Remont silnika - koszty, opłacalność

24 Lip 2020, 13:43

Mam pytanie dotyczące ogólnie remontu silnika. Benzynowego z pośrednim wtryskiem.
Chodzi mi o jego sens wykonania w starych samochodach.
Rocznik mojego auta 2008, czyli przeszło 12 letnie.
Przebieg wg licznika 234 tyś km, jaka jest prawda nigdy się nie dowiem, bo auto było kupione sprowadzane.
Opisywałem swoje problemy z wyciekami i już nieważne, czy u innych w tym samym modelu były wycieki czy nie.
Niewielki wyciek w aucie na pewno będę chciał z kimś dokładnie namierzyć. Jeśli jednak potwierdzi się wyciek z uszczelnienia górnej misy olejowej (tzw. podstawy bloku silnika czy łoża wału korbowego) z blokiem silnika, no to myślę, że zdecyduję się na "sklejenie tego".

Jedni twierdzą, że wystarczy poluzować silnik, powypinać część osprzętu i spokojnie można zdjąć tę misę. Inni, że trzeba wyjąć cały silnik.

Jeśli chodzi o pracę silnika to:
-pali od strzału, czy po nocy czy po kilku dniach przerwy
-nie odczuwam spadków mocy odkąd tym autem jeżdżę (74 tyś km)
-stuków, huków klepania i innych dźwięków nie ma
-zużycie oleju jest przynajmniej podobne do tego jakie było po zakupie auta (przynajmniej nie widzę różnicy)
-po zakupie kompresja wynosiła na 3 cylindrach po 11 bar, na jednym chyba wskazówka manometru była między 10,5 a 11.
-ostatnia analiza spalin na LPG pokazała wartość ok 30 ppm na biegu jałowym i ok 100 na 2-3 tyś obrotów, gazownicy nic nie skomentowali, ale może ten parametr jest zły - nie wiem, dodam też że to było robione na źle działającym czujniku temperatury płynu, jeśli ma to znaczenie.
Nie wiem jak z kompresją na dzień dzisiejszy :)
Teraz pytanie czy w ogóle warto zawracać sobie głowę remontem silnika przy okazji klejenia tego miejsca ? Gdyby np robić je po wcześniejszym jego wypięciu z auta. Czy raczej odpuścić jeśli "auto dobrze jeździ".

Bo np wyjmą mi silnik, skleją tę misę. Jeden gość mówił, że przy okazji można już rozebrać cały silnik i go doprowadzić do porządku tak na 100%. No tylko, że Jak dodać czynności takie jak remont głowicy, honowanie cylindrów, szlif wału, wymiana panewek, pierścienie tłoków i wszystkie materiały to jednak koszty lawinowo wzrosną (chyba ?) w stosunku do ceny samego klejenia. Nie wiem więc czy ma sens taki pełny remont, bo też nie wiem czy po takiej wielkiej i bardzo drogiej naprawie nie wysypie się coś równie drogiego (o ile coś takiego jeszcze pozostanie). Ile w ogóle by taki remont pełny kosztował ? Czy byłby sens robienia remontu częściowego czy jest to raczej wywalenie kasy w błoto ? Czy konieczna byłaby wymiana paska rozrządu, gdy ten ma na chwilę obecną zaledwie ze 3 tyś przejechane ?
No i najważniejsze, czy można się jakąś umową zabezpieczyć na wypadek, gdyby robota została źle wykonana ? Chodzi o zwrot pieniędzy albo naprawianie do skutku, w sytuacji gdyby były problemy ?
Rozważam opcję, że gdyby zrobić porządny remont, to nie sprzedawać auta za 2 lata, tylko jeździć nim już dłużej.
Warto ?
Kordyt
Początkujący
 
Posty: 196
Zdjęcia: 12
Auto: Brak

27 Lip 2020, 11:28

Patrzyłeś z ciekawości na używane silniki? Ty masz 2.0 16V 140KM? Jaka jest ich cena? Kupując taki silnik ze sprawdzonego źródła dostajesz na niego gwarancję rozruchową. Ja jakiś czas jak szukałem silnia dla znajomego to dawali gwarancję rozruchową na miesiąc a jak będzie coś nie tak to wymieniali silnik bez problemu. Tu wtedy masz koszty przełożenia silnika i rozrządu. Czasem warto rozważyć takie wyjście i często będzie sporo tańsze od generalnego remontu silnika, takiego jak opisujesz.
Rokiko
Forumowicz VIP
 
Posty: 5078
Zdjęcia: 18

27 Lip 2020, 12:01

Tak to jest RFJ 2.0 16v 140 km.
Zgodzę się, że to wyjdzie dużo taniej niż remont.
Cena takich średnio 2000 zł na allegro.
Są też takie za 2500 zł, takie za 3000 zł no i najtańsze są za 1500 przy czym te ostatnie wyglądają tragicznie, no i większość na tych zdjęciach jest pozalewana olejem, przez miesiąc może nic nie być a po miesiącu też zacznie cieknąć - tego się boję.
Może inaczej, to też zależy co jest w moim motorze przyczyną rozpieprzania uszczelniacza wału. Bo jeśli się okażę, że dół jest tak spierdzielony, że nie opłaca się naprawiać no to wtedy mogę kupić silnik, ale jeśli miałoby to być rzeczywiście tylko nieszczelność między górną misą a blokiem, no to chyba kurcze sensowniej byłoby to uszczelnić, nawet jak to dużo roboty niż kupować w ciemno ? No bo i tu i tu wyjąc trzeba silnik, a w jednym przypadku zapłacę 2000 zł za silnik, w drugim 200 zł za uszczelnienie ?
Bo do samej pracy silnika nie mam zastrzeżeń, może przebieg duży ale autko bardzo dobrze się zbiera, wszystko fajnie cicho chodzi. O remont pytam, bo taką sugestię dał kiedyś mechanik, że skoro już wyjmie silnik do uszczelnienia to warto już cały silnik odnowić, ale on o tym opowiadał jakby to były już nieduże dodatkowe koszty a to chyba będą wtedy dużo, dużo cięższe pieniądze.
Problem jest też w tym że no nie ma kogo kto by to porządnie zdiagnozował...
Jakby ktoś mi polecił kogoś naprawdę uczciwego i ogarniętego w temacie na Śląsku, to bym taką osobę odwiedził, ale zaś w ciemno wywalać kasę za kolejne partactwo to mi się już nie chce. Nie chce żeby było tanio, chcę żeby było porządnie i raz zrobione do końca i żeby mechanik umiał się przyznać do błedu w razie jak zrobi źle, a nie że leci w uja i wciska ściemy których nawet nie mogę skontrować bo nie mam dowodów.
Kordyt
Początkujący
 
Posty: 196
Zdjęcia: 12
Auto: Brak

28 Lip 2020, 19:21

Dużo kapie tego oleju?
PhantomASA1
Forumowicz VIP
 
Posty: 8159
Zdjęcia: 1
Miejscowość: Z prawdy :)

28 Lip 2020, 20:20

No właśnie nie.
Mialem po naprawie na bagnecie polowe skali. Przejechalem nie wiem z 1500 km ?
Na pewno ponad 1000 i jest mniej niz polowa skali ale wiecej niz 1/3.
No a zdjecia wycieków zamieacilem w pierwszym poście. Jwst to zapocone w niektorych miejscach. Plam nie widzę na asfalcie ale mam tez pieluche no a moze bez niej jakieś pojedyncze krople moze uronic.
Kordyt
Początkujący
 
Posty: 196
Zdjęcia: 12
Auto: Brak

28 Lip 2020, 21:12

Kolego,nie wbijaj się w remont silnika przy takich objawach jak piszesz.Każdą nieszczelność eliminuj,naprawiaj jeżeli nie ma to bezpośredniego przełożenia na ogólny stan silnika.Po tym co piszesz,kondycja silnika nie jest w jakimś strasznym stanie.Każdy remont silnika wbrew pozorom rodzi też obawy jak ci go poskładają ,na jakich częściach,z jaką wiedzą itd itd. Dzisiaj o dobrego mechanika,warsztat jest naprawdę ciężko.I nie pisz,że "masz stary samochód" ;-) bo masz jeszcze auto z okresu kiedy tworzono prawdziwą motoryzację-prawdziwy samochód a nie wyrób samochopodobny-z kartonu czy plastiku ;-)
fiatcoupepolska. pl
fiatcoupe
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 167
Miejscowość: Brydzia
Auto: Fiat Coupe 2.0 20VT
Silnik: Benzin-220 KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Sport/Coupe
Rok produkcji: 1997
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Niedzielny kierowca na autostradzie - nie bądź taki!
    W okresie świąteczno-noworocznym wielu polskich kierowców przemierza setki kilometrów, by spotkać się z bliskimi czy spędzić wolne dni z dala od domu. Nierzadko przynajmniej część trasy pokonują autostradą lub ...
    Studyjne wersje nowego Golfa BlueMotion i Golfa GTI
    Podczas rozpoczynającego się dzisiaj Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Paryżu w centrum uwagi na stoisku Volkswagena znajduje się nowy Golf. Zbliżone do wersji seryjnych modele studyjne Golfa BlueMotion i sportowego ...

  • 28 Lip 2020, 21:13

    Więc nie ma sensu grzebać w silniku,jaki olej jest zastosowany obecnie i kiedy wymieniany? Odezwij sie do mnie na priv,jutro,dowiesz się co masz zrobić by doprowadzic silnik do stanu bez większych kosztów do renowacji ,bez rozbierania,grzebania,ten silnik spełnia jeden warunek ,który to umożliwia,tylko nie myśl o ceramizerach.Pozdrawiam! :wink:
    PhantomASA1
    Forumowicz VIP
     
    Posty: 8159
    Zdjęcia: 1
    Miejscowość: Z prawdy :)

    28 Lip 2020, 21:40

    Dlatego nie umiem się z tym autem rozstać i jestem pełen obaw jeśli chodzi o zakup czegoś nowego - innego.
    A niezadowolenie wysluchuje w domu od mojej że jeżdżę złomem i ze lepiej bym sie go pozbył. W robocie też ze mnie lacha ciągną po co trzymam złoma jak peugeoty to zlomy a moj to zwlaszcza xD

    Z tym remontem tez moze go gosc sugerowal bo nie był pewny czy np nie ma wycieku z uszczelki pod głowicą. No ale faktycznie zlece tylko sklejanie tego co trzeba.
    Aa no i ogólnie jak dostał auto do roboty jeszcze w grudniu to stwierdzil wtedy ze prawie kazde uszczelnienie puszcza ze caly blok byl w oleju. Toteż wiekszosc wymieniał ale uznał ze na liczniku nie ma 230 tys km tylko z 300 patrząc na stan uszczelek. Ale w sumie nawet jeśli to te silniki ponoć dożywaja nawet do pół miliona.
    Kordyt
    Początkujący
     
    Posty: 196
    Zdjęcia: 12
    Auto: Brak

    05 Gru 2021, 18:03

    Moim zdaniem remonty silników zdecydowanie warto przeprowadzać. Mój samochód niestety już praktycznie całkowicie umarł, a właściwie silnik w nim. Myślałam, czy warto go naprawiać, czy kupić nowe. Jednak remont okazał się tańszą opcją niz zakup nowego, a poza tym bardzo lubię swój samochód. Super nim się jeździ i w sumie to nie chcę się przesiadać do niczego innego ;) Samochód po remoncie odebrałam w zeszłym tygodniu, jeździ jak nowy ;) Ważne jest jednak , żeby wybrać godny zaufania serwis, który przeprowadzi taki remont. Ja skorzystałam z polecenia siostry :)
    Emila
    Nowicjusz
     
    Posty: 3

    05 Gru 2021, 19:28

    Zdecydowanie nie warto.
    Chyba że silnika z ciągnika rolniczego.
    Przy moim aucie mechanik spartolil robote i tak naprawde nic nie naprawił. Oczywiście wg szanownych osób z forum to jest moja wina bo przecież ja powinienem znać się lepiej niż mechanik ale przemilcze ten aspekt.
    W każdym razie nie ma to żadnego sensu. To nie elektronika gdzie moge po kolei kazdy komponent testować i jak coś nie działa to wykręcę śrubkę i poprawię. To jest silnik gdzie drobne niedopatrzenie skonczy sie zmontowaniem silnika ktory nadal bedzie mial problemy.
    Kordyt
    Początkujący
     
    Posty: 196
    Zdjęcia: 12
    Auto: Brak

    05 Gru 2021, 20:04

    Warto tylko w przypadku gdy nie ma wyboru wśród używek. Ewentualnie gdy używka kosztuje niewiele mniej niż remont.
    Gość114260
     

    06 Gru 2021, 12:01

    A warto w takich sytuacjach kupować wymontowany używany silnik ?
    Nie można na miejscu go sprawdzić, nie można rozkręcić więc nie wiadomo co jest w środku.
    Jeżeli warto to po zakupie demontujecie go na częśći i dokładnie czyścicie czy wierzycie na słowo sprzedawcy że jest cacy i sama przekładka ?
    Czy jednak jak kupować to taki jeszcze w samochodzie żeby zobaczyć jak pracuje ?
    Cynerion
    Początkujący
     
    Posty: 193
    Prawo jazdy: 09 10 2009
    Auto: Ford Mondeo mk4
    Silnik: EB 1.6 160KM
    Paliwo: Benzyna
    Typ: Liftback
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2014

    06 Gru 2021, 12:14

    Silniki "z palety" nie są złe, ale można trafić na minę. Możesz ściągnąć pokrywę zaworów przed montażem, groszowe sprawy, a zawsze góra coś powie o silniku. Często sprzedawcy oferują gwarancję rozruchową, więc nie jest źle.
    Gość114260
     

    07 Gru 2021, 20:36

    quel napisał(a):ale można trafić na minę.
    tak samo jak i przy autach, nawet tych sprawnych i jeżdżących.
    Na zachodzie nigdzie nie bawią się w remonty, cyk fuch wymiana na używke i po robocie, z tymi remontami też różnie bywa sam na własnej skórze się przekonałem, zleciłem mechaników naprawę, finalnie wyszedł remont kapitalny wraz z wymianą panewek i obróbką wału, owy mechanik zlecił obróbkę głowicy i wału innej firmie, po skończonej robocie wyłożyłem na stół prawie 12k i zadowolony odebrałem auto, zrobiłem ok 250km po czym obróciło panewkę w trybie momentalnym. Telefon do mechanika, laweta i weryfikacja i teraz tak ja na spokojnie robię rozeznanie sytuacji kto popełnił błąd, mechanik twierdzi ze wszystko złożył na cacy i pewnie coś na obróbce sknocili, byłem pytałem, miły pan mi rozjaśnił sytuację co się dzieje w przypadku gdy.... Po naciskach na mechanika wkoncu postanowił skorzystać ze swojego ubezpieczenia. Przyszedł więc likwidator ocenił wypisał, wziął faktury itd. Otrzymuję pismo że moja sprawa została rozpatrzona z wynikiem negatywnym i oni nie pokryją kosztów ponieważ zostały użyte części używane w postaci łańcucha rozrządu, tylko co ma jedno z drugim wspólnego, potem odbijali piłeczkę ze niby od mechanika odebrałem auto z wyciekiem oleju :ok: itd itd caly czas nowe śpiewki. Ja bez auta, utopione ok 25 tyś i co? I nic, nic nie wywalczyłem, dostałem ostro w dupe i tak się skończyły moje zlecenia remontów, teraz jeżeli robię remont robię to sam i tylko dla siebie.
    To nie moc ani sprzęt a technika czyni z Ciebie zawodnika
    Kao
    Moderator
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 13794
    Zdjęcia: 92
    Miejscowość: Francja
    Przebieg/rok: 40tys. km
    Auto: Bmw 645Ci, M3, Vw T4

    07 Gru 2021, 22:35

    quel napisał(a):Często sprzedawcy oferują gwarancję rozruchową, więc nie jest źle.
    Tutaj trzeba dopytać sprzedawcę o warunki gwarancji . Spotkałem się z wymaganiem wymiany rozrządu aby dochodzić swojego w przypadku jakiejś niesprawności silnika . A to już wygląda nieciekawie . Ogólnie sparzyłem się na wymianie silników z palety . Nie robiłem tego usługowo dużo i całe szczęście . W razie reklamacji klient musiałby zapłacić za ponowną wymianę . Na dzień dzisiejszy polecam zakup używanego silnika łącznie z usługą wymiany . A i oczywiście w takim przypadku wymagać i jeszcze raz wymagać aby było wszystko ok.
    Nie odpowiadam na problemy na PW
    bonifacy
    Stały forumowicz
     
    Posty: 3714
    Zdjęcia: 0
    Prawo jazdy: 01 01 1981
    Auto: Fabia I , Fabia II
    Silnik: 1,4 AME , 1,4 BXW
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna