Nie mały dylemat

Moderator: fs.mod
  • Poinformuj znajomych na Facebook-u o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Gwar-ze o tym wątku
  • Poinformuj innych ludzi na Wykopie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Twitter-ze o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Blip-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na Buzz-ie o tym wątku
  • Poinformuj znajomych na GG o tym wątku

Re: Nie mały dylemat

Post» 10 Sty 2011, 12:49

rostek napisał(a):Szukałem sobie autek fajnych małych ale też o sportowym zacięciu i znalazłem Peugeot 106 1.6 S16 i mam do wyboru dwa kwotę jaką mogę wydać to nadal 15 tyś a oto one :P którego byście polecili ??

http://otomoto.forumsamoc...-C16692885.html

http://otomoto.forumsamoc...ow&id=C16863309


rozbieżność cenowa jest na prawdę duża tyle ze czarny jest o 5 lat starszy ale ma bogatsze wyposażenie myślicie ze to może być jakiś składak czy taka cena jest ok ??
rostek
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 46
Rejestracja: 14 Gru 2010, 00:28
Miejscowość: Ostrołęka
Auto: Volvo S80, 2.4i 170KM

Re: Nie mały dylemat

Post» 10 Sty 2011, 18:02

Jesteś bardzo niezdecydowany jeździsz po wszystkich segmentach :grin:

Peugeot ten biały wydaje się być godny polecenia. Tylko ciężko będzie go chyba wyżyłować do tych "300 kucy"
M PoweR... BMW!!!
M5
Aktywny
Aktywny
 
Posty: 155
Rejestracja: 17 Paź 2009, 15:45
Miejscowość: Police

Re: Nie mały dylemat

Post» 10 Sty 2011, 20:34

Fakt ze jestem nie zdecydowany ale chyba na tym peugeocie zostane :P Czarny zawsze mozna polakierowac na bialo ^^ bo samochod dwa razy tanszy a 5 lat starszy to jest troche roznicy do tego ma on chyba full opcje i sie tak zastanawiam :P co do 300 kucy to moze bedzie ciezko ale mysle ze takim malenstwem 250 wystarczy :P jak nie 200 ^^
rostek
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 46
Rejestracja: 14 Gru 2010, 00:28
Miejscowość: Ostrołęka
Auto: Volvo S80, 2.4i 170KM

Re: Nie mały dylemat

Post» 10 Sty 2011, 20:59

ja kiedys tez mialem taki dylemat... wiesz co zrobilem? kupilem mazde 323C , wyprulem bebechy.... i zalozylem silnik z mazdy xedos 2.0 V6 , zakup samochodu plus przerobka nie wyszly wiecej niz 10 000 , a samochod naprawde lata..... jesli chodzi o przerobki to mam tylko stozek , i przelot kwasowka.... i powiem ci ze kumpel ma e36kombi 2.8 i do 200km\h nie ma szans z moja mazda , a z tego silnika bez problemu da sie wycisnac malym kosztem 250koni...
Awatar użytkownika
artopoo
Aktywny
Aktywny
 
Posty: 156
Rejestracja: 20 Paź 2010, 01:50
Miejscowość: Helmstedt DE

Re: Nie mały dylemat

Post» 10 Sty 2011, 22:30

czyli mowisz ze oplaca sie kupic samochod np ten ktory ja chce za te 6500 zl i zrobic po jakims czasie swapa ??
rostek
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 46
Rejestracja: 14 Gru 2010, 00:28
Miejscowość: Ostrołęka
Auto: Volvo S80, 2.4i 170KM

Re: Nie mały dylemat

Post» 10 Sty 2011, 22:38

zalezy czego oczekujesz . Jesli chodzi o mnie to mam satysfakcje ze zrobilem sobie samochod tak jak chcialem, a nie kupilem gotowca.... za kazdym razem kiedy wsiadam teraz do mojej mazdy i ruszam to mam ciary na plecach .... poprostu wiem ze zrobilem z kumplem kawal dobrej roboty..... i ta satysfakcja jest zajebista!! polecam kupic bude samochodu ktory ci sie podoba , potem jakis lepszy silnik i i swap.... Ja osobiscie polecilbym Ci japonczyki bo to naprawde wdzieczne samochody....
pozdro
Awatar użytkownika
artopoo
Aktywny
Aktywny
 
Posty: 156
Rejestracja: 20 Paź 2010, 01:50
Miejscowość: Helmstedt DE

Re: Nie mały dylemat

Post» 10 Sty 2011, 22:53

ja myslalem o audi 80 b4 w coupe z normalnym 2 litrowym silnikiem i pozniej jakis wiekszy wrzucic albo peugeota :P za japoncami nie przepadam
rostek
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 46
Rejestracja: 14 Gru 2010, 00:28
Miejscowość: Ostrołęka
Auto: Volvo S80, 2.4i 170KM

Re: Nie mały dylemat

Post» 10 Sty 2011, 22:59

no to ja bym byl w strone AUDI jak juz po pugi sa awaryjne.... najlepiej kupic jakies quatro , z najslabszym silnikiem.... potem swap i heyah
ja moja mazda kupilem z zatartym silnikiem (koles uszkodzil miska olejowa i sie nie zorientowal :D) , ale buda miala przebieg 120k , potem szukalem anglika -Mazda Xedos , kumpel mi ja przywiozl przelozylem silnik , fotele.... no i potem to juz tylko zawiecha , dlubanie.... ale sie oplaca , tylko trzeba miec czas , kase i checi.....
Awatar użytkownika
artopoo
Aktywny
Aktywny
 
Posty: 156
Rejestracja: 20 Paź 2010, 01:50
Miejscowość: Helmstedt DE

Poprzednia
 
  • Podobne tematy

Jakie auto kupić?