Chciałem napisać, że Dacia ma spartańskie warunki wewnątrz, ale potem zerknąłem że porównujemy to do Suzuki, więc w sumie jeden pies
Sandero kupisz najmłodsze, z fabrycznym lpg i jest to trwałe i bezawaryjne autko nie licząć w kółko powtarzającej się usterki w listwą wtryskową LPG (wymiana kosztuje grosze, chociaż tu pewnie na gwarancji będzie wymieniana jak co). Środek kiepskiej jakości, no fatalnej jak na auto z danego rocznika. Fotele są bardziej niż fatalne, szczególnie ten "mikroclaut shit" w wyższych wersjach wyposażenia.
Zasadniczo jak Ci nie przeszkadza czym jeździsz i w jakich warunkach, a ma być tanio i bezproblemowo to polecam jaknajbardziej. Tak samo jak Dustera II z tym samym silnikiem. Tam chociaż trochę ciszej, nie ma tych siedzeń okropnych i audio brzmi jak z lat 2000 a nie jak z lat 80
Suzuki nie miałem osobiście z tym doczynienia prócz Swace, ale to Toyota corolla ze znaczkiem suzuki, więc w sumie nic nie wiem. Sąsiad miał Vitarę, zmienił na S crossa bo większy. Nie narzekał i nic nie naprawiał.