Tylko 25 minut po mieście

egzamin praktyczny tylko 25 minut jazdy po miescie dobry pomysl??

tak
25
68%
nie
12
32%
nie wiem
0
Brak głosów
Razem głosów : 37

Re: tylko 25 minut po mieście

15 Mar 2009, 21:00

Dishman napisał(a):Męczyć kogoś 2 godziny to tak jakby czekać na jego błąd. 2 godziny ciągłego sprawdzania to dla doświadczonego kierowcy cięższa przeprawa, a co dopiero mówić o żółtodziobie?

No i jak to zrobić, żeby egzaminator dla każdego układał trasę inną niż reszta? Ostatecznie ośrodek znajduje się w jednym miejscu i prowadzą do niego te same drogi.

Osobiście uważam, że jak kursanta nie zabili na dwóch krzyżówkach ze światłami i jednym rondzie w Warszawie to da se radę.



Amen,pozatym krotszy czas bedzie wymagal od egzaminatora takiego ulozenie zadan w trasie aby wszystko zrobic a nie jezdzenia po miescie i "szukania dziury w calym",on ma sprawdzic jak sobie radzi kandydat,a nie szukac mu miejsca gdzie moglby udupic go !
eldawid
Nowicjusz
Awatar użytkownika
 
Posty: 48
Rejestracja: 05 Gru 2008, 23:07
Miejscowość: 3miasto

Re: tylko 25 minut po mieście

15 Mar 2009, 21:19

dokaldnie tak.a mysle ze przez 25 minut konkretnej jazdy w konkretnych miejscach kursant jest w stanie wykazać ze potrafi jeździć.a oni siedzą jak te sępy i czekaja tylko na najdrobniejszy błąd.
matttias1234
Zaawansowany
 
Posty: 711
Rejestracja: 11 Paź 2008, 09:24
Miejscowość: Dolnyśląsk

Re: tylko 25 minut po mieście

15 Mar 2009, 22:35

ja jeździłem max 30min i zdałem...
coś w tym jest...
painmaker
Nowicjusz
 
Posty: 24
Rejestracja: 09 Kwi 2008, 17:34
Miejscowość: Poznań

Re: tylko 25 minut po mieście

17 Mar 2009, 13:01

Mi się wydaje że to dobry pomysł ponieważ jazda przez 45 minut długo trwa i wiele osób nie zdaje przy końcówkach bo nie wytrzymują nerwy, jazda na egzaminie to zupełnie inna jazda niż normalnie, normalnie jedzie się na luzie, bez stresu a na egzaminie nie. Jeżeli ktoś umie dobrze jeździć to bedzie dobrze jeździł a jeśli nie no to 20 minut egzaminu tego nie zmieni.
PreZideNto2
Nowicjusz
 
Posty: 22
Rejestracja: 13 Mar 2009, 13:15
Miejscowość: Poznań

Re: tylko 25 minut po mieście

17 Mar 2009, 13:06

Te przepisy ponoć miały wejść juz od Marca ... Gadajac z instruktorem on mówi ze to jest bez sensu ... co w 25 min egzaminatorzy sprawdza ? To jest za mało czasu ! Ja jezdzilem ok 40 min , nie miałem wszystkich parkowań , miałem nawet duży ruch ale fajnie sie zdawało i czas szybko leciał :) nie myslałem kiedy koneic a ataka osoba podejdzie i powie zę a nie bedzie miał mnie na czym uwalić przez te 25 min ...
Kozlof
Nowicjusz
 
Posty: 6
Rejestracja: 08 Sie 2008, 10:04
Miejscowość: Będzin

Re: tylko 25 minut po mieście

18 Mar 2009, 16:42

Kozlof napisał(a):Te przepisy ponoć miały wejść juz od Marca ... Gadajac z instruktorem on mówi ze to jest bez sensu ... co w 25 min egzaminatorzy sprawdza ? To jest za mało czasu ! Ja jezdzilem ok 40 min , nie miałem wszystkich parkowań , miałem nawet duży ruch ale fajnie sie zdawało i czas szybko leciał :) nie myslałem kiedy koneic a ataka osoba podejdzie i powie zę a nie bedzie miał mnie na czym uwalić przez te 25 min ...




po co gadanie ze to za krotko,jezeli "umiesz" jezdzic to on powinien to zobaczyc po 1 wiekszym skrzyzowaniu,jak patrzysz na sytuacje na drodze,decyzje ktore podejmujesz ... i co tu ma parkowanie co z tego ze na egzaminie na raz slicznie zaparkujesz ( bo tego wymaga ) a w realu jesli w jakis sposob zle staniesz to poprawisz to przeciez !!!!

pozatym czego chcecie wymagac po ludziach ktorzy przebyli kurs 30 h ?? :D nie wszyswcy mieli wczesniej stycznosc z jazda samochodem i taka osoba uczaca sie od podstaw w ciagu pierwszych 7-10 h zapoznaje sie z autem,ruszaniem plynnym,zmiana biegow itd wiec powiedzmy ze 20 h ktore zostaje ma ich przygotowac do pewnej jazdy ????? żal
praktyka,praktyka i jeszcze raz praktyka.tyle ode mnie pozdrawiam
eldawid
Nowicjusz
Awatar użytkownika
 
Posty: 48
Rejestracja: 05 Gru 2008, 23:07
Miejscowość: 3miasto
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Pamiętaj o skrobaczce i szczotce do odśnieżenia samochodu Pamiętaj o skrobaczce i szczotce do odśnieżenia samochodu
    Zimą, parkując auto na zewnątrz, musimy liczyć się z tym, że zastaniemy nasz samochód pokryty śniegiem czy nawet lodem. Aby poradzić sobie z tymi niespodziankami i odpowiednio przygotować samochód do jazdy potrzebujemy ...
    Piski, luzy i stuki w zawieszeniu Piski, luzy i stuki w zawieszeniu
    Zły stan techniczny pojazdów jest co roku przyczyną wielu wypadków drogowych. Jesienią warto sprawdzić stan zawieszenia swojego samochodu i przygotować go do bezpiecznej jazdy w trudnych warunkach zimowych. ...

  • Re: tylko 25 minut po mieście

    18 Mar 2009, 18:17

    eldawid napisał(a):po co gadanie ze to za krotko,jezeli "umiesz" jezdzic to on powinien to zobaczyc po 1 wiekszym skrzyzowaniu,jak patrzysz na sytuacje na drodze,decyzje ktore podejmujesz ... i co tu ma parkowanie co z tego ze na egzaminie na raz slicznie zaparkujesz ( bo tego wymaga ) a w realu jesli w jakis sposob zle staniesz to poprawisz to przeciez !!!!

    Też jestem podobnego zdania. Ważne, żeby sobie radzić na skrzyżowaniu, teoretycznie żeby się nie bać go. Tylko jak to sprawdzić, skoro na egzaminie człowiek to jeden kłębek nerwów. Osobiście żaden egzamin nigdy nie był dla mnie tak stresujący jak egzamin na prawko. Chyba na tym egzaminie tak naprawdę solidnie mi zależało. Nawet na maturze tak się nie denerwowałem.
    Na placu noga na sprzęgle tak mi dudniła ze strachu, połączonego z zimnem, że aż samemu przed sobą było mi głupio. Całe szczęście, że przy egzaminatorze jakoś to opanowałem.
    Ale już pierwsza jazda po odebraniu prawka była normalna.

    Moim zdaniem ważne, aby po egzaminie jeździć jak najwięcej.
    Dishman
    Stały forumowicz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 3725
    Rejestracja: 15 Sty 2008, 19:53

    Re: tylko 25 minut po mieście

    19 Mar 2009, 16:24

    stres na egzaminie to w dużej mierze zależy od nastawienia egzaminatora,u mnie szukał awantury , tu drzwi nie zamknol,tu jakieś docinki czy znam przepisy zanim ruszyliśmy wogole,aż mu się udało,wmówił mi wymuszenie ( później pojechałem sprawdzić to skrzyżowanie i okazało sie ze nie ma mowy ale mniejsza )... 2 podejście to było to koleś wylajtowany ( miał z 60 lat ) na spokoju,tu rzucił żartem i nawet sie nie myślało ze to egzamin :D 2 sprawa atmosfera w miejscu oczekiwania,gęsto ze aż głowa boli Ci ludzie się dołują sami,pełna powaga skupienie,skupić to się można już za kółkiem :P
    eldawid
    Nowicjusz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 48
    Rejestracja: 05 Gru 2008, 23:07
    Miejscowość: 3miasto

    Re: tylko 25 minut po mieście

    21 Mar 2009, 11:27

    Ja uwazam ze problem egzaminu powinien byc rozwiązany tak jak w stanach...
    Kursant jezdzi sobie ze swoim nauczycielem, az po jakims czasie sam nauczyciel stwierdza ze kursant jezdzic umie i sam wystawia mu papiery ...
    Dzięki temu unikamy stresu niepotrzebnego kursanta =)
    A zeby nie byl naduzyc, w kazdym samochodzie kamerka =)
    pagitago
    Nowicjusz
     
    Posty: 4
    Rejestracja: 08 Lut 2009, 20:39
    Miejscowość: Rzeszów

    Re: tylko 25 minut po mieście

    21 Mar 2009, 12:58

    Zgadzam się z wami !!!! Lecz jakoś nie spotkałem się z "kierowcą" zaraz po egzaminie aby był perfekcyjny w jeżdżie autem. Dopiero praktyka czyni "mistrza"
    witek089
    Nowicjusz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 31
    Rejestracja: 02 Lut 2009, 12:58
    Miejscowość: PODKARPACIE

    Re: tylko 25 minut po mieście

    21 Mar 2009, 17:49

    Czytam ten temat od samego początku i nie chce mi się wierzyć w propozycje egzaminu w ciągu 25 minut . W moim mieście ośrodek egzaminacyjny jest oddalony od jakiegoś sensownego , większego skrzyżowania chyba ze dwa kilometry , większy ruch i początek centrum o kolejne dwa kilometry . Praktycznie to nie ma gdzie w pobliżu sprawdzić umiejętności kursanta . Siłą rzeczy egzamin musi i tak trwać dłużej , chyba że odbędzie się na peryferiach miasta . Przeczytajcie np. to http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1 ... minut.html . To rozumiem i tak powinno być . Mój egzamin na kategorie C trwał chyba z dziesięć minut - cofanie do tyłu , przejazd przez jedno skrzyżowanie , 500 metrów pod górke , po drodze redukcja ( niezsychronizowana skrzynia biegów ) Na szczycie egzaminator podziękował wpisał pozytywny wynik i następny prosze ( na pace siedziało kilku kolesi ) . Kategoria B chyba jeszcze krócej bo nie pamiętam co i jak . 60- ciu chłopa jeden egzaminator załatwił w dwie godziny ( oczywiście z różnym wynikiem ) Dawno to było , kiedy jeszcze nikt się nie bawił w te groteskowe ( niekiedy ) procedury . To było tak : umiesz jeżdzić - masz dokument , nie umiesz - stajesz do poprawki , albo chodzisz pieszo !
    bonifacy
    Stały forumowicz
     
    Posty: 2630
    Rejestracja: 10 Sty 2007, 19:58
    Prawo jazdy od: 01 01 1981
    Auto: Fabia I , Fabia II
    Silnik: 1,4 AME , 1,4 BXW
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna

    Re: tylko 25 minut po mieście

    28 Mar 2009, 07:24

    Praktyka czyni Mistrza....
    a 45 minut nie pozwala rozwinąć skrzydeł...

    dlatego 25 minut to w końcu jakiś pomysł na konkretnych kierowców.

    Jeżeli umiem jeździć to w ciągu 25 minut zrobię wszystkie manewry i udowodnię że potrefie.

    po 30 minutach człowiek przy takim nawale stresu wysiada - poprostu

    "młody kierowca" za bardzo skupia mózg na szczegółach przez co pracuje 100% bardziej niż u kierowcy który robi manewry już odruchowo.
    neight
    Nowicjusz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 2
    Rejestracja: 10 Paź 2008, 12:23
    Miejscowość: Łódź

    Re: tylko 25 minut po mieście

    28 Mar 2009, 16:00

    Zgadzam się egzamin na czas to nie jest dobre wyjście. Czasem po pierwszych 5 minutach widać przecież, że ktoś się kompletnie na kierowce nie nadaje i szkoda marnować kolejnych minut. Tak samo widać dość szybko, że ktoś umie jeździć. Tylko niestety przepisy są jakie są i wystarczy głupie niezatrzymanie się na warunkowej a już można oblać, mimo że się dobrze jeździ.
    Lepiej, bo taniej
    katarina87
    Nowicjusz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 20
    Rejestracja: 20 Lut 2009, 13:26
    Miejscowość: Warszawa

    Re: tylko 25 minut po mieście

    29 Mar 2009, 20:27

    pagitago napisał(a):Ja uwazam ze problem egzaminu powinien byc rozwiązany tak jak w stanach...
    Kursant jezdzi sobie ze swoim nauczycielem, az po jakims czasie sam nauczyciel stwierdza ze kursant jezdzic umie i sam wystawia mu papiery ...
    Dzięki temu unikamy stresu niepotrzebnego kursanta =)
    A zeby nie byl naduzyc, w kazdym samochodzie kamerka =)

    To dopiero byłoby zabawnie. U nas to nie przejdzie, za duże róznice w mentalności. Np. w USA i W.Brytanii nie jest popularne ściąganie na egzaminach, u nas nagminne. Zatem poczucie sprawiedliwości i uczciwości też możemy mieć inne.

    bonifacy napisał(a):To było tak : umiesz jeżdzić - masz dokument , nie umiesz - stajesz do poprawki , albo chodzisz pieszo !

    I uważasz, że to był dobry sposób na sprawdzenie umiejętności kierowców? Czy sądzisz, że za Twoich czasów świeży kierowca był lepszy niż obecnie?
    Być może tak, bo mniej ludzi w ogóle porywało się na prawko.
    Dishman
    Stały forumowicz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 3725
    Rejestracja: 15 Sty 2008, 19:53

    Re: tylko 25 minut po mieście

    01 Kwi 2009, 15:37

    Weźmy jeszcze pod uwagę kolejki w ośrodkach. Kilkadziesiąt minut czekania w WORDzie na swoją kolej i potem godzina jazdy to zdecydowanie zbyt wiele dla psychiki zmęczonego i zestresowanego kursanta.
    shilay
    Początkujący
     
    Posty: 83
    Rejestracja: 31 Mar 2009, 18:51
    Miejscowość: Toruń
    Prawo jazdy od: 27 02 2008
    Przebieg/rok: 8tys. km
    Auto: BMW 320i E36
    Silnik: M52B20 2.0 150KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Sedan/Limuzyna
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 1995
     
    • Warto przeczytać
    • VW Passat CC
      passat b5 german style
      Infiniti Q50
      Jaguar