To rozgrzewać w końcu, czy nie?

To rozgrzewać w końcu, czy nie?

04 Paź 2010, 18:29

Zima idzie. Jedni mówią, że będzie to zima tysiąclecia, a na jakieś stronie znalazłem prognozę, że do lutego zimy nie będzie, a w lutym na kilka dni złapie mróz -15 stopni.

W sieci znalazłem:
motofakty.pl napisał(a):Jak wynika z badań, zaledwie, co setny kierowca wie, że silniki większości nowoczesnych samochodów potrzebują ok. 4-5 sek. aby się rozgrzać. Aż 74 proc. osób twierdzi, że na rozgrzanie silnika samochodu zimą potrzeba ponad 2 minuty.

Stara szkoła mówi, że silnik w siarczysty mróz powinno się najpierw rozgrzać nim ruszymy w podróż. Jak się okazuje obecnie jest to już błędna teoria. Przy nowoczesnych lekkich materiałach, z których zbudowane są obecnie silniki oraz nowoczesnych syntetycznych olejach rozgrzewanie silnika np.: podczas odśnieżania i czyszczenia samochodu jest nieprawidłowym zachowaniem a silnik najszybciej i najefektywniej rozgrzewa się pod obciążeniem, czyli w czasie jazdy.

- Kierowcy włączają silnik, czekając aż się rozgrzeje, a w międzyczasie np. oczyszczają stojące auto ze śniegu. Większość nie wie, że silnik samochodu będącego na biegu jałowym rozgrzewa się znacznie wolniej niż podczas jazdy" - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.- Zbyt długie rozgrzewanie silnika na postoju może się ponadto przyczynić do jego nadmiernej eksploatacji - dodaje.

Najlepszym sposobem na rozpoczęcie podróży samochodem zimą jest odczekanie kilku sekund po uruchomieniu, a następnie płynne ruszenie. Jednak na początku jazdy nie powinno się wprowadzać silnika na wysokie obroty, a póki silnik nie osiągnie prawidłowej temperatury (ok. 90 st. C) jazda powinna być płynna i spokojna.

W przypadku silników wysokoprężnych trzeba szczególnie zwrócić uwagę na to, by zgasła kontrolka świecy żarowej, oraz to czy nasze paliwo jest specjalnie przystosowane do niskich temperatur (markowe stacje paliw w odpowiednim czasie wprowadzają do sprzedaży tzw. zimowy olej napędowy). Z letniego oleju w niskich temperaturach wytraca się parafina, która może doprowadzić m.in. do zanieczyszczenia układu paliwowego.

źródło: http://www.motofakty.pl/artykul/nie_roz ... stoju.html

Czyli podejść do auta, odśnieżyć, oczyścić szyby, wsiąść i odpalić, ale przecież jest zima i jest zimno. Jechać kurtce?
motofakty.pl napisał(a):W Polsce każdego roku ma miejsce ponad 500 kolizji spowodowanych ograniczeniem sprawności motorycznej kierowcy i około 500 z powodu zaśnięcia lub zmęczenia osoby prowadzącej samochód. Na sprawność psychomotoryczną kierowcy, a tym samym na bezpieczeństwo jazdy, w znacznym stopniu wpływa temperatura w pojeździe.

Dzięki układowi ogrzewania i wentylacji oraz klimatyzacji temperaturę można odpowiednio regulować, a także pozbyć się ograniczającego widoczność parowania szyb. Optymalna temperatura w samochodzie to 20 - 22°C.

Jeśli w aucie jest za zimno, kierowca będzie podróżował w ubraniu, w którym wsiadł do pojazdu, a w zimie składa się ono zazwyczaj z kilku warstw. Taki Fot. Renault ubiór krępuje ruchy i nie pozwala na swobodne manewrowanie kierownicą.

Dodatkowo w przypadku kolizji przedmioty znajdujące się w kieszeniach mogą zranić kierowcę. Zbyt niska temperatura nie sprzyja jeździe, ale niewskazana jest również temperatura zbyt wysoka, która wpływa na obniżenie koncentracji i sprawności motorycznej kierowcy.

Zła wentylacja i zbyt wysoka temperatura powodują niedotlenienie organizmu i dyskomfort psychiczny, a kierowca staje się senny.

Podczas postojów zawsze należy wietrzyć samochód. Ogrzewanie osusza powietrze, więc

w trakcie podróży powinniśmy pić dużo wody. Warunki panujące w instalacji sprzyjają rozwojowi różnego rodzaju grzybów i bakterii, które są niebezpieczne dla zdrowia.

Nieprzyjemne zapach odczuwany z nawiewów po włączeniu wentylatora to znak, że układ wymaga chemicznego czyszczenia, które można przeprowadzić w każdym warsztacie zajmującym się klimatyzacją, bądź zrobić to samodzielnie z użyciem odpowiednich preparatów.

źródło: http://www.motofakty.pl/artykul/tempera ... odzie.html

No nie, jechać w kurtce nie wolno, to w końcu co my te biedne żuczki mamy robić? Nagrzać auto przed odjazdem? Czy jechać w kurtce lub trząść się z zimna w swetrze?
Dishman
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 3725
Rejestracja: 15 Sty 2008, 19:53

Re: To rozgrzewać w końcu, czy nie?

04 Paź 2010, 20:30

Mój silnik ma 15 lat więc przychylam się do prawideł starej szkoły :wink:
A pan ze szkoły renault chyba zapomniał, że nie jesteśmy we francji na lazurowym wybrzeżu tylko w naszym pięknym, skostniałym kraju nad Bałtykiem.
nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem... ;)
BRODATY
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 2639
Rejestracja: 18 Maj 2010, 19:33
Miejscowość: Muhlhausen ;)
Auto: Nissan Terrano II
Silnik: 2.4 KA24E 124KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Terenowy
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1995

Re: To rozgrzewać w końcu, czy nie?

05 Paź 2010, 18:37

Nigdy w zimie się nie rozbierałem siadając za kierownicę, i na pewno nie będę.
Jak się nagrzeje w środku to się rozsuwam, to wszystko. Nagrzewając w aucie tak aby można było w swetrze jechać (tj do temp ~ 18*C) można sobie więcej problemów narobić niż pożytku. Przykładowo jadę tak w 18 *C przez godzinę w swetrze, następnie przychodzi mi wysiąść z auta a na zewnątrz -28*C. Taka różnica w temperaturze dobrze nie wpływa na człowieka, bynajmniej na mnie.

Odśnieżając auto zawsze mam już silnik odpalony, może i słabo się rozgrzewa ale zawsze to znacznie więcej niż na wyłączonym silniku :)
"... wypadki drogowe powstają dlatego, że dzisiejsi ludzie jeżdżą po wczorajszych drogach jutrzejszymi samochodami z pojutrzejszą prędkością..."
stasiowski121
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 2202
Rejestracja: 21 Sty 2010, 19:20
Miejscowość: Podkarpacie
Auto: VW T4/Audi 80 B4/Passat B3
Silnik: 2.5 TDI AXG
Paliwo: Diesel
Typ: Van
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1997

Re: To rozgrzewać w końcu, czy nie?

05 Paź 2010, 19:47

stasiowski121 napisał(a):zawsze to znacznie więcej niż na wyłączonym silniku


Nie da się z tym argumentem polemizować :mrgreen:
nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem... ;)
BRODATY
Moderator
Awatar użytkownika
 
Posty: 2639
Rejestracja: 18 Maj 2010, 19:33
Miejscowość: Muhlhausen ;)
Auto: Nissan Terrano II
Silnik: 2.4 KA24E 124KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Terenowy
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1995

Re: To rozgrzewać w końcu, czy nie?

05 Paź 2010, 21:47

BRODATY napisał(a):Nie da się z tym argumentem polemizować

O ile przyjąć, że każde tarcie powoduje wydzielanie się ciepła, a skrobanie szyby tarciem jest, to można zacząć polemikę :lol: :lol: :lol:
Dishman
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 3725
Rejestracja: 15 Sty 2008, 19:53

Re: To rozgrzewać w końcu, czy nie?

05 Paź 2010, 22:11

ja tez zawsze najpierw odpalam samochod choc to auto mamy i swiatelka wlacze,odsnieze,przez ten czas juz jest cieplo w srodku chociaz troche.mama zchodzi do samochodu i w droge.
seba123456789-1
Aktywny
 
Posty: 257
Rejestracja: 22 Lut 2010, 14:01
Miejscowość: bydgoszcz
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Nowe wyścigowe Mitsubishi MiEV Evolution II na PPIHC Nowe wyścigowe Mitsubishi MiEV Evolution II na PPIHC
    Podczas 91. edycji słynnego wyścigu Pikes Peak International Hill Climb (PPIHC) nowe wyścigowe Mitsubishi MiEV Evolution II zajęły drugie i trzecie miejsce w kategorii pojazdów z napędem elektrycznym. Pojazdy poprowadzili ...
    [SUV-D] CX-7 2,3 / Murano Z50 3,5 / Land Cruiser J120 4,0 [SUV-D] CX-7 2,3 / Murano Z50 3,5 / Land Cruiser J120 4,0
    Podstawowe kryteria zestawienia: - SUV segmentu D - silnik benzynowy o mocy ok. 250KM - automatyczna skrzynia biegów - modele z okolic 2007 roku Wytypowane modele do zestawienia: - Mazda CX-7 2,3 DISI - 258KM - Nissan ...

  • Re: To rozgrzewać w końcu, czy nie?

    06 Paź 2010, 09:50

    Wystarczy zrobic prosty test - czas jaki potrzebujemy na odśnieżenie samochodu to załóżmy półtorej minuty. Wystarczy sprawdzić, do jakiej temperatury zagrzeje się silnik w ciągu półtorej minuty podczas pracy na biegu jałowym, a do jakiej podczas jazdy. Oczywiście warunkiem jest sprawny termostat i sprawny układ ogrzewania. No i najlepiej jakby mieć programik do diagnostyki silnika i laptopa - wówczas można sprawdzić dokładnie temperaturę po półtorej minucie w oby przypadkach.
    Teoretycznie logiczne jest, że przy zimnym silniku, zamkniętym termostacie, silnik szybciej się nagrzeje podczas pracy pod obciążeniem ( podczas jazdy ) niż podczas postoju na biegu jałowym. A czy tak jest - wystarczy sprawdzić.
    Masz prawo zachować milczenie. A wszystko co napiszesz, może zostać zmoderowane
    Nie pomagam na PW
    MotoAlbercik
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 14464
    Zdjęcia: 1184
    Rejestracja: 12 Gru 2006, 14:25
    Miejscowość: Tychy
    Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
    Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Terenowy
    Skrzynia biegów: Automatyczna
    Rok produkcji: 2000

    Re: To rozgrzewać w końcu, czy nie?

    06 Paź 2010, 12:51

    nie wątpię w to.tylko jak ma włączone światła to też ma obciazenie jakieś tam
    seba123456789-1
    Aktywny
     
    Posty: 257
    Rejestracja: 22 Lut 2010, 14:01
    Miejscowość: bydgoszcz

    Re: To rozgrzewać w końcu, czy nie?

    06 Paź 2010, 18:11

    Mnie jakoś nie przekonuje to, żeby samochodu nie rozgrzewać. Tzn. nie rozgrzewam go celowo, ale przy okazji. Mamy zimę, śniegu napadało, mróz -20 stopni. Chcę jechać do pracy. Odpalam najpierw samochód, aby mieć pewność, że odpalił i dopiero wtedy odśnieżam i skrobię szyby. Zresztą w zwyczaju mam odśnieżenie całego auta, a nie tylko szyb. Szczotą macham więc po dachu, masce, nawet reflektorach. Trochę się schodzi - to fakt.
    Ale gdybym robił to na wyłączonym silniku, jaką miałbym gwarancję, że autem odjadę? Po co mi więc go odśnieżać gdyby jednak nie zaskoczył?

    Znam takich co nawet ledwo co machnęli szczotką i próbowali, czy dadzą radę wyjechać z zaspy. Ja jakoś zawsze wychodziłem z założenia, że skoro w zaśnieżone miejsce parkingowe wjechałem, to i wyjechać muszę :mrgreen:
    Dishman
    Stały forumowicz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 3725
    Rejestracja: 15 Sty 2008, 19:53

    Re: To rozgrzewać w końcu, czy nie?

    06 Paź 2010, 18:57

    Dishman napisał(a):Mnie jakoś nie przekonuje to, żeby samochodu nie rozgrzewać

    Mnie również , choć mam ten luksus że zimą auto trzymam w garażu i to jeszcze troche ogrzewanym - ot tak . Jednak czasami przyjdzie mi go postawić pod chmurką. Rozgrzewam .A co mam skrobać szyby od środka żeby cokolwiek widzieć i jechać ? O tzw kropelke nie mam zamiaru walczyć- mój porflel tak bardzo nie zubożeje . Chyba że ekologia to przepraszam .
    bonifacy
    Stały forumowicz
     
    Posty: 2630
    Rejestracja: 10 Sty 2007, 19:58
    Prawo jazdy od: 01 01 1981
    Auto: Fabia I , Fabia II
    Silnik: 1,4 AME , 1,4 BXW
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna

    Re: To rozgrzewać w końcu, czy nie?

    07 Paź 2010, 08:17

    Rozgrzewka jest podstawą w sporcie. Jeśli sportowiec jej nie wykona to jego organizm jest o wiele bardziej narożony na kontuzje. Ja tak sobie myślę, że jak silnik sobie chwilę pochodzi na wolnych obrotach to napewno mu to nie zaszkodzi a olej zdąży w tym czasie trochę się nagrzać i dotrzeć w miejsca z których spłynął w nocy i przez to silnik będzie lepiej przygotowany do pracy pod obciążeniem. Mam też taki nawyk, że gdy zaparkuję pod domem to nie gaszę odrazu silnika tylko najpierw sprawdzam szyby, chowam radio, zbieram klamoty i dopiero wtedy wyłączam silnik i wysiadam. W tym czasie silnik ma minutkę, żeby nieco ochłonąć bo chłodzenie nadal pracuje.
    nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem... ;)
    BRODATY
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 2639
    Rejestracja: 18 Maj 2010, 19:33
    Miejscowość: Muhlhausen ;)
    Auto: Nissan Terrano II
    Silnik: 2.4 KA24E 124KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Terenowy
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 1995

    Re: To rozgrzewać w końcu, czy nie?

    07 Paź 2010, 10:30

    Podczas pracy silnika nagrzewa się też olej w silniku. Wiadomo - w niskich temperaturach olej ma większą lepkość. Ta lepkośc staje się mniejsza w miarę nagrzewania silnika. Im silnik szybciej się nagrzeje, tym szybciej olej będzie miał mniejszą lepkość i szybciej dotrze tam gdzie powinien. Czyli należy zadbać o to, by pracujący silnik jak najszybciej się zagrzał. A najszybciej zagrzeje się podczas jazdy, ponieważ wówczas jest większe obciążenie silnika niż na postoju. Najlepiej jest jak w silniku jest olej syntetyczny lub półsyntetyczny. Gorzej jak jest mineralny - ten potrzebuje najwięcej czasu na rozgrzanie, bo ma największą lepkość jak jest aimny. Oczywiście ruszając na zimnym silniku zaraz po jego odpaleniu nie mozna szarżować przepustnicą, tylko ruszać powoli i spokojnie.
    Teorii na ten temat jest tak samo wiele jak i teorii na temat "lepszych" paliw na stacjach. Jedni po wlaniu do baku lepszego paliwa od razu jak ruszą spod stacji to czują jak autko zyskało całe mnóstwo koni mechanicznych, a inni nie widzą żadnej różnicy.
    Bardzo dobrym wyjściem z takiej sytuacji jest zamontowanie do samochodu webasto...
    Niestety jest dość drogie - ceny zaczynają się od 3,5 tys PLN-ów :sad: Mam to w swoim samochodzie i rzecz jest naprawdę warta tych pieniędzy. No ale nie założy się czegoś takiego do 10 letniego golfa czy 15 letniego Poloneza... Z tej sytuacji bardzo dobrym wyjściem jest zamontowanie grzałki płynu chłodzącego lub oleju - nie są drogie i jak ktoś się zna na samochodach, to założy ją sobie sam. Grzałki są zazwyczaj na 230V. Można je kupić z układem sterujacym - programuje się godzinę włączenia oraz ustawia się temperaturę. Niesety nie jest to rozwiązanie dla kogoś kto mieszka w bloku. Chyba, że ma możliwośc podciągnięcia 230V do samochodu.
    Masz prawo zachować milczenie. A wszystko co napiszesz, może zostać zmoderowane
    Nie pomagam na PW
    MotoAlbercik
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 14464
    Zdjęcia: 1184
    Rejestracja: 12 Gru 2006, 14:25
    Miejscowość: Tychy
    Auto: Jeep Grand Cherokee WJ QD HQ
    Silnik: 4,7 ccm3 253 KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Terenowy
    Skrzynia biegów: Automatyczna
    Rok produkcji: 2000
     
    • Warto przeczytać
    • Motor z napędem odrzutowym, 7
      passat b5 german style
      8 Runda Rajdowych Mistrzostw Świata
      Jaguar