roku, a następnie w wersji Maxi na Salonie w Genewie w 2011 roku Renault Kangoo Z.E. Trafiło do sieci sprzedaży w Polsce we wrześniu 2012 roku. Model ...

  • Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

    17 Lis 2010, 11:50

    A co byś powiedział na takie coś
    [link wygasł]
    [link wygasł]
    Wydajemy pieniądze, których nie mamy, na tuning, którego nie potrzebujemy, by podobać się ludziom, których nie znamy.
    Barol
    Moderator - Jakie auto kupić?
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 34281
    Zdjęcia: 8
    Rejestracja: 13 Sty 2009, 15:18
    Miejscowość: Górny Śląsk
    Auto: Opel Corsa B
    Silnik: 1.4 60km
    Paliwo: Benzyna
    0

    Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

    17 Lis 2010, 15:05

    A ja jadąc na zajęcia pomyślałem, że w sam raz do Ciebie mógłby być jakiś starszy citroen z zawieszeniem hydropneumatycznym, które nie jest drogie w naprawach a do Ciebie będzie jak znalazł- na zwykłej drodze niziutko :) przy większej przeszkodzie podnosisz go sobie i jazda :P. Tak na szybko to jedynie przychodzi mi do głowy bx, xantia ;)
    Brynio
    Początkujący
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 112
    Rejestracja: 10 Sie 2009, 22:21
    Miejscowość: okolice Kalisza
    Przebieg/rok: 15tys. km
    Auto: Opel Astra f kombi
    Silnik: x14nz 60KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 1998
    0

    Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

    17 Lis 2010, 15:19

    ooo dobra alternatywa,u mnie ostatnio na dzielnicy gościu sprzedawał ładną xantie w dieslu za 4500zł z przebiegiem 289tys.km ale już jej nie widze więc pewnie poszła.
    Wydajemy pieniądze, których nie mamy, na tuning, którego nie potrzebujemy, by podobać się ludziom, których nie znamy.
    Barol
    Moderator - Jakie auto kupić?
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 34281
    Zdjęcia: 8
    Rejestracja: 13 Sty 2009, 15:18
    Miejscowość: Górny Śląsk
    Auto: Opel Corsa B
    Silnik: 1.4 60km
    Paliwo: Benzyna
    0

    Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

    17 Lis 2010, 18:17

    O Ferozie myślałem jak to jest z ta hydrauliką bo w opinii mechaników leci jak siano a jak jest naprawdę?? a ten UAZ to trochę zbyt hard corowy a poza tym ( wiem ,że to przykład) wygląda ,że już wrósł w ten ogródek. Przypominam ,ze to auto ma jeździć również po normalnych drogach i od czasu do czasu mam nim pojechać na zakupy.
    Rambo21
    Nowicjusz
     
    Posty: 11
    Rejestracja: 15 Lis 2010, 19:46
    Miejscowość: Kraków, nowy Targ
    0

    Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

    17 Lis 2010, 18:45

    Naprawdę jest tak, że jest to jedno z najtrwalszych zawieszeń wszech czasów i jak dbasz tak masz. Kupisz zadbane, będziesz dbał, to przejeździsz tysiące kilometrów. Były u mnie w rodzinie 2 xantie, jedna kupiona taniuśko i nadawała się ledwo do jazdy, ale wystarczyło zmienić jeden element i było prawie ok, druga była sprowadzona i było wszystko idealnie.

    Tylko trzeba uważać na parkowanie na krawężnikach. Zostawisz tak auto, zawieszenie opada i może być niemiło.
    Np. na takim terenie: _____....-----
    ___ - ulica
    ...- krawężnik
    ----- - chodnik

    I między ulicą a chodnikiem. :razz:
    dervu
    Zaawansowany
     
    Posty: 520
    Rejestracja: 28 Kwi 2010, 11:16
    Miejscowość: Lublin
    Prawo jazdy od: 01 01 2001
    Auto: Peugeot 106 XSi 16v
    Silnik: 1.6 16v TU5J4
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Hatchback
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 1992
    0

    Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

    17 Lis 2010, 19:31

    Ja może o tym polonezie, który Ci chodzi po głowie się wypowiem nieco.
    A więc tak.
    Konstrukcja toporna, kanciata, czy ładna - kwestia gustu.
    Silnik do LPG bardzo dobry, tyle, że osiągi mizerne bez względu na to czy na LPG czy na PB. Minusem jest spalanie, kiedyś znajomy, który od 94r jeździ tylko i wyłącznie polonezami powiedział mi że jak poldek spala mniej jak 9-10/100km to jest z nim coś nie tak. No i z tego co wiem to chyba się sprawdza.
    Części za śmieszne pieniądze, o dostępności pisać nie muszę bo nawet w niektórych rolniczych sklepach w mojej okolicy części do poldków mają.
    Awarie nie występują aż tak często a jeśli już to jakieś pierdoły bo silnik mimo, że ma kiepskie osiągi awaryjny nie jest. Poza tym wszystko w nim jest na wierzchu i jest banalnie zbudowany.
    "... wypadki drogowe powstają dlatego, że dzisiejsi ludzie jeżdżą po wczorajszych drogach jutrzejszymi samochodami z pojutrzejszą prędkością..."
    stasiowski121
    Stały forumowicz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 2202
    Rejestracja: 21 Sty 2010, 19:20
    Miejscowość: Podkarpacie
    Auto: VW T4/Audi 80 B4/Passat B3
    Silnik: 2.5 TDI AXG
    Paliwo: Diesel
    Typ: Van
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 1997
    0

    Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

    17 Lis 2010, 20:51

    Dokładnie i wogóle nawet za grosze byś kupił drugiego poloneza na części.
    Wydajemy pieniądze, których nie mamy, na tuning, którego nie potrzebujemy, by podobać się ludziom, których nie znamy.
    Barol
    Moderator - Jakie auto kupić?
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 34281
    Zdjęcia: 8
    Rejestracja: 13 Sty 2009, 15:18
    Miejscowość: Górny Śląsk
    Auto: Opel Corsa B
    Silnik: 1.4 60km
    Paliwo: Benzyna
    0

    Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

    19 Lis 2010, 00:13

    to i ja dorzuce dwa słowa o polonezie: zalety są też takie, że jest mało miejsc, w które nie wiedziesz polonezem, przekonałem się o tym już nie raz nawet jak mi zgasł i stoczył się na pole to z niego wyjechałem, awaryjność - to zależy jak na to patrzeć, jeśli się zadba o podstawowe rzeczy jak hamulce olej paski i filtry to naprawde samochód ten staje się przyjemnym środkiem transportu, osobiście jeżdżę caro plusem i jestem z niego zadowolony, mój na przykład na prawdę ma małe spalanie na butli 40l przejeżdzam z powodzeniem 350km a i te 140 idzie bez większych przeszkód , samochód wygodny, ze wspomaganiem, fakt że można się czasem zdziwić z powodu napędu na tył ale uwierz mi że jest to też mój pierwszy samochód z takim napędem a mimo to jazda daje sporą frajdę. wnętrze przestronne i wygodne nawet na dłuższe trasy, 5-cio godzinna jazda nad morze nie powoduje bólu tyłka ani pleców - przynajmniej u mnie . A największym jego atutem jest to, tak jak piszą poprzednicy, że części są ogólno dostępne i tanie, a chyba o to chodzi żeby nawet w razie większej awarii nie wyportkować się z pieniędzy.
    grimmar
    Nowicjusz
     
    Posty: 15
    Zdjęcia: 3
    Rejestracja: 15 Lis 2010, 23:23
    Miejscowość: CK / OLKUSZ
    0

    Re: Samochód za jak najmniejsza kasę na wakacje.

    19 Lis 2010, 11:06

    Z Polonezem daj sobie spokój jeżeli życie Ci miłe. Ten samochód to totalny przeżytek, a korozja akurat w nim na pewno by Ci przeszkadzała, uwierz mi. Szukaj jakiegoś starszego, sprawdzonego auta zza odry. Czyli Audi 80B3/100C3, ewentualnie coś z VW - Golf2/3 lub Passat B3. Na MB/BMW trochę słaby budżet, z resztą to auta imo na wyrost zdecydowanie do takiej roli. Powodzenia. :smile:
    jiGsaw
    Forumowicz VIP
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 5038
    Rejestracja: 10 Lip 2008, 12:42
    Miejscowość: Rumia
    Auto: BMW
    0
     
    • Warto przeczytać
    • VW Passat CC
      8 Runda Rajdowych Mistrzostw Świata
      Subaru Impreza STI
      GTP Light