Wybór auta - pakowny kompakt

29 Lis 2020, 22:45

W ostatnim temacie kolega Ossy doradził mi jako pakownego kompakta focusa 1.5 TDCi 120km. Auto wydaje się fajne i spełnia moje oczekiwania w stosunku do mozliwosci finansowych.
Rozwazalem też astre 1.4 T 140km pod lpg. Astra jest droższa od odpowiadajacego jej wiekowo focusa. O astrze jednak slyszalem duzo zlych opinii i to na forum astry.
Mimo to gdybym mial wybierac miedzy tymi dwoma autami co byscie wybrali?
Zakladamy rok prod 2015-2017. Przebieg ponizej 100 tys km. Astra J 1.4 T 140km (z montażem LPG) vs Focus 1.5 TDCi 120km.
Przy porownaniu: awaryjność, koszty eksploatacji, jakość, elastycznosć jazdy, stosunek jakosci auta do ceny.
Cel auta: wyjazdy na dostanse 100km i dluzsze. Czasem na 40 km. Rzadko po miescie.
Cynerion
Początkujący
 
Posty: 97

30 Lis 2020, 00:38

Szczerze? brałbym Focusa bo w turbo-benzynie wykonać montaż lpg to już musi być konkretna instalacja.
Poza tym dodatkowy koszt, gdzie przy Focusie idzie wszystko na ropę i można śmigać.
W przypadku Astry tez trzeba uważać na skrzynie.
Reasumując przy takich użytkowaniu wybrałbym raczej diesla.
demirbiras
Zaawansowany
 
Posty: 539
Prawo jazdy: 14 08 2009
Przebieg/rok: 12tys. km
Auto: Astra H
Silnik: 1,8
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna

30 Lis 2020, 11:45

No pod względem jazdy też bardziej odpowiadałbym mi ten ford. Ma mniejszą moc i niższe osiągi ale podejrzewam, że do wyprzedzania lepiej się sprawdzi. Astra jest dość głośna na wyższych obrotach, więc od diesla pod tym względem wiele lepsza nie będzie.

Astra pewnie będzie mi spalać coś koło 10-12 L gazu, nie wiem ile będzie średnio spalał diesel forda. Jeśli byłoby to ok 6 L to koszt paliwa wychodzi podobny zakładając, że LPG jest 2krotnie tańsze.
Jeśli spalanie średnie będzie na poziomie 7-8 L to już pewnie drożej. Nie mam żadnych spójnych info o dieslach. Jedni piszą że im pali 4-5 L inni, że tyle co benzyny...
Nie wiem też jak drogie były by naprawy w TDCi gdyby poszły wtryskiwacze, dwumasa, turbo ? Jak to jest z tym DPFem ? Czytałem gdzieś że 6 000 zł kosztuje wymiana DPFa jakby z tym się coś stało.
W astrze też jest dwumasa i turbo...
No i czy taki diesel z przebiegiem poniżej setki faktycznie może długo pojeździć bez większych awarii ?
Też słyszałem, że w astrze siadają te skrzynie M32, że turbo tez lubi pęknąć... I takie mam wrażenie że ten opel będzie się już sypał nawet przy takim przebiegu, może się mylę. Nie wiem.
Cynerion
Początkujący
 
Posty: 97

02 Gru 2020, 14:36

Ossy jeszcze odnośnie tego forda czy masz jakieś informacje o jego silniku tym 1.5 tdci 120 km ?
Słyszałem że zrywa się koło od wałka rozrządu i że bardzo szybko pada uszczelka pod głowicą.
Cynerion
Początkujący
 
Posty: 97

03 Gru 2020, 19:22

Możesz mi przybliżyć temat tej skrzyni?? Coś nie tak ze skrzynią tam jest?? Chyba to nie słynna M32 z Astry trójki z 1,6..?
artur73
Moderator - Jakie auto kupić?
Awatar użytkownika
 
Posty: 5651
Zdjęcia: 30
Miejscowość: POZNAŃ
Prawo jazdy: 02 10 1991
Przebieg/rok: 25tys. km
Auto: różne ,Octavia 2,0
Silnik: 116 KM,
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Manualna

11 Gru 2020, 09:05

Ponoć właśnie ta M32...
Jak testowałem astrę J z przebiegiem ok 50 tyś, to skrzynia na dwójce już zgrzytała... masakra jakaś.
W ogóle uznałem, że może uda się sprzedać stare auto chociaż za te 8-9 tyś to dołożę do budżetu i wówczas będzie 40+ tyś zł na autko.
Cały czas myślę o tym focusie bo auto bardzo fajne.
Trochę jednak obawiam się jakiś informacji, że w nowym aucie wywala uszczelkę pod głowicą. O ile zrywający sie pasek rozrządu rozumiem, bo bez sensu zawierzać producentowi że wytrzyma 200 tyś km, o tyle ta uszczelka pod głowicą mnie mega dziwi. Chociaż taka informacja widnieje tylko na motodiesel.pl ale żaden komentarz tego nie potwierdza.
Słyszałem też info, że jedna firma zakupiła fordy jako służbowe (ale tam był starszy silnik TDCI 1.6) i w większości zakupionych aut pękły głowice.
No i jeszcze są tu wtryskiwacze piezoelektryczne. Jaka jest ich trwałość ? I czy można je regenerować ?
Z drugiej strony chyba wszystkie nowoczesne rozwiązania są bardziej awaryjne i drogie w naprawie. A przecież skoro chce kupić auto z niskim przebiegiem to bez sensu żebym kupował jakiś MPI 100 KM, tylko po to żeby było bezpieczniej, a przy okazji będę się wkur@@ że mam największego żółwia na drodze...

A co myślicie np o czymś takim
[link do Olx wygasł]
albo takim
[link do Otomoto wygasł]?

Pytam bo ceny poniżej średniej, ale może jest tu coś nietak na co nie zwróciłem uwagi :)
Cynerion
Początkujący
 
Posty: 97
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Trzeci sygnał pojazdu uprzywilejowanego - wysyłany do kierowców
    Słyszeliście o takiej metodzie informowania kierowców na drodze, że zbliża się np. straż pożarna, karetka czy policja? Dzisiaj coś słyszałem o testowaniu takiej metody i o tym jak ona działa. Każdy kierowca słuchający ...
    Bezpieczeństwo pieszego na drodze
    Według statystyk, w 2012 roku doszło do 10 309 wypadków z udziałem pieszych, w wypadkach tych zginęło 1 167 osób, a rannych zostało 9 945 osób. Wypadki z udziałem pieszych stanowią prawie 33% wszystkich ...

  • 11 Gru 2020, 13:25

    Rzeczywiście coś tanie te fordy. Ja w podobnej cenie w zeszłym roku sprzedałem Lancera (5 lat 100tys km) z wolnossącą benzyną-sedan, a to kombi w dieslu :idea:
    Oprócz aut w stopce, wiem co nieco jeszcze na temat Pandy III ,Lancera IX i Vitary 1,6
    yeti65
    Stały forumowicz
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 3139
    Zdjęcia: 14
    Miejscowość: Zegrze Pd
    Prawo jazdy: 29 11 1984
    Przebieg/rok: 30tys. km
    Auto: Outlander 2019, Courier 2020
    Silnik: 2.0 150KM 1.5D 100KM
    Paliwo: Benzyna
    Typ: SUV
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2019

    11 Gru 2020, 22:38

    Kolego mam astrę sedan 2018 rok, 1.4T 140 KM z fabrycznym LPG, nalatane 170 tys. Jedyna awaria to nie działało radio przez 2 dni - potem samo się naprawiło. Spala jakieś 10-11 L, precyzja skrzyni gorsza niż w Focusie (żona ma), prowadzenie też znacznie gorsze, bo to sedan i do tego ciężkie auto. Z samą skrzynią nie ma jakichś problemów, nic nie skrzypi, nic się nie zacina, biegi wchodzą tak jak należy. Te 140 KM niby sporo, ale ze względu na masę auta to gdzieś giną. W środku wydaje się większy niż focus, ale jakiejś spektakularnej różnicy nie ma. Generalnie niezłe auto, trochę mało intuicyjna obsługa - za dużo tych przycisków, bezawaryjne, w miarę dynamiczne i tanie w eksploatacji z LPG.
    roksinski
    Początkujący
     
    Posty: 82
    Zdjęcia: 3
    Prawo jazdy: 0- 0-1994
    Przebieg/rok: 40tys. km
    Auto: Renault

    13 Gru 2020, 08:10

    Szczerze..? To gdybym wybierał spośród tych dwóch modeli jak Cynerion ,to miałbym te same dylematy co on. Kazdy z tych wyborów jest obarczony ryzykiem kosztów napraw i eksploatacji. Nie można tutaj wybrać prosto i jednoznacznie.
    Może ja tak mam ale u mnie w głowie zapala się kontolka ostrzegawcza "ładowanie się w problemy" ,dlatego żadnego z tych aut bym nie kupił (choć jeździłem kilka tys.km.taką Astrą z 140KM z lpg i to był muł bo jest ciężka jak czołg). Wybrałbym bezpieczniejszą wolnossącą benzynę. Rację ma yeti ,że poleca takiego lancera z tym silnikiem wolnossącym. Znalazłoby się coś z Mazdy a może Hondy za 40k spokojnie w dobrym stanie z wolnossącą benzyną i w przypadku mazdy pewnie dałoby się ładnie zagazować.
    Może dlatego i z tych powodów sam jeżdżę starą Octavią 2,0 8-v gdyż chce jeździć a nie naprawiać i robić na auto. Owszem głowice też robiłem przy przebiegu ok.260 tys .km ale mam ją zrobioną elegancko ,a dół silnika jest zdrowy. Poza tym mam klimatronik,podgrzewane fotele,tempomat itd... Sporo jest takich ludzi jak ja ,którzy myślą podobnie.
    Oczywiście nie namawiam na przyjęcie takiej jak moja filozofii ale warto się przed kupnem auta zastanowić ,czy wybierając auto nie lepiej jest trochę na te rzeczy wziąć poprawkę i rozpatrywać kupno tez pod tym kątem żeby się "za bardzo" nie władować.
    Dlatego zawsze będę polecał bardziej od nafaszerowanych nowinkami z mikro poobcinanymi silnikami z wyżyłowaną mocą ,auta które mają normalne silniki. Są to Megane 1,6 ,Tipo 1,4 czy Golfy 1,6 MPi i je sobie ładnie zagazować.
    artur73
    Moderator - Jakie auto kupić?
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 5651
    Zdjęcia: 30
    Miejscowość: POZNAŃ
    Prawo jazdy: 02 10 1991
    Przebieg/rok: 25tys. km
    Auto: różne ,Octavia 2,0
    Silnik: 116 KM,
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna

    13 Gru 2020, 20:38

    Artut oczywiscie ten punkt widzenia rozumiem. Silnik mpi jest niewatpliwie trwaly nie wysypia sie w nim wtryski. Nie ma dwumasy ani turbo. I nie brakowalo kiedys aut typu 2.0 140 km 2.2 160 km itp. Ktore zagazowane mialy tanie paliwo i byly tanie w ekspoatacji. Niestety z wolnossacych benzyniakow juz takich nie ma. Max to 1.6 115 km a wiemy że takie auto nie jedzie juz w budzie 3drzwiowego hatchbacka klasy C, a co dobiero w kombiku. No i sam wybor aut z takim silnikiem jest marny. Hyundai i Renault został. Oba mi sie wizualnie mega nie podobaja w stylistyce a Hyundai to do dodatkowo gnijus.
    Nie chce drugi raz kupować auta ok 10letniego bo juz jedno takie mialem, mialo prosty silnik i mialo byc super a wszystko doslownie wszystko mi w nim sie chrzanilo. To czujnik padl, to kierunkowskaz mial zwarcie to co chwila jakis wyciek, to zaraz problemy ze sprzeglem potem skrzynia, to auto gasło to za chwile jakieś błedy to nie odpalało... na naprawy wydawalem fortunę a pod koniec auto wiecej stalo u mechanikow niz jezdzilo. Moze mialem pecha ale mimo to mam juz uraz do starych aut. Chcialbym cos czym z duzym prawdopodobieństwem pojezdze chociaz 80 tys km bez wiekszych awarii. Dlatego rozwazam nawet diesla ale z niskim przebiegiem, w sumie wiecej zaplace ale zeby przebieg byl ponizej 60 tys km.
    I powiem szczerze ze gdyby byly nowe autka z benzynka wolnossacą od 2 litrów bez zadnych bezposrednich wtrysków to bym takie sobie kupił. No ale nie znam takich aut. Teraz nawet w miejskich autach jest turbo i pojemnosc 0.8 :/

    A i tak astra 1.4 T 140 km to jest mega muł. Jechalem i nie dowierzałem. Juz duzo przyjemniej jezdziło mi się 20 letnim focusem TDCi 1.8 90km... :unsure:
    Juz nie wspomnę ze silnik w twj astrze jak na benzyne i rocznik to mega głośny.
    Cynerion
    Początkujący
     
    Posty: 97

    13 Gru 2020, 21:51

    Gdybym miał do wyboru te dwa auta z tymi silnikami o których piszesz to zdecydowanie wolałbym Focusa.
    1. 1.5tdci jest kulturalnym dieslem, bardzo dobrze zbiera się od dołu, w przeciwieństwie do Astry, która mimo turbo w ogóle szału nie robi a tylko hałasuje.
    2. 1.4T to kiepska kultura pracy. Sam dzisiaj czytałem temat na forum Astry i nie jest za ciekawie (a mowa była o tym 8 lat temu kiedy te auta były nowe).
    3. Lepsze zawieszenie we Fordzie.
    4. Szczególnie zimą szybsze tankowanie diesla niż dwóch innych paliw, gdzie LPG "leci jakby chciało a nie mogło". I przede wszystkim rzadsze.
    5. Nie jeździłem Astrą J z tym silnikiem, ale w tym Focusie polifcie z tym 1.5 120 wyciszenie jest dużo lepsze niż w starszych autach segmentu D. Ja przesiadając się wtedy z Lexusa IS200 byłem w mega szoku. Jest też ciszej niż we Vectrze C.
    6. We Focusie przyjemnie się zmienia biegi, w Astrze masz słynną M32. Faktem jest, że bierzesz pod uwagę lifty, a tam już poprawili bolączki, ale czy sama praca lewarka jest lepsza to nie wiem. W 1.7cdti chyba też jest ta skrzynia i dla mnie jest kiepsko.
    rbkt666
    Początkujący
     
    Posty: 120
    Zdjęcia: 5
    Prawo jazdy: 11 04 2011
    Przebieg/rok: 15tys. km
    Auto: Volvo S60
    Silnik: 2.4 170KM
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Sedan/Limuzyna
    Skrzynia biegów: Manualna
    Rok produkcji: 2001

    13 Gru 2020, 23:22

    No nie no wybierając między tymi dwoma autami nie mam wątpliwości co wybrać mam. Focus bez porownania odppwiada bardziej moim oczekiwaniom.
    Na plus astry przemawia jedynie to ze gdyby się zdarzya zmiana pracy lub wyprpwadzka to moze sie okazać ze bede dpjezdzal np 3 km w jedna str co dla diesla hmm... nie jest dobre. I tylko tyle.
    Jasne z fordem boję się tych wtryskiwaczy piezo, boje sie dpfa. No ale jednak firmowe auta to czesto diesle jezdza i nie slysze zeby byly czeste problemy z silnikiem i jego osprzetem.
    Z drugiej str jak sie ma pecha to i auto z wolnossacym mpi przysporzy kupe kłopotów...

    Pod rozwagę jeszcze mogę wziać fiata tipo. Podobno dość chwalone auto. I T-Jet i M-jet daja radę. Dziwi mnie troxhe tylko cena. Otóż ponoc nowe szly w cenie od 40 tys zl i jest to niby auto budżetowe. Tymczasem na otomoto te fiaty sa drozsze od astr i fordów. Takie za 40 tys to juz z przebiegiem od 100 tys km - nie wiem o co kaman, podrozaly od nowosci ?
    Cynerion
    Początkujący
     
    Posty: 97

    14 Gru 2020, 08:37

    Cynerion napisał(a):Tymczasem na otomoto te fiaty sa drozsze od astr i fordów. Takie za 40 tys to juz z przebiegiem od 100 tys km - nie wiem o co kaman,

    Akurat te sprawy reguluje sam rynek. Tutaj sterować sztucznie nie da rady. Ludzie nie są idiotami :)
    Moim zdaniem Tipo mają w tych wersjach silnikowych ,lepsze te silniki niż Astry i może mniej awaryjne skrzynie? Poza tym można je też zagazować.
    artur73
    Moderator - Jakie auto kupić?
    Awatar użytkownika
     
    Posty: 5651
    Zdjęcia: 30
    Miejscowość: POZNAŃ
    Prawo jazdy: 02 10 1991
    Przebieg/rok: 25tys. km
    Auto: różne ,Octavia 2,0
    Silnik: 116 KM,
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna

    14 Gru 2020, 11:27

    Tipo w podstawie kosztowało 45 z silnikiem 1,4/95. Za 1.4t czy 1.6 multijet z normalnym wyposażeniem trzeba było zapłacić 70+
    Invi
    Forumowicz VIP
     
    Posty: 6296
    Przebieg/rok: >50tys. km
    Ostrzeżenia: 1

    14 Gru 2020, 12:37

    No też prawda, że w najniższej cenie najuboższe wyposażenie i marny silnik.
    Choć mogę mieć auto z klimą manualną. Nie potrzebuję żadnych czujników parkowania, zmierzchu i tempomatów. Nie potrzebuję kolorowego wyświetlacza. Wystarczy mi po prostu dynamiczny w miarę silnik.

    Zastanawia mnie też określenie, że fiat jest "budżetowy", to czego nie ma co mają inne auta ?
    Jak się fiat tipo ma jakością do fiata bravo ? Bo jedno bravo oglądałem kiedyś M-jeta i auto było bardzo fajne. W środku miękkie plastiki, szyby otwierane i z przodu i z tyłu. Wnętrze bardzo ładne i na postoju z kabiny silnika nie było w ogóle słychać.
    No chyba że tipo względem bravo jest bardziej zubożony.

    Żona ma Micrę i to to jest budżetowe auto. Twarde plastiki, zerowe wygłuszenie, wszystko trzeszczy stuka puka, silnik chodzi gorzej niż diesel. A to benzyna 1.2.... tylko 3-cylindrowa...
    Cynerion
    Początkujący
     
    Posty: 97