Turbodiesel vs turbobenzyna

24 Lip 2021, 10:48

Zaciekawił mnie ostatnio temat wyborów między dwoma typami motorów. Ja sam zastanawiałem się czy brać diesla czy turbobene. Wybrałem to drugie bo z jednej strony dostępne auta z niższymi przebiegami, mega cisza w środku i znajomy mechanik mówił żeby diesla nie kupować bo ma ich więcej na warsztacie że te nowoczesne diesle często się psują a jak się psują to bieda naprawić i koszty z kosmosu i że nawet nowoczesna turbobenzyna z bezpośrednim wtryskiem nadal będzie prostszą i tańszą w naprawach konstrukcją. Z drugiej strony jak przeglądałem fora to jednak większość podważała sens takich turbobenzyn bo równie drogie w naprawach bardziej awaryjne, więcej palą (niektórzy twierdzą że nawet że dieslem nie spala ponad 6L a jada ile fabryka dała a beną nie mogą zejść poniżej 10L), niższy moment obrotowy, na trasie głośniejsze (to chyba totalna bzdura). No i że DPF to żaden problem bo z nim nie ma żadnych problemów nawet w pełnej miejskiej jeździe.
No i zaciekawił mnie temat. Podejrzewam że będą tu też zdania podzielone. Oczywiście nie bierzemy pod uwagę awaryjnych jednostek jak np. THP od PSA i BMW.
Cynerion
Początkujący
 
Posty: 156
Prawo jazdy: 09 10 2009
Auto: Ford Mondeo mk4
Silnik: EB 1.6 160KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Liftback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2014

24 Lip 2021, 11:52

Cynerion napisał(a):znajomy mechanik mówił żeby diesla nie kupować bo ma ich wiecej na warsztacie że te nowoczesne diesle często się psują a jak sie psują to bieda naprawić i koszyy z kosmosu i że nawet nowoczesna turbobenzyna z bezpośrednim wtryskiem nadal będzie prostrzą i tańszą w naprawach konstrukcją.

Dobrze Ci mówi mechanik. Potwierdzam.

Cynerion napisał(a):przeglądałem fora to jednak większość podwżała sens takich turbobenzyn bo równie drogie w naprawach bardziej awaryjne, więceh palą (niektorzy twierdzą że nawet że dieslem nie spala ponad 6L a jada ile fabryka dała a beną nie mogą zejść poniżej 10L), niższy moment obrotowy, na trasie głośniejsze (to chyba totalna bzdura). No i że DPF to żaden problem bo z nim nie ma żadnych problemów nawwt w peł ej miejskiej jeździe


To zapytaj na forach kto z iloma autami miał styczność i w jakim przedziale czasowym.

Jeżeli odstrzelisz auta z thp i podobnymi wynalazkami to będzie taniej na turbo benie.
Diesel sprawdza się w bardzo wąskim zakresie użytkowania a do tego diesrl dieslowi nie jest równy. Więc diesel na 100% da lepsze odczucia jazdy względem beny bez turbo, zrówna się mniej więcej odczuciami beny turbo ale w 3/4 przypadków nie zwróci kosztów serwisu niskim spalaniem.
Do tego są jeszcze upierdliwości z diagnostyką. Mieszkam pod Wawą i w mieście okolo 50k.mieszk średnio raz w miesiącu trafiam diesla przy którym pracowało już 10ciu specy a dalej nie jedzie. Ostatnio a4 2,0tdi jedno z 15r.a drugie z 18r. Na szczęście mam takiego jednego Pana czarnego konia świata tdi i ogarnia tematy ale dla mnie jest to kosmos serwisowy.
A jak trafisz nowoczesnego diesla po zaniedbaniach serwisowych to płyniesz.

P.s.

Nie znam osoby która jeździ dużo i zarbkowo i pchała by się w nowoczesnego diesla.
szybki
Moderator - Tuning
 
Posty: 7985
Prawo jazdy: 19 07 1994
Auto: Toyota
Paliwo: Benzyna
Typ: Sport/Coupe

25 Lip 2021, 11:46

szybki napisał(a):Diesel sprawdza się w bardzo wąskim zakresie użytkowania

A co to dokładnie oznacza ?
Teoretycznie wydaje się że sprawdzi się tylko w trasach bo na krotkich odcinkach się nie dogrzewa przez co wiecej pali nieoptymalnie pracuje i jest to ogolnie szkodliwe dla niego. Jednak wielu funów diesla powie że nowe konstrukcje nagrzewają się równie szybko co benzyna.

A nowoczesne diesle to mówimy o tych kombinacjsh co maja spełniać normę euro 6 ? Czy wystarczą już modele z common railem i one stają się już mega problematyczne w naprawach ?
Cynerion
Początkujący
 
Posty: 156
Prawo jazdy: 09 10 2009
Auto: Ford Mondeo mk4
Silnik: EB 1.6 160KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Liftback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2014

26 Lip 2021, 07:54

Ja pracuje głównie z autami z przebiegami do ok 150-200 tys i ja problemów nie zauważam, jeżdżą te auta bez wiekszych awarii, częstym problemem jest fap/dpf jakies egr, z benzynami zauważam więcej problemów ale to z tymi wypierdkami na turbinie jak muszla ślimaka i 3 cylindrach, dzis np dla klienta będę zdawał Clio, 35 tys najeżdżone a juz prycha zdycha i check się świeci, co tam jest? Nie wiem bo ja tylko karoserie robiłem.
Pytanie za ogólne są gówniane turbo benzyny i są gówniane diesle i tez na odwrót.
To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
Kao
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 13199
Zdjęcia: 91
Miejscowość: Francja
Przebieg/rok: 40tys. km
Auto: e36, M3, C5 x7

26 Lip 2021, 09:32

A ja widzę problem bo na tą chwilę mam kupione wtryski na zapas do tdi a nie do beny, najgrubsze historie czujnikowe należą do tdi a nie do beny wyłączając wynalazki typu tsi/fsi albo thp). Tak naprawdę nie miałem ani razu z turbo beną takich jazd jak z tdi. Dwumasy też lecą w benach ale i tak najwięcej w dieslach. Problemy z zimowymi odpałami niby nic ale w tym roku była masakra ile dieselkow wróciło do mnie na holu i co ciekawe ani jednej beny.
Oczywiście są diesle obarczone zmniejszonym ryzykiem dokładnie tak samo jak benzyny ale trzeba przyjąć że 200-250k.km.będzie wymagać inwestycji już nie wspomnę o tym że jak ktoś wcześniej oszczędzał to będzie naprawdę grubo.
I tak się mówi ale tani wtrysk za sztukę używka to 100-150zł.jest jeszcze kwestia sprawdzenia i reklamacji ale są wtryski za 800-900zł.szt. Do tego wynalazki typu elektryczny termostat i czujniki wokół niego, ad blue z pomką/zbiornikiem i czujnikami albo świeca żarowa z czujniczkiem w komplecie 4szt.za prawie 2k.(cdti).
Wszystko się łatwo wydaje jak jest nowe ale dpf otaczają czujniki i pół biedy jak krzaczy się od temp.spalin a co będzie jak raz działa raz nie i daje błędne sygnaly do innego czujnika. Efekt to rozkładanie rąk przez mechaników a koszty z sławnego "tylko" czyszczenie dpf robią się x3. Zresztą same czyszczenie dpfu też jest śmiszne bo są tacy co robią to za 200zł +robota a są tacy co robią za 450zł.

Cynerion napisał(a):A co to dokładnie oznacza ?

Wąska specjalizacja oznacza trasy, bez gnania najlepiej autem na gwarancji albo po dobrym serwisie. Opcją jest zakup diesla z małym nalotem takim około 100k.km.

Oczywiście trzeba uwzględnić że są stare sdi,tdi,hdi albo crd które więcej wybaczają ale często już okrążyły ziemie kilka razy.
A traf wynalazki dieslowe typu 3,0 dci albo coś w ten desen. Ostatnio mialem mavano w opcji kosmos to slupek po regeneracji koło 9k.a gdzie reszta?.

Dla porownania mój kolega miał w idealnym stanie boxera to nalot 180k-270k.km. kosztowal go więcej niż 10lat amerykańskimi pckupami i przebiegi x3. Teraz sprzedał boxerka "dieselka" i wraca do szewroleta z soczystym v8 albo bidą v6 :D

Ostatnio odmowilem ściągnięcia audi 2,0tdi z 18r.i nalotem 80k.km.bo aso nie było pewne usterki i chcieli wymieniać wsjo jak leci. To przeraziło właściciela i się nie zgodził bo Pół biedy jak trafilbyś na początku gorzej jak na końcu ścieżki "diagnostycznej".



Dieslom nie mówię stanowczego "nie" ale nie liczyłbym na odzyskanie kasy z tytułu oszczędności paliwa.
A w zakupie uwzględnibym ryzyko upierdliwości usterek.

No i tak ogólnikowo wg mnie hdi wypadają chyba najlepiej. Może crd.
szybki
Moderator - Tuning
 
Posty: 7985
Prawo jazdy: 19 07 1994
Auto: Toyota
Paliwo: Benzyna
Typ: Sport/Coupe

26 Lip 2021, 10:27

Dlatego aby dobrze to wyjaśnić trzeba bylo by to podzielić na kategorie. Ogoknie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
Kao
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 13199
Zdjęcia: 91
Miejscowość: Francja
Przebieg/rok: 40tys. km
Auto: e36, M3, C5 x7
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Hybrydy na trasy? - jak sprawdza się hybryda w trasie, spalanie?
    W prawdzie nie planuję na razie zakupu samochodu, ale ciekawi mnie funkcjonalność hybryd. Nie mówię tu o typie plugin tylko o takim, gdzie silnik elektryczna wyłącznie wspomaga spalinowy tzn. do pewnych obrotów ...
    Uniwersalny system hakowy i bramowy - samochody ciężarowe
    W sytuacji gdy rosną wymagania odnośnie do standardów technicznych, ekonomicznych i ekologicznych pojazdów, coraz większą uwagę zwraca się na optymalne wykorzystanie posiadanego taboru. Jest to jeden z powodów, ...

  • 26 Lip 2021, 11:21

    Jakoś dziwne że tematów o pękających głowicach w 1,8T czy słabej kompresji, nierównej pracy jest tysiące na fb, grupach, forach itd.
    Jazda w okół komina i kompresja leci, stuknie 350-400 tys i tak na prawdę po silniku benzynowym
    Dla przykładu w 90% w dużo lepszym stanie jest dzisiaj 20 letnie 1,9 tdi ARL niż 1,8T
    ARL potrafił jeszcze niedawno ze 150 koni pokazać na hamowni 165 koni, natomiast 9/10 w 1,8T brakowało dużo do serii i to z 10 lat temu, często to nie tylo problem świec za 100 zł ale powazniejsze tematy.
    demirbiras
    Zaawansowany
     
    Posty: 890
    Prawo jazdy: 14 08 2009
    Przebieg/rok: 12tys. km
    Auto: Astra H
    Silnik: 1,8
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Hatchback
    Skrzynia biegów: Manualna

    26 Lip 2021, 11:32

    Przede wszystkim podajcie o jakich rocznikach i jakich modelach mówimy, bo bez tego można się spierać miesiącami i nikt racji nie będzie miał :roll:

    Wrzucanie 3.0 dCi jako argument że diesle są do niczego, ehhh :D

    Prawda jest taka że przez normy emisji spalin i benzyny zaraz będą miały milion czujników, filtrów i tym podobnych. Z drugiej strony spalają coraz mniej benzyny więc przewaga diesla maleje.

    Warto również wspomnieć, że przy starszych autach diesle są często tańsze od benzyn/turbobenzyn (takie 1.5 dCi mimo poprawek dalej ma złą opinię i idzie kupić tanio). Zostaje więc zapas na ogarnięcie, w przypadku benzyny tej poduszki nie ma, a zepsuć też się może.
    galakty
    Forumowicz VIP
     
    Posty: 7056
    Zdjęcia: 1
    Prawo jazdy: 23 08 2012
    Auto: Megane I PHII
    Silnik: 1.6 16V 110
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Hatchback
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 1999

    26 Lip 2021, 12:08

    ]
    demirbiras napisał(a):akoś dziwne że tematów o pękających głowicach w 1,8T czy słabej kompresji, nierównej pracy jest tysiące na fb, grupach, forach itd.
    Jazda w okół komina i kompresja leci, stuknie 350-400 tys i tak na prawdę po silniku benzynowym
    Dla przykładu w 90% w dużo lepszym stanie jest dzisiaj 20 letnie 1,9 tdi ARL niż 1,8T
    ARL potrafił jeszcze niedawno ze 150 koni pokazać na hamowni 165 koni, natomiast 9/10 w 1,8T brakowało dużo do serii i to z 10 lat temu, często to nie tylo problem świec za 100 zł ale powazniejsze tematy


    Po co teoretyzujesz mowa jest o nowoczesnych dieslach a nie starych knotach którymi są zainteresowani tylko miłośnicy marki.

    I jeszcze wyjeżdżanie z tymi hamowniami :ok:

    Kao napisał(a):Dlatego aby dobrze to wyjaśnić trzeba bylo by to podzielić na kategorie. Ogoknie nie ma jednoznacznej odpowiedzi


    Nie ma jednoznacznej odpowiedzi ale tam gdzie mogę polecić benę zamiast diesla to tak robię natomiast tam gdzie diesel jest nieunikniony czyli substytutem jest np. thp albo tsi to wtedy można polemizować.
    Oczywiście tez przy busach gdzie nie ma opcji benzynowych a jak są to w śmiesznych cherlawych wersjach.

    galakty napisał(a):Wrzucanie 3.0 dCi jako argument że diesle są do niczego, ehhh


    Podałem to jako przykład chcesz następny 2,0cdti insignia wymiana wtrysków i świec żarowych około 5k. dołożysz turbo i dwumasę masz już pod 10k.

    Alfa JTD 1,9 którą tu polecaliście wtryski, turbina 4k. Same wtryski coś koło 2,5k.

    Zbiornik ad blue do puga 2500k, wtryskiwacz 500zł + kilka głupotek

    Termostat blue hdi 600zł bez roboty do zwykłego hdi 200zł a do zwykłej beny (ten grzybek) 50zł

    Zobacz co jest do popsucia się w jednym i drugim oraz trzecim :)

    Już nie wspomnę o tym ze dana część do beny kosztuje 500zł a to samo do diesla 900 zł patrz chociażby na alfa tbi vs jtd i wadliwe przewody klimy :D

    I to fajnie się to pisze ale nie zapominajmy mamy mieć auto jak najmniej upierdliwe i diesla rekompensujące niskie spalanie.
    szybki
    Moderator - Tuning
     
    Posty: 7985
    Prawo jazdy: 19 07 1994
    Auto: Toyota
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Sport/Coupe

    26 Lip 2021, 12:16

    szybki napisał(a):Po co teoretyzujesz mowa jest o nowoczesnych dieslach a nie starych knotach którymi są zainteresowani tylko miłośnicy marki.

    I jeszcze wyjeżdżanie z tymi hamowniami

    No to niezłe śmietniki musisz mieć u siebie, skoro u kolegi 220 tys przejechane 2,0 TDI CR i nie wie jak wtrysk wygląda, prędzej na zime kolejny akumulator kupi albo niedługo opony niż jakieś wtryski.
    No ale nie ma 600 tys przebiegu to fakt.
    demirbiras
    Zaawansowany
     
    Posty: 890
    Prawo jazdy: 14 08 2009
    Przebieg/rok: 12tys. km
    Auto: Astra H
    Silnik: 1,8
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Hatchback
    Skrzynia biegów: Manualna

    26 Lip 2021, 12:37

    Temat jest rozległy jak rzeka, ja osobiście chyba z kazdej marki mógłbym polecic jakiś przykład dieslowy jak i benzynowy który upadł przy niskim przebiegu jak i na odwrót czyli miał przebieg niewiarygodnie duży. To wszystko jest zależne ten od samego użytkownika, jedno jest pewne, im auto młodsze technologicznie tym jest większym śmietnikiem i nigdy nie wytrzymają tyle co dawne silniki. Galakty tu powiedział dobrze
    galakty napisał(a):Przede wszystkim podajcie o jakich rocznikach i jakich modelach mówimy, bo bez tego można się spierać miesiącami i nikt racji nie będzie miał :roll:
    To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
    Kao
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 13199
    Zdjęcia: 91
    Miejscowość: Francja
    Przebieg/rok: 40tys. km
    Auto: e36, M3, C5 x7

    26 Lip 2021, 16:35

    Kao napisał(a):Galakty tu powiedział dobrze
    Dokładnie.

    Pamiętajmy, że diesel był stworzony głównie po to by robić trasy i oszczędzać przy tym koszty na paliwie (tak było jeszcze w latach 90tych). Jednak przy wprowadzaniu coraz to nowszych norm EKO przegrywa on z wprowadzaniem coraz to nowszych wynalazków do układu aby sprostać normom emisji. To wszystko sprawia, że staje się droższy w eksploatacji.

    Moim zdaniem warto sobie tu porównać koszty wymiany części które występują przy obu silnikach i dodać te których np. nie ma jeden z nich. Czyli bierzemy np. silniki Opla benzynowy 1.4T 150KM vs. 1.6 CDTI 160KM. Zobaczymy jaka jest różnica już przy samych częściach.

    Zwróćcie uwagę że kiedyś mieliśmy silniki diesla bez doładowania, a dzisiaj chyba w takiej konfiguracji są nieosiągalne. Zobaczcie ile kiedyś miejsca zajmował pod maską silnik mający 200KM, a ile zajmuje dzisiaj z taką samą mocą (może będzie 1/3 tego)?

    Czy nie powinno być tak że im większy postęp to robimy coś lepszego, trwalszego niezawodniejszego żeby oszczędzać na kosztach napraw tym samym produkcji nowych części i samochodów? Wychodzi na to że nie bo to same koncerny napędzają się żeby coraz więcej sprzedawać przez to nie mogą robić trwałych podzespołów. Jednak to już inny temat :|

    Wracając do tematu benzyna w turbo czy diesel w turbo? Ja wybieram to pierwsze bo nawet jak mi się będzie częściej psuło to raczej ciężko będzie dorównać kosztom napraw przy tym drugim. Dodatkowo warto tu wziąć pod uwagę że przebiegi tych samochodów to będą min. 150tkm.

    Generalnie diesel jest super jak się nie psuje :ok: a to niestety przy nowoczesnych jednostkach tego typu potrafi się już zdarzać nawet przy dosyć niskich przebiegach. Dopóki mamy gwarancję na samochód jesteśmy bezpieczni bo raczej większe koszty nas nie dopadną.

    Generalnie temat rzeka...
    Rokiko
    Stały forumowicz
     
    Posty: 4101
    Zdjęcia: 12

    26 Lip 2021, 17:03

    Ale co to w ogóle za porównania nowoczesnych, skomplikowanych diesli do prostych benzyniaków? Jakby różnic w jeździe między nimi nie było
    Chcę sobie np. kupić auto segmentu d za 60k, mondeo mk5. Bedę nim robił 20kkm rocznie.
    Biorę sobie dieselka 2.0/180 i będę spalał 7/100. Żeby mieć benzyniaka o zbliżonej dynamice muszę wziąć 2.0EB, które będzie palić 10/100. Licząc paliwo w przybliżeniu po 5 pln robi mi się rocznie 3k różnicy na samym tankowaniu na korzyść diesla. Do tego diesla kupię taniej.
    2.0tdci wygeneruje mi rocznie napraw za 3k więcej niż 2.0EB? No nie bardzo
    franccc
    Aktywny
     
    Posty: 364

    26 Lip 2021, 18:02

    franccc napisał(a):Biorę sobie dieselka 2.0/180 i będę spalał 7/100. Żeby mieć benzyniaka o zbliżonej dynamice muszę wziąć 2.0EB, które będzie palić 10/100
    Ale to zupełnie inna dynamika bo benzyna z 240KM jedzie zupełnie inaczej niż ten TDCi. Chcesz żeby mało palił to bierz diesla i postaraj się go znaleźć z możliwie najmniejszym udokumentowanym przebiegiem. Wtedy jest szansa że trochę pojeździsz bez większych przygód. Uważaj też na przegrzanie silnika TDCi bo często doprowadzało to do pęknięcia miski olejowej.

    Zakładając, że nie będziesz miał żadnych nieoczekiwanych usterek to faktycznie będziesz do przodu.
    Rokiko
    Stały forumowicz
     
    Posty: 4101
    Zdjęcia: 12

    27 Lip 2021, 01:11

    Mam starszego dieselka 1.9 jtd i prawdę mówiąc nie kupię już nic nowszego. Był fabrycznie bez dpf, wywaliłem z niego jeszcze egr i uważam, że to podstawa decydując się na ON.
    quel
    Aktywny
     
    Posty: 440
    Auto: Fiat Bravo
    Silnik: 1.9 M-jet
    Rok produkcji: 2008