60 kierowców z całej Polski na Track Day

60 kierowców z całej Polski na Track Day

14 Wrz 2011, 10:18

Komplet 60 kierowców z całej Polski wziął udział w przedostatniej w tym roku, wrześniowej edycji Tor Poznań Track Day - imprezie skierowanej do wszystkich miłośników czterech kółek, dzięki której mogą udoskonalić swoją technikę jazdy.

Po części teoretycznej, podczas której poznali podstawowe zasady bezpiecznego zachowania się na torze, uczestnicy i uczestniczki podzieleni zostali na cztery grupy i przez 45 minut zapoznawali się razem z instruktorami z każdym z czterech sektorów toru Poznań.

Po krótkim opisie kluczowych aspektów pokonywania poszczególnych zakrętów oraz demonstracji prawidłowych linii przejazdu przez instruktorów, kierowcy ruszyli na tor, kilkukrotnie przejeżdżając dany odcinek.

Image Image Image Image

"Dzielimy tor na odcinki i zaczynamy od skupiania się na poszczególnych sekcjach – wyjaśnia jeden z instruktorów, wielokrotny mistrz Polski w wyścigach samochodowych i motocyklowych, Teodor Myszkowski. - To pozwala kierowcom na szczegółowe poznanie każdego zakrętu."

Kontakt z instruktorem przy pomocy krótkofalówek sprawia, że ewentualne błędy są natychmiast eliminowane, pozwalając na spore postępy zarówno torowym debiutantom, jak i bardziej doświadczonym kierowcom. Uczestnicy mogli w minioną sobotę liczyć na pomoc nie tylko Teodora Myszkowskiego, ale także m.in. Jakuba Gerbera, pilota rajdowego Roberta Kubicy oraz wielokrotnych mistrzów sportów motorowych Macieja Kaczmarka i Jakuba Golca.

W południe, tuż po wspólnym obiedzie będącym częścią imprezy, kierowcy wyjeżdżali na 20-minutowe sesje konkursowe, podzieleni na trzy grupy - w zależności od stopnia zaawansowania oraz mocy samochodów. Rekordzista w takcie pięciu przeznaczonych na jazdy pomiarowe godzin, pokonał aż 57 okrążeń, czyli ponad 230 kilometrów!

Image Image Image Image

Wiele osób korzysta nie tylko z możliwości jazdy po torze z instruktorem w roli pasażera, ale chętnie także oddaje im na chwilę kierownicę siadając na prawym fotelu, aby przekonać się ile zawodowy kierowca wyścigowy jest w stanie wycisnąć z ich auta.

„Poprosiłem Teodora o przejechanie się moim samochodem, aby jeszcze lepiej zrozumieć, jak szybko da się nim pojechać i gdzie znajdują się granice” – tłumaczy z szerokim uśmiechem na twarzy jeden z uczestników, posiadacz Porsche Carrera 4S.

Dlaczego tor wyścigowy zamiast ulicy?

„Na torze doskonale poznajemy swój samochód i jego możliwości oraz własne granice – wyjaśnia Maciej Kaczmarek, jeden z najbardziej doświadczonych instruktorów TPTD. - Dwa podstawowe błędy kierowców, to przekonanie o swoich własnych nadzwyczajnych umiejętnościach i możliwościach samochodu. Tor uczy pokory niezależnie od auta.”

W Poznaniu pojawili się kierowcy nie tylko potwornie mocnych aut, jak Porsche 911 GT2 czy Toyota Supra, rajdowych Mitsubishi i Subaru, ale również doskonale znanych, teoretycznie mało sportowych samochodów, jak VW Golf, Honda Civic, czy Fiat Seicento. Nie zabrakło nawet aut typu kombi.

Co więcej, na torze można było sprawdzić się także za kierownicą jednego z Porsche udostępnianych przez Carrera Cars Team. Kiedy jeden z uczestników przebił oponę w swoim aucie, resztę dnia spędził za kierownicą modelu Carrera.

"Ten sezon pokazuje, jak duże zapotrzebowanie na tego typu imprezy istnieje w naszym kraju - mówi twórca i koordynator TPTD, Dariusz Krupa. – Zgłaszają się do nas zarówno amatorzy, jak i zawodowcy, gdyż każdy kierowca chciałby czasem mocniej wcisnąć pedał gazu. Tor Poznań, w przeciwieństwie do ulicy, jest do tego najlepszym miejscem."

Image Image Image Image

"Uczymy nie tylko bezpiecznej jazdy w zakrętach, ale także zachowania w trudnych sytuacjach, np. gdy auto nagle wpada w poślizg - wyjaśnia Myszkowski, z kolei Jakub Gerber dodaje: - Poprawiamy technikę jazdy samochodem, nie tylko po torze, ale i po ulicy, ponieważ bardzo wiele elementów jest wspólnych, a samochód zachowuje się tak samo. Niektórzy przyjeżdżają tutaj po to aby się zrelaksować i pojeździć po torze, a czas nie jest dla nich ważny, ale są też tacy, którzy chcą być najszybsi."

Wszyscy kierowcy, niezależnie od ilości koni mechanicznych pod maską ich aut, byli pod wrażeniem już najwolniejszego, ale i wyjątkowo technicznego sektora – toru kartingowego. "Tak naprawdę na samym tylko kartingu mógłbym spędzić cały dzień i świetnie się bawić" - przyznał jeden z uczestników.

Eliminacja błędów i utrwalanie nawyków

Jak wyjaśnia Teodor Myszkowski, torowi debiutanci popełniają dwa podstawowe błędy – źle hamują i nie trzymają się odpowiedniej linii przejazdu: "Popularna, ale nie do końca słuszna teoria mówi, że nie powinno się hamować w zakręcie, ale przy obecnej technice i takich systemach jak chociażby ABS, możemy to robić, tym bardziej, że jednocześnie dociskamy przednią oś, a więc tą, która kieruje autem."

Maciej Kaczmarek dodaje: "Najważniejsze jest nie to, jak szybko wejdziemy w zakręt, ale jak szybko z niego wyjdziemy. Początkujący uczestnicy często popełniają typowy błąd: zbyt ciasno wchodzą w zakręt, a następnie za wcześnie szeroko z niego wyjeżdżając muszą się ratować dodatkowymi manewrami."

Jednak uświadomienie sobie błędów to jedno, a utrwalanie prawidłowych nawyków to kolejna kwestia. Znów Kaczmarek: "Bezpieczny kierowca, to doświadczony kierowca, dlatego warto na torze pojawić się częściej niż raz i szlifować swoje umiejętności. Są wśród naszych uczestników tacy, którzy pojawiają się tutaj po raz nasty i za każdym razem poprawiają czasy. To pokazuje, że doświadczenie robi swoje."

Myszkowski: "Już po jednym razie stajemy się lepszymi kierowcami, ale te umiejętności trzeba utrwalać, tak jak jazdę rowerem czy na nartach. Optymalny jest więc kilkukrotny udział w tego typu imprezie; dwa, trzy razy w roku. Oczywiście pozostaje także kwestia zabawy i rywalizacji, która sprawia, że wiele osób na torze melduje się regularnie."

Jakub Gerber dodaje: "Na pierwszej imprezie nastawianie się na bicie rekordów nie ma sensu, ale postępy są spore, bo poprawiamy czasy o kilka, kilkanaście sekund w ciągu dnia. Im dłużej jeździmy, tym szybciej dochodzimy do limitów swoich i swojego auta."

"Nasza impreza to nie tylko doskonalenie umiejętności szybkiej jazdy samochodem" – tłumaczy Dariusz Krupa – Tor Poznań Track Day to również sportowe emocje ścigania się na prawdziwym profesjonalnym torze wyścigowym oraz rywalizacji o jak najlepszy czas okrążenia. Stale oblężone monitory z wynikami online, które są dostępne w parku maszyn pokazują jak istotny jest ten aspekt.

Zobacz też:
Tor Poznań Track Day - huczny koniec sezonu 2011
Tor Poznań - Track Day

źródło: tptd.pl
Pozdro. Kacper
Kacper
Forumowicz VIP
 
Posty: 5960
Zdjęcia: 3343
Rejestracja: 19 Maj 2006, 22:41
Miejscowość: Warszawa - okolice
Prawo jazdy od: 14 09 1997
Auto: Volvo S40
Silnik: 2.0 140KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Sedan/Limuzyna
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1999

  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Jak bezpiecznie przewozić psa w samochodzie? Jak bezpiecznie przewozić psa w samochodzie?
    Na wakacyjne wyjazdy właściciele psów często zabierają swoje czworonogi. I chociaż w domu mogą być ich najlepszymi towarzyszami, to w podróży źle przewożony pies może stanowić zagrożenie dla siebie samego, kierowcy ...
    Napędy w pojazdach budowlanych Napędy w pojazdach budowlanych
    Warunki panujące na budowach to spore wyzwanie zarówno dla ludzi, jak i sprzętu. W eksploatowanych tam pojazdach szczególnie trudne zadanie mają układy napędowe. Muszą być odporne na wiele niekorzystnych czynników, ...

  •  
    • Warto przeczytać
    • passat b5 german style
      Tuning Mazda, przezentacja, dym, woda
      Autosacrum 2009
      GTP Light