Można powiedzieć, że trochę obcy bo drugi raz kupuję samochód, a pierwsze auto kupowałem za 6000 zł to przy takiej kwocie nawet nie sprawdzałem historii bo przy gracie za taką kasę to nie ma sensu. Można powiedzieć, że kupiłem go jak bułki w sklepie. Na szczęście jeździ bezproblemowo, a kupowałem go kilka lat temu.
Przy aucie za 25k też nie ma co za bardzo bawić się w jakieś raporty. Jedziesz, sprawdzasz, jak nie bardzo ulepiony / nie zgnity / nie wymaga włożenia połowy wartości, to bierzesz. Śledztwa są ok w przypadku kilkuletnich aut
Hamal napisał(a):Ja bym sprawdzał, te 300 zł w stosunku do utopionych 25k to jednak niewielka kwota, a można uratować tyłek.
Ja też bym to zrobił i kosztuje to znacznie taniej tylko że te raporty posiadają masę błędów, trzeba umieć je interpretować chociażby w kwestiach kolizyjnych a do tego mogą być niepełne.
Jaki dostawczak do miasta, a jaki na długie trasy? Przegląd modeli VW Szukając idealnego samochodu do firmy, przedsiębiorcy stają przed dylematem: postawić na zwrotność i ekologię, czy może na maksymalną ładowność i komfort w trasie? Uniwersalne rozwiązania w transporcie nie istnieją, dlatego ...
Koniec ery diesla – czeka nas zmiana prawa w całej Europie Wyniki testu przeprowadzonego przez organizację ADAC nie pozostawiają wątpliwości – nowe samochody z silnikami Diesla mogą przekraczać normy emisji tlenków azotu nawet o 900 procent! Nie powinno więc dziwić, ...
Drogi użytkowniku, aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepszej jakości treści którymi możesz być zainteresowany powinieneś przejść do ustawień prywatności i tam skonfigurować swoje zgody w celu dopasowania treści marketingowych do Twojego zachowania. Pamiętaj! Dzięki reklamom możemy finansować rozwój naszej strony, a Ty w zamian otrzymujesz do niej bezpłatny dostęp.