Stłuczka. Czy poszkodowany próbuje wyłudzić pieniądze?

16 Lis 2021, 18:51

Witam :)
Około tydzień temu zdarzyła mi się moja pierwsza stłuczka w życiu,niestety z mojej winy. Wjeżdżając na skrzyżowanie z sygnalizacją Pani przede mną gwałtownie zahamowała, ponieważ jechała karetka na sygnale, a ja nie zdążyłem wyhamować i uderzyłem w tył samochodu. Zjechaliśmy na parking obok i po wstępnych oględzinach okazało się, że ani Pani samochód (Ford Fiesta Mk VII) ani moj (Mitsubishi Carisma) nie ucierpialy wizualnie. Jedynie w moim samochodzie ulamaly się plastikowe ramki od rejestracji, ale mimo to rejestracja się trzyma. U Pani w Fordzie żadnej wgniotki, nawet plastiki nie ulamaly się. Mimo to spisaliśmy oświadczenie o kolizji, ponieważ Pani chciała mieć je na wszelki wypadek. Tydzień później Pani do mnie dzwoni i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu opowiada mi, że jej syn sprawdzając samochód zauważył, że tylna belka oraz podłużnice są przekrzywione. Czy to naprawdę jest możliwe, żeby przy prędkości 25-30 km/h, a nawet i mniejszej bo od momentu wciśnięcia przeze mnie pedału hamulca trochę czasu minęło, to coś takiego mogło spowodować aż takie uszkodzenia? Zderzak w Pani samochodzie praktycznie nietknięty. Czy to możliwe, że Pani próbuje wyłudzić odszkodowanie? Wysyłała mi co prawda zdjęcie tej belki i jest delikatnie wykrzywiona, ale z jakiego to samochodu i czy nie jest to jakaś stara stłuczka? Nie wiem.
Bardzo prosiłbym o pomoc. Pozdrawiam :)
Creezon
Nowicjusz
 
Posty: 3

16 Lis 2021, 19:03

Masz to zdjęcie? Możesz wrzucić do tematu? Pewnie tu chodzi o wzmocnienie które jest pod zderzakiem schowane i ono ma za zadanie absorbowanie siły uderzenia. Generalnie przy niewielkim uderzeniu nie powinno ono ulec odkształceniu jednak czasem zdarza się że bo zderzaku nic nie widać a element o którym pisze pod zderzakiem jest naruszony. Ciężko coś tu więcej powiedzieć bo nie widzimy zdjęć i nie wiemy jaka była siła tego uderzenia.
Rokiko
Forumowicz VIP
 
Posty: 5093
Zdjęcia: 18

16 Lis 2021, 19:20

Siła była naprawdę niewielka. Wydaje mi się, że nawet po zderzaku byłoby coś widać gdyby uderzenie było silne. Nawet już nie mówię o tej belce, no ale podłużnice? Wydaje mi się, że to gruba przesada.
Creezon
Nowicjusz
 
Posty: 3

16 Lis 2021, 19:40

Belka widać ze starej szkody bo rdza osiadła a to nie robi się w tydzień a tym bardziej przy takim lekkim wgniocie nie ma szans na uszkodzenie podłużnic. Jazk dla mnie wyłudzanie. Napisz do niej tak.
Prosze Pani na zdjęciu które pani mi wysłała można zauważyć rdze na belce/wzmocnieniu o którym jest mowa, rdza ta nie mogła powstać w przeciągu tygodnia a widać ze jest w miejscach zagięcia się blachy jednocześnie uszkodzeniu powłoki ochronnej. Pomijając fakt iż patrząc na belkę sugerować można uderzenie centralne spowodowane np słupkiem, dodatkowo brak jakich kolwiek śladów na zderzaku wyklucza uszkodzenia wewnętrzne.

Warto by było dodatkowo postraszyć milicją i porozmawiać z konsultantem jej firmy ubezpieczeniowej i nakreślić sprawę.
To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
Kao
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 13795
Zdjęcia: 92
Miejscowość: Francja
Przebieg/rok: 40tys. km
Auto: Bmw 645Ci, M3, Vw T4

16 Lis 2021, 20:16

Jak wyżej, synek zwęszył okazję, ale trzeba ich przycisnąć, bo argumenty są po twojej stronie. Jak zawsze Polak Polakowi Polakiem. :roll:
Gość114260
 

16 Lis 2021, 20:34

Dzięki bardzo za pomoc. Przyznam, że to pierwsza taka sytuacja w moim życiu i nie miałem kompletnie pojęcia jak zareagować. Co w takim razie byłoby najlepszym rozwiązaniem, żeby wyjść z tego z twarzą, jednocześnie sprawiając kłopoty pazernym ludziom? Czy kontakt z ubezpieczalnia i policja w tej sprawie kiedy mimo wszystko poczuwam się do spowodowania stłuczki nie obciąży również i mnie?
Creezon
Nowicjusz
 
Posty: 3
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Niedzielny kierowca na autostradzie - nie bądź taki!
    W okresie świąteczno-noworocznym wielu polskich kierowców przemierza setki kilometrów, by spotkać się z bliskimi czy spędzić wolne dni z dala od domu. Nierzadko przynajmniej część trasy pokonują autostradą lub ...
    Wodór receptą na zmiany klimatu
    Do 2050 roku rynek wodoru może osiągnąć poziom 2,5 biliona dolarów, co przełożyłoby się na redukcję rocznej emisji CO2 o 6 gigaton. To 20 procent redukcji koniecznej do tego, aby nie dopuścić do podniesienia się średniej ...

  • 16 Lis 2021, 21:22

    wystarczy że nakreślisz sprawę w ubezpieczalni, przyjdzie likwidator i jeżeli przyzna że owe uszkodzenie powstało wcześniej w ich systemie taka osoba będzie oznaczona jako ''szkodnik'' co w przyszłości zaowocuje na niekorzyść. Samej kobitki może tez nie ma co obwiniać bo może się okazać że jest w takiej samej niewiedzy lub nieświadomości jak i Ty a osoby trzecie probują zgrawać rycerzy
    To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
    Kao
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 13795
    Zdjęcia: 92
    Miejscowość: Francja
    Przebieg/rok: 40tys. km
    Auto: Bmw 645Ci, M3, Vw T4

    18 Lis 2021, 10:31

    Dokładnie. Najlepiej skontaktować się ze swoim ubezpieczycielem, który wyśle rzeczoznawcę.
    Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...
    MotoAlbercik
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 18130
    Zdjęcia: 1192
    Miejscowość: Tychy
    Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
    Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Terenowy
    Skrzynia biegów: Automatyczna
    Rok produkcji: 2000