Town & Country / Grand Voyager / Voyager czy warto dla rodziny 2+2?

Town & Country / Grand Voyager / Voyager czy warto dla rodziny 2+2?

07 Wrz 2017, 12:57

Jeżdżę obecnie Scenic'iem kupionym na szybko w czasach gdy planowaliśmy z żona pierwsze dziecko, obecnie dziecko ma już około 1,5 roku i Scenic często jest zapakowany na maxa (nie lubię ze względów bezpieczeństwa pakować się powyżej linii foteli, niemniej zdarza mi się wyjmować tylną półkę) kto pakował siebie i dziecko pewnie wie że w skrajnych przypadkach przydałby się mały dostawczak na wózek, łóżeczko turystyczne, kilka zabawek i torby podróżne, do tego fotele z tyłu mimo, że trzy osobne moim zdaniem nie są wygodne (dość wąskie) i szczerze mówiąc unikam jak ognia potrzeby siadania z tyłu.
Obecnie wyczekujemy już drugiego dziecka, więc do zestawu podróżnego dochodzi jeszcze więcej ubrań, drugi fotelik (więc w scenicu już nikt awaryjnie się pewnie nie zmieści), oraz dodatkowy wózek, tak więc zaczęliśmy z żoną rozglądać się za innym autem stopniowo dochodząc do budżetu ~70.000 - 10.000 tys zł za najlepiej nowe auto, żeby nie trafić na jakieś odwijane z drzewa.
Na pierwszy ogień poszedł Tipo, ze względu na cennik sedana otwierający się z dość niskiego pułapu, ale w salonie okazało się, że za sensownego kombi 1.4 + LPG trzeba zapłacić ok 70.000 zł, a to jest budżet który podwyższając można zacząć myśleć o jakimś okazyjnym Mondeo lub Octavii.
I nagle przypadkiem trafiliśmy na ogłoszenia Lancii Voyager, która po pierwsze nie jest już dostępna, po drugie nowa zdecydowanie przekraczała nasz budżet, po trzecie używane są często wycenione tak, jakby sprzedający nie chciał zbyt wiele stracić po kilku latach używania auta.
Nieco lepiej z cenami i liczba ogłoszeń jest gdy kliknie się Town&Country, czyli bliźniaka Lancii zza oceanu, ale tu po pierwsze pojawia się problem przypudrowanych trupów, złomów z odzysku itp (trafiłem np Town&Country, gdzie żona wyłapała że schowki w dolnej części są od Lancii a nie Chryslera, więc zacząłem się zastanawia czy przypadkiem nie musiała być wymieniona cała deska rozdzielcza bo chociażby wystrzeliła poduszka pasażera.

Przy tym wszystkim zacząłem się zastanawiać czy warto kupować tak duże auto dla rodziny 2+2 i doszedłem do wniosku że europejska motoryzacja nie ma odpowiednika z tak wygodnymi fotelami (wszędzie układ 2+3+2, gdzie ostatni rząd siedzeń bardziej przypomina ławkę w parku niż fotel samochodowy, do tego najczęściej trzeba stosować go zamiennie z przestrzenią bagażową), o przesuwanych a tym bardziej elektrycznie drzwiach bocznych producenci zaczęli myśleć dopiero od niedawna, nie mówiąc o wyposażeniu godnym limuzyn czy najdroższych modeli suv'ów (skóra, ekrany dla pasażerów, co pozwoliłoby zająć nieco starsze dzieciaki podczas dłuższej podróży) a i ceny nie odbiegają znacznie od Chryslera T&C za sensowny egzemplarz. W zamian na pewno zyskujemy lepsze spasowanie, lepszą skrzynie biegów i byc może ekonomię utrzymania, choć T&C po zgazowaniu wcale nie będzie dużo droższy w codziennej eksploatacji niż przeciętny europejczyk w benzynie (nowoczesne silniki w europejskich autach niekoniecznie nadają się do LPG), części z tego co czytam, nie są strasznie drogie a do tego dochodzi prosta konstrukcja. Pozostaje tylko kwestia znalezienia mechanika, który nie dostanie zawału gdy podjedzie do niego auto inne niż grupa VAG.
Rozpisałem się, ale po tym wszystkim siedzi mi z tył głowy pytanie, czy nie przesadzamy i czy faktycznie nie ma lepszego wyboru, stąd tez przydługi post i prośba o podpowiedzi od forumowiczów, za które z góry dziękuję.
tobbik
Obserwowany
 
Posty: 2
Rejestracja: 07 Wrz 2017, 12:19
Prawo jazdy od: 12 10 2012
Przebieg/rok: 35tys. km
Auto: Renault Scenic
Silnik: 1.9dCi
Paliwo: Diesel
Typ: Van
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2002

Re: Town & Country / Grand Voyager / Voyager czy warto dla rodziny 2+2?

07 Wrz 2017, 21:20

Dzieci nie mam i nie wiem ile miejsca potrzebujesz ale jakoś nie wyobrażam sobie, żeby dla 4 osób potrzebować czegoś więcej niż S-Max/Grand Scenic
Jeśli musi już być wielkie to do rozważań dorzucę Toyotę SIenę
Invi
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 2280
Rejestracja: 04 Cze 2016, 16:15
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: S60 2004, Octavia 2013
Silnik: 2.5T, 1.6tdi

Re: Town & Country / Grand Voyager / Voyager czy warto dla rodziny 2+2?

07 Wrz 2017, 22:41

tobbik napisał(a):o przesuwanych a tym bardziej elektrycznie drzwiach bocznych producenci zaczęli myśleć dopiero od niedawna
Ja to mam w moim Voyagerze z 2001 roku i klapa też z pilota się otwiera :)
Za cenę Voyagera mówię o modelu RG od 2001 roku do 2007 nie kupisz nic tak dużego nadającego się pod gaz silnik 3.3 i komfortowego na dalsze podróże. Ja mam u siebie sześć foteli kapitańskich (w trzecim rzędzie dwa podobne jak w drugim były tylko w wersjach limited do 2005 roku). Na dłuższe trasy naprawdę wygodny. Ale trzeba się do niego przyzwyczaić. Spalanie gazu od 13 litrów w trasie do 22 litrów w mieście przy normalnej jeździe. Ma oczywiście swoje zalety i wady jak każde auto.
Jak chcesz coś więcej wiedzieć o Grand Voyagerze to daj znać.

Dla rodziny 2+2 musisz wziąć pod uwagę bagażnik i tu musisz patrzeć żeby nie było trzeciego rzędu siedzeń (wyciąganego z podłogi) bo wtedy jest on większy. W tego typu samochodach jak minivan na tylnej kanapie dwie osoby będą podróżowały wygodnie czy to będą trzy osobne fotele czy też kanapa.

tobbik napisał(a):T&C po zgazowaniu wcale nie będzie dużo droższy w codziennej eksploatacji niż przeciętny europejczyk w benzynie
Musisz wiedzieć że w tym modelu butle idą w miejsca gdzie chowają się siedzenia środkowego rzędu i można tam założyć dwie lub jedną butlę (przy jednej trochę mały zasięg ale za to drugi fotel ma możliwość schowania się w podłogę). Tu mówię o T&C do 2007, później koszty utrzymania trochę wyższe jeżeli chodzi o ceny części zamiennych.

Jeżeli nie musi być to minivan, a widzę że wyżej pisałeś o Mondeo czy też Octavii więc rozważasz taką możliwość. Proponuję poszukać kombi np. (Avensis T27 z fajnym silnikiem 1.8 Valvematic pod LPG) z dużym bagażnikiem które też powinno dać radę i na pewno będzie miało większy bagażnik od Scenica którym jeździłeś.

Odpowiadając na pytanie "Town & Country / Grand Voyager / Voyager czy warto dla rodziny 2+2?" Moim zdaniem jeżeli chodzi o miejsce to jest go aż za dużo :) nie zastanawiasz się co masz zabrać tylko pakujesz później patrzysz i zastanawiasz się czy wszystko wziąłeś bo jeszcze kupa miejsca została :mrgreen: piszę tu o wersji Grand czyli 5,1m długości.

Jak chcesz wydać około 70 tyś. na dużego minivana to warto rozważyć T&C, Toyota Siena, Honda Odyssey przy czym te dwa ostatnie będą kilka lat starsze. Jak trafisz dobry egzemplarz to na pewno pojeździsz długo bezawaryjnie.
ArteK
Forum Samochodowe
 
Posty: 4452
Zdjęcia: 10602
Rejestracja: 08 Mar 2006, 20:21
Miejscowość: Warszawa
Prawo jazdy od: 12 12 1996
Przebieg/rok: 23tys. km
Auto: Toyota Yaris, Grand Voyager
Silnik: 1.3 VVTi, 3.3 V6
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2008

Re: Town & Country / Grand Voyager / Voyager czy warto dla rodziny 2+2?

08 Wrz 2017, 12:47

Dzięki za odpowiedzi.

@Invi
Dzieci nie mam i nie wiem ile miejsca potrzebujesz ale jakoś nie wyobrażam sobie, żeby dla 4 osób potrzebować czegoś więcej niż S-Max/Grand Scenic Jeśli musi już być wielkie to do rozważań dorzucę Toyotę SIenę

Miejsca by pewnie i wystarczyło, natomiast jak pisałem europejskie auta typu sharan, alhambra, grand scenic itp, nie maja wielu rozwiązań o których pisałem, a wpływają dość znacznie na komfort. Choćby "kapitańskie" fotele na długie podróże, czy odsuwane drzwi, przez co nie trzeba się martwić, że dzieciaki otrzaskają na parkingu czyjeś auto....

@ArteK
Ja to mam w moim Voyagerze z 2001 roku i klapa też z pilota się otwiera

Tu miałem na myśli europejskie vany.

O butlach w schowkach doczytałem, ale tu szczerze mówiąc wychodzę z założenia, że jeśli bym składał fotele, to te z trzeciego rzędu, a jak będę potrzebował małego dostawczaka, to fotele zostawię w domu

O kombi myślałem intensywnie bo scenic jak było wspomniane nie jest szczególnie pakowny, dopóki nie trafiłem na Voyager'a i o ile jak piszesz bagażnik by pewnie wystarczył, do tego pewnie lepiej trzymają się drogi to na pewno nie będzie w nich tak wygodnej pozycji za kierownicą nie mówiąc o całej reszcie rozwiązań które pewnie dobrze znasz.

Jeśli natomiast chodzi o roczniki, to myślałem, żeby dorzucić i szukać czegoś 2011+, czyli ostatni lift, bo środek stał się dość przyjemny dla oka, chyba, że okaże się, że do powiedzmy 80.000 - 90.000zł same szkody całkowite, powodziowe itp
tobbik
Obserwowany
 
Posty: 2
Rejestracja: 07 Wrz 2017, 12:19
Prawo jazdy od: 12 10 2012
Przebieg/rok: 35tys. km
Auto: Renault Scenic
Silnik: 1.9dCi
Paliwo: Diesel
Typ: Van
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2002
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Crossover Mitsubishi ASX po face liftingu Crossover Mitsubishi ASX po face liftingu
    W polskich salonach spod znaku Trzech Diamentów zadebiutował właśnie znany i ceniony przez klientów crossover Mitsubishi ASX po face liftingu. W odświeżonym Mitsubishi ASX 2013 unowocześniono przód, tył ...
    Summer Cars Party 2013 za nami! / relacja Summer Cars Party 2013 za nami! / relacja
    W tym roku w drugi weekend września odbyła się VII ecycja największej motoryzacyjnej imprezy Summer Cars Party. Tym razem pierwszy raz w historii SCP mieliśmy dwa dni na odwiedzanie imprezy na lotnisku "Muchowiec" w Katowicach. ...

  •  
    • Warto przeczytać
    • Tuning Show
      audi a8 d2
      Fiat 124 Spider, 1979 rok, tył
      Nissan 350Z