Zabytkowe samochody i jazda nimi w polsce

12 Maj 2011, 21:56

witam, nie wiedziałem gdzie umieścić temat więc od razu przepraszam jestem nowy.

Chodzi mi tylko o to, jak to jest z zabytkowymi samochodami?

Planuję sobie kupić mustanga 64-69r. może jeszcze nie teraz, ale na 100% chcę mieć taki samochód i jak to wygląda w polsce?

Czy ja normalnie będę mógł nim jeździć? jest mozliwość zarejestrowania go jako normalny samochód? A jeśli ma być zabytkowy to są jakieś ograniczenia? bo próbowałem poszukać najpierw w google odpowiedzi, ale tyle jest sprzecznych komentarzy że nie wiem co jest już prawdą. przykłądowo że jak zarejestrowany jako zabytkowy to nie można jeździć więcej niż 50km/h.

Jeśli ktoś ma jakieś pojęcie będę wdzięczny za odpowiedź.
michal9o90
Nowicjusz
 
Posty: 6
Miejscowość: Lublin

12 Maj 2011, 22:48

michal9o90 napisał(a):Czy ja normalnie będę mógł nim jeździć?

A niby dlaczego nie.... :?: :?:
michal9o90 napisał(a):jest mozliwość zarejestrowania go jako normalny samochód?

Nie do końca rozumiem pytanie ....
michal9o90 napisał(a): A jeśli ma być zabytkowy to są jakieś ograniczenia?

Musi jedynie spelniać wszystkie warunki jako pojazd zabytkowy i to wszystko...
Sama rejestracja jest troche moze upierdliwa.Pojazd taki nie moze posiadac zadnych przeróbek itp.Oczywiscie musisz posiadac ocenę rzeczoznawcy,konserwatora zabytków itp.Myśle ze duzo więcej dowiesz się na forum NORCOM...
Co bys nie robił,jak byś nie robił i tak piekło i tak piekło.
Nie odpowiadam na PW.
Migi60
Forumowicz VIP
 
Posty: 6069
Miejscowość: Polska
Prawo jazdy: 10 07 1979
Auto: OPEL CORSA
Silnik: 60KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2014

12 Maj 2011, 23:26

Witaj. Jeździsz zabytkowym autem gdzie i jak chcesz . Warto rejestrować na żółte tablice w razie wypadku odszkodowanie stosowne do wartości . A nie grosze za czterdziesto letni złom. Poczytaj również Automobilistę jest w necie i kupisz w kiosku
piotr R
Aktywny
 
Posty: 354
Miejscowość: WGM

12 Maj 2011, 23:37

piotr R napisał(a):Jeździsz zabytkowym autem gdzie i jak chcesz
zależy od pojazdu, niektóre muszą mieć pozwolenie na wyjazd poza granicę Polski od konserwatora zabytków,
ogólnie rejestracja na zabytek ma swoje plusy (zwłaszcza jeśli chodzi o ubezpieczenie), ale niestety ma też kilka wad ;)
Panowie!! Co JEST!! Ciśnienie mi spada! ;)
pocieszny
Forumowicz VIP
 
Posty: 6649
Zdjęcia: 1
Miejscowość: z błota ;)

13 Maj 2011, 01:03

normalny, miałem na myśli, normalne tablice, czyli jako zwykły samochód.

pocieszny napisał(a):
piotr R napisał(a):Jeździsz zabytkowym autem gdzie i jak chcesz
zależy od pojazdu, niektóre muszą mieć pozwolenie na wyjazd poza granicę Polski od konserwatora zabytków,
ogólnie rejestracja na zabytek ma swoje plusy (zwłaszcza jeśli chodzi o ubezpieczenie), ale niestety ma też kilka wad ;)


No właśnie mnie chodzi o te różnice, wadą już widze jest zero przeróbek co już by mi nie pasowało, wiesz jakie są te jeszcze inne wady?
michal9o90
Nowicjusz
 
Posty: 6
Miejscowość: Lublin

13 Maj 2011, 07:28

to nie jest tak że zero, nie musi byc w 100% oryginał, ale niestety większość musi być oryginalna dokładnie rzecz biorąc musi być to 75% ;)
do tego masz jeszcze korowody z konserwatorem zabytków, bo rzeczoznawca to pikuś, jedna wizyta i papier masz, chodzi tu o wyjazdy, sprzedaż i wszelkie przeróbki, na to wszystko musi sie zgodzić,
plusem jest 1 przegląd, OC wtedy kiedy potrzebujesz i na ile potrzebujesz, brak konieczności ciągłości OC

ogólnie czy warto sam sobie musisz odpowiedzieć, jeśli auto ma być używane rzadko to warto, jeśli chciałbyś klasyka "na codzień" to sobie odpuść temat :wink:
Panowie!! Co JEST!! Ciśnienie mi spada! ;)
pocieszny
Forumowicz VIP
 
Posty: 6649
Zdjęcia: 1
Miejscowość: z błota ;)
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Zaglądamy do warsztatu - renowacja klasycznej Toyoty 2000GT w RPA
    Na początku marca 20201 roku Toyota South Africa ogłosiła, że rozpoczęła renowację jednego z niewielu zachowanych egzemplarzy największego skarbu wśród historycznych modeli marki – sportowego coupe 2000GT. Po ...
    Ubezpieczenie samochodu krok po kroku
    Stając się właścicielem pojazdu, niezależnie od tego, czy jest to auto nowe czy używane, zachodzi konieczność wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia OC. W przypadku zakupu auta używanego, które jest już zarejestrowane ...

  • 13 Maj 2011, 09:01

    Też już kiedyś troszkę czytałem na ten temat jak są żółte tablice to plusami jest to, że robisz jeden przegląd i masz spokój i OC wykupujesz tylko jak wyjeżdżasz na drogę publiczną a minusami całe załatwianie tych wszystkich papierków i jak cokolwiek chcesz zrobić w samochodzie to musisz mieć zgodę.
    PrezesArtek
    Stały forumowicz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 1849
    Miejscowość: Sosnowiec
    Przebieg/rok: 25tys. km
    Auto: Audi S8 i Wp11-144
    Silnik: AVP, QG18DE
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Sedan/Limuzyna
    Skrzynia biegów: Automatyczna
    Rok produkcji: 2001

    13 Maj 2011, 12:31

    pocieszny napisał(a):to nie jest tak że zero, nie musi byc w 100% oryginał, ale niestety większość musi być oryginalna dokładnie rzecz biorąc musi być to 75% ;)
    do tego masz jeszcze korowody z konserwatorem zabytków, bo rzeczoznawca to pikuś, jedna wizyta i papier masz, chodzi tu o wyjazdy, sprzedaż i wszelkie przeróbki, na to wszystko musi sie zgodzić,
    plusem jest 1 przegląd, OC wtedy kiedy potrzebujesz i na ile potrzebujesz, brak konieczności ciągłości OC

    ogólnie czy warto sam sobie musisz odpowiedzieć, jeśli auto ma być używane rzadko to warto, jeśli chciałbyś klasyka "na codzień" to sobie odpuść temat :wink:


    No właśnie chcę sobie zrobić klasyka na co dzień, jeszcze daleko do realizacji tego marzenia, ale od czegoś trzeba zacząć. Zaczynam zbierać powoli kase i zobacze albo kupie jakiegoś grata i postaram się go zrobić, bo mam wójka który się takimi rzeczami zajmuje, albo uzbieram od razu na zrobionego, chociaż to będzie trudniejsze, a po drugie jednak wolałbym sobie porobić przy nim, mam bardzo małą wiedze na ten temat, ale w ten sposób człowiek by się czegoś nauczył no i jaka satysfakcja by była gdyby samemu się go zrobiło :)
    michal9o90
    Nowicjusz
     
    Posty: 6
    Miejscowość: Lublin

    10 Wrz 2011, 21:05

    i jak cokolwiek chcesz zrobić w samochodzie to musisz mieć zgodę.


    Bzdura. Jeśli wpiszesz go w rejestr zabytków to tak, natomiast nie sądzę żeby któryś z nas posiadał pojazd kwalifikujący się do tej kategorii. Są to tylko pojazdy, których rok produkcji wypada przed 1945 rokiem.

    Natomiast jeśli go wpisujesz do wojewódzkiej ewidencji pojazdów zabytkowych (czyli te co mają 25lat) nie ma żadnych problemów z drobnymi przeróbkami. 75% pojazdu musi być oryginalne. Pozostaje 25% na usprawnienia.
    velaskez
    Obserwowany
     
    Posty: 2
    Auto: VW Typ1

    12 Wrz 2011, 09:24

    nie Ty go wpisujesz w rejestr zabytków, i nie musi być z przed 45 to jest totalna bzdura, wystarczy że pojazd jest unikatowy na nasze warunki :wink:
    75% oryginalności (co zresztą napisałem) się zgodzę ale niestety musi to obejmować pare elementów i to jest wyszczególnione co i jak, i fakt tych przeróbek/usprawnień wsio OK jeśli są zrobione przed rejestracją, jeśli po to już czasem nie jest tak różowo
    Panowie!! Co JEST!! Ciśnienie mi spada! ;)
    pocieszny
    Forumowicz VIP
     
    Posty: 6649
    Zdjęcia: 1
    Miejscowość: z błota ;)

    12 Wrz 2011, 21:22

    Mam nadzieję, że jesteś świadom tego, że jest to dość drogie hobby?

    rejestracja-pojazdu-zabytkowego-vt44016.htm
    Wheel in the sky keeps on turning.
    Winiarek
    Nowicjusz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 2
    Auto: Nissan Almera

    14 Wrz 2011, 21:48

    Większość odpowiedzi znajdziesz w tym artykule:

    http://oldtimery.com/index.php?option=c ... Itemid=600

    Po za tym większych problemów po za kasa nie ma.
    babalak
    Nowicjusz
     
    Posty: 5
    Auto: Audi A4 B7, 1.9 TDI 131KM

    23 Wrz 2011, 20:56

    Jak pisałem podanie do Konserwatora o wpisanie do rejestru zabytków, to odpowiedział mi, że ma nie być podanie o wpisanie do rejestru zabytków, tylko o wpisanie do ewidencji pojazdów zabytkowych. Dolnośląski konserwator powiedział mi, że zabytków ma może 5 w województwie. A wpisanych do ewidencji z tysiąc.

    Jeżdżę takim zabytkiem na blachach żółtych codziennie odkąd go zrobiłem. Nikt się nie czepia, nikt nie patrzy czy jeżdżę czy nie. W urzędach to nawet go nie widzieli nigdy.
    Rzeczoznawca jak mi zrobił białą kartę, to wpisał w niej, że samochód ma silnik z przodu i hamulce tarczowe na wszystkich kołach...(garbus). Zrobiłem ją sam.
    We wro żadna stacja kontroli nie chciała/nie umiała zrobić przeglądu. Pojechałem tam, gdzie robił kumpel do swojego zabytku - zajęło to 30min.
    W starostwie powiatowym również 30min, z wydaniem tablic na miejscu od ręki.

    Z wyjazdem za granice też już nie ma problemów. Zmieniły się przepisy w czerwcu 2010. Jeśli wartość auta jest mniejsza niż 32tys zł lub ma mniej niż 50 lat nie trzeba pytać konserwatora o zgodę na wyjazd z kraju. Chyba, że jest to auto zabytkowe, a nie tylko wpisane do ewidencji zabytków.

    Poniesiony koszt, jako że opinia rzeczoznawcy była z samochodem jak go kupiłem...to 17zł konserwator, 146zł przegląd, 210zł wydanie tablic.
    velaskez
    Obserwowany
     
    Posty: 2
    Auto: VW Typ1