12 Cze 2026, 08:26
Dzień dobry. 18 marca kupiłam samochód od osoby prywatnej za 9000 zł. 26 marca auto zepsuło się podczas jazdy – okazało się, że uszkodzona jest uszczelka pod głowicą. Koszt naprawy wyceniono na ok. 8000–10000 zł, czyli prawie wartość auta. Sprzedający przed zakupem wspominał, że „coś się grzeje”, ale zapewniał, że naprawi problem przed podpisaniem umowy. Uważam, że wada została ukryta, szczególnie że sprzedający zajmuje się mechaniką pojazdową. Czy mam szansę dochodzić swoich praw, np. zwrotu kosztów naprawy lub odstąpienia od umowy?