W trudnych warunkach liczą się ułamki sekund

W trudnych warunkach liczą się ułamki sekund

17 Lut 2017, 15:50

Zima trzyma, a drogowcy nie zawsze nadążają z odśnieżaniem. Samochody z napędem na dwie osie są wtedy bardzo przydatne, choć napęd na cztery koła wynaleziono z myślą o pojazdach wojskowych, by umożliwić im poruszanie się w ekstremalnych warunkach terenowych.

Dziś napęd AWD (All Wheel Drive) to podstawa w luksusowych i kompaktowych SUV-ach. Ułatwia codzienną jazdę i poprawia bezpieczeństwo w trudnych, zimowych warunkach.
W trudnych warunkach liczą się ułamki sekund
W samochodach terenowych, przeznaczonych przede wszystkim do jazdy w ciężkich warunkach, od dziesiątek lat stosowany jest klasyczny napęd na cztery koła – stały lub dołączany ręcznie. Nie jest on jednak pozbawiony wad. W codziennej eksploatacji podwyższa bowiem zużycie paliwa i emisję szkodliwych spalin.

Kompromisem pomiędzy właściwościami 4x4 a mniejszą konsumpcją paliwa i większą dbałością o środowisko stał się napęd na cztery koła dołączany automatycznie – tak zwany All Wheel Drive.

Ewolucja od 4x4 do AWD
W normalnych warunkach układ AWD pracuje w klasycznym trybie 2WD, napędzając koła jednej osi, najczęściej przedniej. Po wykryciu poślizgu jednego z kół układ włącza napęd na cztery koła. Szeroko stosowanym rozwiązaniem jest system hydrauliczny np. Haldex.
Ma on jednak kilka wad, a najważniejsza z nich to czas reakcji, czyli jak szybko system włączy napęd na drugą oś po wykryciu takiej potrzeby. Warto więc, decydując się na auto z dołączanym napędem na drugą oś, zapytać o czas reakcji. Te milisekundy często ratują z niebezpiecznych i niespodziewanych sytuacji na drodze.

Dobrze jest uzmysłowić sobie, że jadąc z prędkością 100 km/h, w ciągu mrugnięcia okiem trwającego ok. 0,25 s przemierzamy aż 7 metrów.

Diabeł tkwi w szczegółach – więcej czujników i szybszy czas reakcji to większe bezpieczeństwo
W samochodach Lexus z napędem konwencjonalnym, takich jak Lexus NX 200t czy Lexus RX 200t, zastosowano system Dynamic Torque Control. Jest ono sterowane elektronicznie. Co to oznacza? Dzięki temu układ jest z jednej strony prostszy i lżejszy od hydraulicznego, a z drugiej około trzykrotnie szybszy.

System Dynamic Torque Control przetwarza informacje płynące z 40 różnych czujników – od czujników położenia pedału przyspieszenia (np. informacja czy samochód przyspiesza) i kierownicy (czyli w jakim położeniu jest kierownica, tzn. czy auto jest w zakręcie), przez czujniki prędkości obrotowej kół (prędkość pojazdu), po czujniki przyspieszenia liniowego i kątowego nadwozia. Oznacza to, że system przewiduje zachowanie pojazdu i płynnie steruje podziałem siły napędowej na poszczególne osie. W razie wykrycia warunków, które mogą wymagać napędu na dwie osie – system jest gotowy do reakcji, a ona występuje NATYCHMIAST, gdy zajdzie taka potrzeba. Dzięki temu jest w stanie zapewnić np. bardziej dynamiczne ruszanie bez zrywania przyczepności (napęd na dwie osie jest zawsze włączony przy ruszaniu), ułatwiając szybkie pokonywanie ostrych zakrętów (gdy jedziemy w zakręcie, system jest gotów do reakcji) czy zapobiegając występowaniu zjawiska podsterowności.

Hybryda może więcej
Jeszcze większe możliwości daje system stosowany w samochodach z napędem hybrydowym, takich jak Lexus NX 300h czy Lexus RX 450h.

Jednostka sterująca dołączeniem napędu na drugą oś w hybrydowych SUV-ach Lexusa przesyła impuls elektryczny płynący z prędkością ok. 1 miliarda km/h do silnika elektrycznego, który błyskawicznie dostarcza siłę napędową. Jest to wynikiem bieżącej analizy informacji z szeregu czujników, przewidywaniem zawczasu potencjalnie niebezpiecznych sytuacji i działaniem zanim poślizg nastąpi.
W trudnych warunkach liczą się ułamki sekund
Jest to możliwe, gdyż koła przedniej osi napędza układ spalinowo-elektryczny z bezstopniową przekładnią e-CVT, zaś napęd tylnej osi powierzono precyzyjnie sterowanemu silnikowi elektrycznemu, przekładnią redukcyjną i mechanizmem różnicowym. Podczas jazdy w normalnych warunkach układ hybrydowy decyduje o pracy silnika spalinowego i elektrycznego tak, aby jazda była najbardziej efektywna i ekonomiczna. Dodatkowo, jeżeli sterownik wykryje poślizg napędzanych kół przedniej osi, automatycznie uruchamia silnik kół tylnych, dbając o optymalne rozdzielenie siły napędowej między koła przednie i tylne – reakcja jest przy tym natychmiastowa.

Ogromną zaletą jest prostota: nie ma w nim skrzyni rozdzielczej, wału napędowego ani sprzęgła, dzięki czemu jest on lekki i niezawodny. Proporcje podziału momentu obrotowego między oś przednią i tylną mogą być przy tym niemal dowolne – nawet 60 procent na tył i 40 procent na przód, co daje lepsze panowanie nad pojazdem i umożliwia bardziej dynamiczną jazdę.

źródło: Lexus
Redakcja
Forum Samochodowe
Redakcja
Redakcja
Awatar użytkownika
 
Posty: 3116
Zdjęcia: 11654
Prawo jazdy: 12 03 1998
Auto: Audi A4 B6

  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Audi i klub FC Bayern Monachium wspólnie zmierzają w przyszłość Audi i klub FC Bayern Monachium wspólnie zmierzają w przyszłość
    Audi i FC Bayern Monachium wspólnie zmierzają ku przyszłości. Obydwie marki premium już od roku 2002 tworzą mocny zespół. Teraz przedłużyły oraz rozszerzyły istotę swojej współpracy do roku 2029. Audi ...
    Iron Drift King - drifting dotarł do… kopalni! Iron Drift King - drifting dotarł do… kopalni!
    Drifting podbija świat. Ta nietypowa dyscyplina motorsportu dociera do różnych zakątków globu. W ostatni weekend zawitała nawet do dawnej kopalni odkrywkowej w Niemczech. Drugie miejsce na międzynarodowych zawodach ...

  •