Trwałość aluminium po spawaniu przy silniku

19 Lip 2021, 23:26

Bonifacy to jeszcze raz podsumuje:
Silnik wykrecal rozbieral i skladal 1 mechanik.
Ten sam demontowal pozniej miske i loze do spawania. On demontowal i dal to bezposrednio znajomemu ktory to pospawal. I ten sam mechanik pospawane loze potem montowal i miske.
Kordyt
Początkujący
 
Posty: 195
Zdjęcia: 12
Auto: Brak

21 Lip 2021, 20:35

Przeglądając Twoje tematy i sięgając do swojej pamięci to wychodzi ( jeśli to samo auto ) że z wyciekiem walczysz chyba ze dwa lata . Mechaników według Twoich postów było więcej niż przekupek na jarmarku . A niech Ci będzie że jeden . Masz zdjęcie pospawanego łoża ? Jestem ciekaw jak to było zrobione . Według mnie to się nie nadawało do naprawy . Trzeba by było być artystą aby to zrobić . Fazować , nadlać , usunąć resztki oleju , obrobić nadmiar spoiny , zadbać aby nie powstało odkształcenie miejsca osadzenia uszczelniacza i gwint pod śrubę miski był nienaruszony , itp. Zastanów się czy to realne . A i jak to się stało i jak technologicznie było że 8 barów ktoś sprawdzał szczelność spawania . Że jak i w jaki sposób . Matryca , jakiś przyrząd ?
Ostatnio edytowany przez bonifacy, 21 Lip 2021, 21:48, edytowano w sumie 1 raz
Nie odpowiadam na problemy na PW
bonifacy
Stały forumowicz
 
Posty: 3503
Zdjęcia: 0
Prawo jazdy: 01 01 1981
Auto: Fabia I , Fabia II
Silnik: 1,4 AME , 1,4 BXW
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Manualna

21 Lip 2021, 21:45

No niedlugo bedą 3 lata nawet ;)
Mechaników bylo faktycznie kilku, nazywajac ich literami to byli mechanicy
A,B,C,D,E,C

Pan mechanik C jako jedyny rozkręcał miskę reszta co najwyżej zrzucała tylko skrzynię (chyba że któryś z nich spierd@lił i sie potem nie przyznał)...

A oto zdjecie
Trwałość aluminium po spawaniu przy silniku
Kordyt
Początkujący
 
Posty: 195
Zdjęcia: 12
Auto: Brak

21 Lip 2021, 21:57

Kordyt napisał(a):A oto zdjecie
Chałtura Pospawał bo pospawał Spoina chropowata , nie obrobiona , Jak tam ma się wpasować uszczelniacz ? W międzyczasie edytowałem swój poprzedni post . Wróć i przeczytaj .
Nie odpowiadam na problemy na PW
bonifacy
Stały forumowicz
 
Posty: 3503
Zdjęcia: 0
Prawo jazdy: 01 01 1981
Auto: Fabia I , Fabia II
Silnik: 1,4 AME , 1,4 BXW
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Manualna

21 Lip 2021, 22:37

Mechanikiem to totalnie nie jestem raczej mega laikiem ale pytalem pana mechanika C czy te buły pospawalnicze (nadlewy) nie beda przeszkadzały czy nie trzebaby usunąc ich nadmiaru. Odpowiedział że nie, że uszczelniacz tak głęboko nie wchodzi wiec to niczemu nie przeszkadza. Co do gwintow to wkrecił tam nie do konca te śruby wstawiajac od spodu podkładki.
Co do spawania to mówił że to spawał miszczu spawania z 15letnim doświadczeniem i po jego spawaniach to i 10 bar wytrzymuje.

Jeszcze żeby przybliżyć szczegóły ost napraw. to po stwierdzeniu że leci z gwinta olej mechanik C uznał że da rade wymontować łoże bez demontażu silnika. Przy okazji musieli uciąć ucho łoża bo nie chciało wyjść. Wał podwiesili żeby nie wyleciał z korbowodami i tłokami.
Pierw miało tam trafić inne używane łoże ale po jego przykręceniu blokował się wał - stawał dęba nie chcial się kręcić. Łoże na pewno z dobrego modelu bo te same oznaczenia. Więc pomysł spawanie tego. To obciete ucho tez pospawali.
Zamontowali pospawane łoże. Ponieważ skrzynia nie była zdemontowana to troche tym łożem nacelowywali żeby uszczelniacz wszedł- dodatkowo podkleili silikonem. 50 km i wyciek bez zmian. Jednak z tym wyciekiem zrobiłem z 1000 km.
Mechanik uznał że moze uszczelniacz krzywo wszedł. Zdjął skrzynie i oto zdjęcie:
Trwałość aluminium po spawaniu przy silniku
Nie widać tu żeby na śrubach był olej, mechanik mówił że śruby były suche. NO i wyglada ze olej sie pojawia na tym uszczelniaczu tylko.
Wstawił nowy uszczelniacz:
Trwałość aluminium po spawaniu przy silniku
Wyglada fajnie, jednak 25 km przejechane i wyciek jaki był taki był nadal, w dodatku po 500 km zaczęło się ślizgać sprzęgło...

Wssystko pięknie wygląda.
Kordyt
Początkujący
 
Posty: 195
Zdjęcia: 12
Auto: Brak

21 Lip 2021, 23:11

Kordyt napisał(a):Pierw miało tam trafić inne używane łoże ale po jego przykręceniu blokował się wał - stawał dęba nie chcial się kręcić. Łoże na pewno z dobrego modelu bo te same oznaczenia.
to akurat logiczne bo tłumacząc łopatologicznie dziura na wał jest robiona na surowym złożonym bloku więc nie mają tu znaczenia "te same numerki" bo każdy dół silnika jest pasowany indywidualnie.

Nie ma co tu robić śledztwa, moja opinia jest taka ze dałeś dupy Ty jak i mechanicy.
To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
Kao
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 12978
Zdjęcia: 91
Miejscowość: Francja
Przebieg/rok: 40tys. km
Auto: e36, M3, C5 x7
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Jak i gdzie kupić części do samochodu?
    Każdy kierowca, niezależnie od tego, jakiego auta jest właścicielem, staje przed koniecznością zakupu nowych części do samochodu. Zazwyczaj jest to wynik normalnej eksploatacji części, a czasem jest to wymuszone przez kolizję ...
    Krzysztof Hołowczyc: Na Baja Poland czuję się jak w moim drugim domu
    Wiem, że w tym roku czeka mnie bardzo trudna walka, która toczyć się będzie do ostatniego metra. Wysoka Grzęda Baja Poland 2020 będzie niesamowitym rajdem! – zapowiada Krzysztof Hołowczyc, sześciokrotny zwycięzca ...

  • 21 Lip 2021, 23:14

    Na złomowanie auta teraz fajnie jest bo za kilogram płacą 70 gr, Polecam bo końca tematu nie będzie :mrgreen:
    Nie odpowiadam na problemy na PW
    bonifacy
    Stały forumowicz
     
    Posty: 3503
    Zdjęcia: 0
    Prawo jazdy: 01 01 1981
    Auto: Fabia I , Fabia II
    Silnik: 1,4 AME , 1,4 BXW
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna

    22 Lip 2021, 00:01

    Kao napisał(a):Nie ma co tu robić śledztwa, moja opinia jest taka ze dałeś dupy Ty jak i mechanicy

    A w jakim sensie ja dałem dupy ?
    Bo chyba nie tym że nie wiedziałem że tak sie to skończy a nie inaczej ?
    Kordyt
    Początkujący
     
    Posty: 195
    Zdjęcia: 12
    Auto: Brak

    22 Lip 2021, 07:49

    To ze szukales rozwiązań po kosztach, ja rozumiem ze nie udalo sie 2 czy nawet 3 razy, potem juz powinna sie zaświecić lampka ze nie warto w to brnąć i zrobić albo porządnie albo wcale a nie jechać do kolejnego mechanika bo moze tamten cos spartolił, głównie tym narobiłeś kosztów bo każdy podchodzi do sprawy od nowa, indywidualnie nie zważając na historię.
    To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
    Kao
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 12978
    Zdjęcia: 91
    Miejscowość: Francja
    Przebieg/rok: 40tys. km
    Auto: e36, M3, C5 x7

    22 Lip 2021, 10:41

    Tu masz racje trzeba bylo pozbyc sie tego auta w cholere i nie brnąć w naprawy. Zmienialem mechaników bo kazdy sie migal i rozkladal rece.
    Ostatnia naprawe chcialem porzadnie i chlopa pytalem co jesli np beda pekniecia, zeby wszystko dokladnie sprawdzil to zapewnial ze wszystkie elementy sa zdrowe i te jego gadanie "na 100%!"
    Teraz nie bede wydawal na to auto bo szczerze nie wierze w to ze po osiowaniu z nowym lozem bedzie ok. Bo sie pewnie okaze ze z samym blokiem jest cos nietak albo cos nietak jest z wałem co nie uwidocznilo się przy sprawdzaniu czy jest bicie na nim. To jest jakies przeklete auto...
    Moglem przeszczepić silnik byloby taniej choc i tak jest ryzyko ze ten podmieniony mialby inne bolączki. A generalnie zobacz se na allegro te silniki to wszystkie sa uj@bane w oleju wiec nie wiem czy to nie jest jakis ich globalny problem...
    Kordyt
    Początkujący
     
    Posty: 195
    Zdjęcia: 12
    Auto: Brak