USTERKA SKRZYNI BIEGÓW - Peugeot 301

31 Sie 2022, 12:04

Dzień dobry,

auto którego dotyczy problem to Peugeot 301, rocznik 2016, silnik 1.2, 60 kW. - skrzynia biegów półautomatyczna (sterowana skrzynia biegów)

W okolicach lutego jadąc samochodem wyskoczył mi błąd „Usterka skrzyni biegów. Napraw samochód.” Po podłączeniu wyskoczyły następujące błędy: P1632, P2785, P0810

Znalazłem mechanika zajmującego się Peugeotami, został wymieniony siłownik sprzęgła (oryginalny) oraz sprzęgło.

Auto pojeździło jakieś 2/3 miesiące, dokładnie 3100 km. Po tym czasie znów to samo, te same błędy, auto zmienia biegi na komputerze, ale przy próbie gazowania auto stoi w miejscu, wzrastają tylko obroty - dokładnie to samo co przed wymiana.

Auto znów trafiło do tego samego mechanika, cześć została odesłana na gwarancję, została wymieniona. I tutaj auto znów pojeździło jakiś czas, coś w okolicy 4 tysięcy kilometrów. Laweta i do mechanika. Mechanik twierdzi, że auto chodzi, że po zrzucenia auta z lawety auto jeździło oraz jeździ. Robi nim dziennie po około 15 km i problemu nie ma. Nie wyskakuje żaden błąd i twierdzi ze nie jest w stanie zdiagnozować problemu.

Jakieś podpowiedzi? Jakieś rady?

Bardzo proszę o pomoc gdyż już naprawdę jest to bardzo uciążliwe.
Gość119849
 

31 Sie 2022, 15:08

Arturzar napisał(a):I tutaj auto znów pojeździło jakiś czas, coś w okolicy 4 tysięcy kilometrów. Laweta i do mechanika. Mechanik twierdzi, że auto chodzi, że po zrzucenia auta z lawety auto jeździło oraz jeździ. Robi nim dziennie po około 15 km i problemu nie ma. Nie wyskakuje żaden błąd i twierdzi ze nie jest w stanie zdiagnozować problemu.
A Ty miałeś jakieś informacje o błędach? Mechanik po zjechaniu autem z lawety wykasował błędy i od tamtej pory poruszając się tym samochodem nie pojawiają mu się one?
Rokiko
Forumowicz VIP
 
Posty: 7208
Zdjęcia: 24

31 Sie 2022, 15:34

Rokiko napisał(a):A Ty miałeś jakieś informacje o błędach? Mechanik po zjechaniu autem z lawety wykasował błędy i od tamtej pory poruszając się tym samochodem nie pojawiają mu się one?
Auto dzień przed usterka jeździło normalnie, w dzień usterki wsiadłem do auta przejechałem 1,5 km i wyskoczył komunikat „usterka skrzyni biego…” po kilku godzinach dalej było to samo, biegi się zmieniały, obroty również ale auto nie jechało. Następnego dnia auto zabrała laweta, nie chodziło nadal. Mechanik twierdzi, że jak laweta odstawiła auto nie było żadnych błędów ani nic…auto jeździ. Z tym, że wtedy gdy wymieniał mi cześć za pierwszym razem i zaczynała się psuć autem można było zrobić te kilka km…
Gość119849
 

31 Sie 2022, 20:54

Tu trzeba by było przeprowadzić dokładną diagnozę skrzyni podczas jazdy. Myślę że warto też sprawdzić sam pedal gazu bo pierwszy błąd na niego po części wskazuje. Ogólnie skrzynie półautomatyczne to nie najlepszy wybór i potrafią być kapryśne sprawiając problemy.
Warto jeszcze sprawdzić samo okablowanie przy czujnikach mając na uwadze błędy z pierwszego postu.
Rokiko
Forumowicz VIP
 
Posty: 7208
Zdjęcia: 24

31 Sie 2022, 21:13

Szkoda, że mechanik nie ma takiego podejścia żeby coś sprawdzić. Zastanawiam się nad jednym, skoro rzekomo po pierwszej usterce od naprawy reklamacja została uznana to widocznie był to problem części - No chyba, że cześć nigdy nie trafiła na reklamacje. Cała sytuacja jest conajmniej dziwna.

Podpowiem mechanikowi, może uda mi się go przekonać aby zrobił autem więcej niż 15 km…i błędy wyskoczą. Bo póki co nie chce zrobić nic bo błędy zniknęły nim auto dojechało do niego na lawecie…
Gość119849
 

31 Sie 2022, 21:59

Arturzar napisał(a):Zastanawiam się nad jednym, skoro rzekomo po pierwszej usterce od naprawy reklamacja została uznana to widocznie był to problem części - No chyba, że cześć nigdy nie trafiła na reklamacje.
No i tu jak nie masz jakiegoś dokumentu potwierdzającego reklamację to się prawdy możesz nie dowiedzieć tak jak się domyślasz. Mogło obyć się bez niej z wykazowaniem błędów i na jakiś czas to wystarczyło. Nie chcę wnikać w pracę mechanika ale dla mnie to trochę dziwne oddajesz auto z błędem i problemem a mechanik mówi że jest wszystko ok.

Możesz zrobić tak że sam pojeździsz gdzieś obok niego a jak błędy pojawia się to wtety udasz się do niego. Chyba że nie będziesz mógł jechać autem to poprosisz go żeby do ciebie podjechał. Moim zdaniem to kwestia dogadania. Mechanik może nie mieć czasu na jazdy i czekanie aż błąd się pojawi ale przy takiej propozycji jak ci opisałem powinien się zgodzić.
Rokiko
Forumowicz VIP
 
Posty: 7208
Zdjęcia: 24
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Dlaczego warto szukać taniego ubezpieczenia OC?
    Galopujące stopy procentowe, a wraz z nimi drastycznie rosnące koszty życia sprawiają, że szukamy oszczędności na wielu polach. Czy ubezpieczenie samochodu powinno być jednym z nich, czy niekoniecznie? Sprawdźmy! Czy tanie ...
    Hybrydowe hity pierwszej połowy 2019 roku w Polsce
    Produkujący od 22 lat samochody z napędem hybrydowym, japoński koncern Toyota w tym roku na polskim rynku bierze niemal wszystko. Według danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, w segmencie aut z napędem spalinowo-elektrycznym, ...

31 Sie 2022, 22:09

Tym bardziej dziwne jest, ze on twierdzi, że żadnych błędów nie ma, a nie powinny one przepadkiem zapisać się w komputerze? Chyba, że faktycznie to jakieś czujniki? Tylko dlaczego on na to nie wpadł.

Jutro z nim porozmawiam, być może uda mi się z nim dogadać i zaproponować to o czym piszesz.
Gość119849
 

01 Wrz 2022, 12:28

Powinny zapisać się ale czasem wygląda to trochę inaczej. Błąd może występować podczas jazdy ale po postoju i ponownym odpaleniu auta go nie będzie pojawi się ponownie w czasie jazdy i będzie dostępny aż do wyłączenia zapłonu.

Na pewno trzeba spróbował wywołać problem i wtedy sprawdzić czy błędy które będą coś nam więcej powiedzą o usterce.
Rokiko
Forumowicz VIP
 
Posty: 7208
Zdjęcia: 24